Strona Główna Zakonu
* FAQ    * Szukaj
 * Zarejestruj    * Zaloguj 
Teraz jest 20-08-2019, 03:45




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Posty: 1961 1, 2, 3, 4, 5 ... 79  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 01:35 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3728
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Dwa i pół roku po Bitwie o Tython, Kuźnia

Wszyscy
Odprawy przed misjami bywały różne. Podobnie wezwania na nie. Niekiedy zapowiadane wcześniej, innym razem zaś zupełnie niespodziewane, zaskakujące Rewanżystów podczas treningu, czy nawet snu. Tym razem to był ten drugi przypadek.
Nagły komunikat zastał szczęśliwców w łóżkach, nad ranem. Prócz godziny i miejsca zebrania, nie ujawnił zbyt wiele. Wiadomo było jednak, że coś się stało, i że sprawa nie może czekać.
Teraz natomiast czekali sami Rewanżyści, a dokładnie pięcioro z nich.
Od jakichś piętnastu minut siedzieli w fotelach w niewielkiej, jasno oświetlonej sali. Na jej środku znajdował się solidny stół ze sporej wielkości holoprojektorem, zaś pod ścianą skromna sofa i kilka zamkniętych skrzyń, zapewne ze sprzętem.
Zgromadzeni nie znali się zbyt dobrze, choć niekiedy widywali na Kuźni — mijali w korytarzach, na stołówce lub w jakiejś kantynie, czy sali treningowej. Nigdy jednak nie brali udziału we wspólnej misji, nie zamienili ani słowa.
Pewnie dlatego panującą ciszę przerwał dopiero odgłos cichych kroków i dźwięk rozsuwających się drzwi.
W wejściu stanęła niewysoka, drobna brunetka o niebieskich oczach. Wyglądała na nie więcej niż dwadzieścia pięć lat, choć jej długie włosy zdobiło kilka dziwnych, białych pasm, teraz splecionych w cienkie warkocze. W dłoniach trzymała niewielki cyfronotes i spoglądała na zebranych z zaciekawieniem albo lekkim zdziwieniem. Jakby widziała ich po raz pierwszy.
Oni natomiast znali ją głównie z tego, co mówili inni – że to uczennica samego Revana, była Jedi, Allamaris Avner.
Drzwi zamknęły się ponownie, a dziewczyna zajęła sofę, siadając na niej ze skrzyżowanymi nogami, jak do medytacji. Wbiła wzrok w ekran urządzenia.
— Na co dzień współpracuję z inną grupą, ale wygląda na to, że wszyscy są obecnie zajęci — mruknęła pod nosem, szukając jakichś informacji.
Po chwili podniosła głowę i jeszcze raz przyjrzała się siedzącym naprzeciw Rewanżystom.
Pierwsza była dziewczyna w zbliżonym do niej wieku. Także niezbyt wysoka, szczupła, w średniej długości kruczoczarnych włosach, aktualnie związanych w kucyka.
Drugi niewiele straszy, wysoki, blady blondyn o zielonych oczach, wyglądający na mocno zaspanego. Co o tej porze, i po nagłej pobudce, nie było chyba niczym dziwnym.
Za nim siedział postawny, ponad trzydziestoletni mężczyzna o jasnej karnacji, zielonych oczach i krótkich, czarnych włosach. Jego smukłą twarz zdobił dwukolorowy tatuaż, składający się z linii oraz krótka bródka.
Dalej miejsce zajmował młody, przystojny chłopak. Wysoki, o atletycznej budowie ciała, w krótkich czarnych włosach. Wyróżniały go oczy w srebrnym kolorze i niewielka, pozioma blizna pod jednym z nich.
Na końcu zaś siedziała przedstawicielka rasy Chiss. Jednakże niebieska, podchodząca pod srebrny kolor skóra, czarno-niebieskie włosy i czerwone oczy nie były tym, co wyróżniało ją najbardziej. Jej wzrost przekraczał dwa metry, sylwetka była wyraźnie umięśniona, a nad prawą brwią widniała charakterystyczna brodawka.
Allamaris zatrzymała się przy niej na dłużej, nim zaczęła czytać.
— Amida Harik. Amida. Harik. — Zamyśliła się na chwilę. — Chyba Dash coś o tobie wspominał. W każdym razie, Harik, 25 lat, pochodzi z Coruscant, do Rewanżystów należy od półtora roku, na Kuźni spędziła jakieś sześć miesięcy. W porządku.
Przewinęła dokument dalej.
— Boon Tiru, 28 lat, dołączył po ataku na Tython, z Rewanżystami od dwóch i pół roku. Dalej. Veller Arc, 34 lata. W połowie Kiffar. Ciekawe. Niespełna półtora roku na Kuźni. Cadeyrn Crow, 24 lata, urodzony na Korelii. Dwa i pół roku z nami. I na koniec Parir-Pari-Pai. Na Moc! Jak to się wymawia?
Przerwała gwałtownie, zwracając się do niebieskoskórej.
Jakby w danej chwili nie mieli ważniejszych spraw na głowie.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 01:48 
Offline
Weteran
Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 920
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Chiss rzuciła Allamaris beznamiętne spojrzenie.

Raene wystarczy — rzuciła krótko. Niewyspana i bez śniadania wysoka kobieta czuła w sobie narastającą irytację.— Chyba że to też dla ciebie za trudne. Mogę ci to napisać, jeśli chcesz.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 11:12 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika
Posty: 866
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Życie jako Jedi albo Rewanżysta oznacza, że nigdy nie wiesz, co przyniesie jutro. Veller Arc dobrze o tym wiedział.

Co nie oznaczało, że mu się to podobało. Był w środku słodkiego snu, kiedy obudził go dźwięk, zaliczany raczej do irytujących, wydobywający się z jego komunikatora. W dosłownie trzy sekundy zerwał się na nogi i zajrzał w ekran urządzenia. Po chwili cała adrenalina została zastąpiona przez frustrację. Ktoś tu chyba nie słyszał o ciszy nocnej. — przemknęło mu się przez myśl. Ale rozkaz jest rozkazem. Veller westchnął, szybko wskoczył w pierwszy lepszy komplet ubrań, przypiął do pasa swój nowo zbudowany (przynajmniej w porównaniu do swojej starej broni) miecz i ruszył na spotkanie.

Na miejscu był pierwszy z całej grupy. Zajął więc jeden z foteli i pogrążył się w lekkiej medytacji, przerywanej skinięciami głowy w chwilach, gdy ktoś wchodził do pokoju. A później weszło ona. Allamaris Avner. Była Jedi, Veller pamiętał ją jeszcze z czasów sprzed ataku na Tython, aktualnie promieniująca Ciemną Stroną Mocy. Według plotek, sam wielki i potężny Revan zajmował się jej treningiem. Budziła ona w Arcu mieszane uczucia. Z jednej strony podziw i szacunek, z drugiej — odczuwał przy niej ukłucia strachu.

W trakcie prezentacji, jedna z osób obecnych w pokoju, Chisska, wydała się być zirytowana tym, że jej imienia nie dało się wymówić w żadnym ludzkim języku. Veller spojrzał ciekawie w stronę dwóch kobiet. Milczał. Nie wtrącał się.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 13:50 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1928
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Nagłe wezwania i wczesne pobudki nie były czymś niezwykłym na Kuźni, właściwie to były całkiem powszechne. Dlatego też Cadeyrn w miarę szybko zebrał się z łóżka i ruszył na odprawę. Na miejscu czekała już czwórka innych Rewanżystów, dwóch mężczyzn i dwie kobiety. Z całej czwórki największą uwagę przykuwała Chiss, z kilku powodów. Cade zajął wolne miejsce obok niej i razem z resztą czekał na odprawę.
Chwilę później do sali weszła niejaka Allamaris Avner, uczennica Revana i była Jedi, Cadeyrn nie przypominał jej sobie ani z Coruscant, ani z Tythonu. Była drobna i niewysoka, przy siedzącej obok Chiss wyglądała niemal jak dziecko. Pierwsze wrażenie nie było zbyt dobre, Rewanżyście nie spodobał się sposób w jaki ulubienica Revana odczytywała ich dane, tak jakby byli jakimiś obiektami doświadczalnymi, albo kryminalistami skazanymi na odsiadkę w więzieniu.
Myślałem, że to miała być odprawa — odezwał się. Mimo raczej złośliwego charakteru wypowiedzi, jego głos pozostawał spokojny. — Póki co mam wrażenie, jakbyś sprawdzała listę z transportem niewolników na sprzedaż dla jakiegoś tłustego Hutty.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 15:45 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika
Posty: 4317
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
„Pobudka w środku nocy… Trzeba będzie odespać później”. Boon wstał przeciągnął się, ogarnął i klepnął Beepa, żeby ten też się obudził. Oczywiście droid nie był zbyt szczęśliwy z tego powodu, wydał serię dość agresywnych piśnięć, prychnął i nie chciał słyszeć żadnych wyjaśnień… „Typowe. Jak królewicz się ogarnie to wie, gdzie mnie znaleźć”. Tak, Beep zawsze wiedział, gdzie znaleźć Tiru i nierzadko swoimi powrotami z wycieczek krajoznawczych sprowadzał kilka nowych kłopotów. Trzeba było iść bez tego marudliwca.

Boon udał się na miejsce z przeświadczeniem, że raczej nie są to szczęśliwe wieści, z takimi poczekaliby do rana… W sali już czekała trójka innych; oni nie musieli budzić zrzędliwego droida; znał ich z widzenia, ale za żadne skarby nie przypomniałby sobie ich imion. Jednak chyba nie był największym spóźnialskim, bo chwilę po nim weszła następna osoba. Na szczęście pojawił się ktoś o wyższej randze — Allamaris, uczennica Revana, ciężko by było nie zapamiętać często szeptanego imienia. Na szczęście, bo przedstawiła wszystkich w pokoju.

Boon nie miał nic do powiedzenia, czekał na dalszy ciąg, nie mógł się jednak powstrzymać przed głośnym parsknięciem przy uwadze młodszego od niego mężczyzny, chyba o imieniu Cadeym, albo coś koło tego.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 16:39 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2112
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Pobudki nie były dla Amidy niczym nowym. Przyzwyczaiła się do nich. W akademii i na "służbie" nigdy nie miała czasu na to, żeby się wyspać. Pozostałą czwórkę kobieta kojarzyła tylko z widzenia, nigdy nie było okazji ku temu, by się poznać. Harik od razu poznała osobę, która jako ostatnia pojawiła się w sali. Rendar coś o niej wspominał. Allamaris wymieniła wszystkich zebranych w sposób, który nie przypadł do gustu Cadeyrnowi. Amida rozumiała skąd pochodzi irytacja, jednak nie zgodziła się z jego osądem.
- Tak jest po prostu szybciej, nie tracimy czasu na prezentowanie się. - Harik skierowała słowa do mężczyzny, by następnie zwrócić głowę w kierunku Avner. - Po co nas tu wezwano?


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 18:14 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3728
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Wszyscy
Allamaris uśmiechnęła się z — satysfakcją?
— Ależ nie, nie trzeba, Paiirir’aen’etal — odpowiedziała, kładąc nacisk na imię. — Lat 30, Chiss, z planety Csilla. Półtora roku w szeregach Rewanżystów, pół roku na Kuźni.
Zamilkła na moment, wprowadzając jakieś poprawki do cyfronotesu.
— Wredna.
Odrzuciła urządzenie na bok i opuściła nogi normalnie na ziemię. Zerknęła na Cadeyrna.
— Dlatego zamiast czytać całość, wolałam sprawdzić jak się zachowacie, jacy jesteście. Ale jeśli sobie życzysz, możesz wstać i sam się przedstawić w sposób, jaki ci odpowiada. — Nie czekając na jego odpowiedź, przeniosła spojrzenie na Amidę. — Wezwano was natomiast z powodu kolejnego incydentu na Tythonie.
Wstała z sofy i podeszła do stołu, by włączyć holoprojektor.
Po chwili oczom zebranych ukazał się widok znajomej planety. Następnie granice enklawy Jedi i spory, głównie lesisty obszar wokół niej — z zaznaczoną nieco dalej, u podnóża gór, niewielką osadą.
— Dzięki kontaktom na planecie wiemy, że atak nastąpił w środku nocy. Szybki, precyzyjny, wymierzony w Świątynię oraz Archiwa Jedi. Pewnie nie byłby wart większej uwagi, gdyby nie fakt, że to na nas padły główne oskarżenia. Już teraz mówi się, że to kolejna akcja Revana wymierzona w Zakon, mająca go osłabić, ośmieszyć w oczach Republiki. Że Revan wciąż posiada agentów na Tythonie, którzy dopuścili się tego włamania. Ale to nie Revan. Rewanżyści nie mieli z tym nic wspólnego. I dlatego podejrzewamy, że ktoś usiłuje nas wrobić.
Odsunęła się od stołu i tym razem usiadła w fotelu, bliżej drużyny.
— Informacji jest niewiele, a sprawa nie wydaje się zbyt szkodliwa, ale jeśli nie dowiemy się, kto stał za atakiem, wkrótce mogą pojawić się kolejne, nie tylko wymierzone w Jedi, a wtedy nasza sytuacja nieco się skomplikuje. Innymi słowy — musimy to zbadać.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 18:29 
Offline
Weteran
Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 920
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Raene zignorowała słowa Cadeyrna i Amidy. Zamiast tego wpatrywała się uważnie w Allamaris.

Hm. Avner myślała, że jest sprytna. Cóż, powinna była najpierw studiować język cheunh, nim zaczęła się popisywać. „Czy to właśnie robiła przez ostatnie piętnaście minut i kazała nam czekać? Sprawdzała i ćwiczyła wymowę mojego imienia?”

Allamaris nie wypowiedziała jej imienia... Tragicznie źle, zresztą nie o to chodziło. Niebiskoskóra nigdy nie spotkała człowieka, który znałby język cheunh tak dobrze, jak przedstawiciele jej rasy. Właściwie była pod wrażeniem jakości wypowiedzi dziewczyny, ale…

Ale Raene była zmęczona, głodna, a ostatni kwadrans spędziła w towarzystwie ludzi, których nawet nie znała. A teraz ulubienica Revana postanowiła poddać ich wszystkich „testowi”. No ładnie, ładnie…

Choć trzeba przyznać, że uwaga na temat jej charakteru rozbawiła Chiss.

„Świetnie. Możemy tak się bawić, mam nadzieję, że widownia odpowiada twoim potrzebom, Księżniczko.”

Chiss zawahała się. Podburzanie przywódczyni grupy przeciwko sobie (zwłaszcza w tak dziecinny sposób) nie było najmądrzejszą rzeczą, jaką mogła teraz zrobić. Dlatego powstrzymała się od wypowiedzenia na głos bardziej złośliwych myśli.

Paiirir’aen’etal. — Człowiek miałby problem z powtórzeniem dźwięku, który wydała z siebie Raene. — Ale moje pełne imię jest wam niepotrzebne do szczęścia. Język cheunh jest... Bardzo trudny do opanowania dla ludzi. Raene w zupełności wystarczy.

Wysłuchała raportu na temat misji w całkowitej ciszy, zachowując przemyślenia dla siebie.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 18:34 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika
Posty: 4317
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Boonowi ciężko było uwierzyć, że Revan mógłby nie mieć jakichś agentów na Tythonie, którzy mogliby się zająć badaniem tej sprawy, ale nie zamierzał dzielić się swoimi spostrzeżeniami z resztą. Pewnie przy takiej sprawie woleli ich nie ujawniać…
— A przez my, masz na myśli naszą piątkę — powiedział Boone ignorując wszelkie przekomarzanki Raene, może jak powtórzy to jeszcze kilka razy to nawet zapamięta…


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 18:49 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika
Posty: 866
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Kiedy Veller usłyszał docinek Avner, na jego ustach zagościł uśmiech. Który natychmiast zniknął, gdy ta zaczęła omawiać obecną sytuację. Arc rozejrzał się po sali, patrząc na reakcję innych. I wtedy jeden z nich, chyba Tiru, albo jakoś tak, odezwał się.
Złożoną z osób posługujących się Mocą, ale jednak niezwiązanych z Zakonem, która pojawi się w okolicy krótko po ataku — Rewanżysta wciął się poprzednikowi w wypowiedź. — Gdybym był jednym z Jedi, byłoby to dla mnie tylko potwierdzeniem moich przypuszczeń co do sprawców ataku.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 19:01 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika
Posty: 4317
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
— Nie powiedziałbym, że niezwiązanych… Część z nas jest przecież byłymi członkami. Poza tym, jeśli my przylecimy na planetę spoza niej to prędzej damy im powód do wątpliwości. Po co mielibyśmy wysyłać kogoś stąd, skoro teoretycznie mamy kogoś wewnątrz? — Boon nie był pewny swoich słów, ale to uważał za logiczne.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 19:07 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika
Posty: 866
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Masz rację. Byłymi. Zakon uważa nas za zdrajców — odpowiedział mu Veller. — A mogliby nas przysłać chociażby dlatego, że potrzebna jest im większa ilość ludzi na kolejny atak — zakończył grobowym głosem.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 19:17 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1928
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Sprawdzić jacy jesteśmy… za kogo ona się ma?” Pomyślał Cadeyrn, postanowił jednak nie wracać już do kwestii przedstawień, to nie w tym leżał problem.
W skupieniu wysłuchał raportu misji, gdy już okazało się czego będzie dotyczyć przewrócił oczami. Wszelkie tarcia między Zakonem a Rewanżystami uważał za idiotyczne, jego zdaniem obie grupy powinny współpracować aby połączonymi siłami jak najszybciej położyć kres wojnie i wyeliminować prawdziwe zagrożenie. Niestety jednak, zarówno Jedi, jak i Rewanżyści marnowali czas na bezcelowe sprzeczki.
Crow miał nadzieję, że to co przed chwilą usłyszał było tylko wstępem. Z tak niewielkim zasobem informacji śledztwo zapowiadało się na naprawdę trudne.
To wszystko? — zapytał Avner. — Mamy chociaż jakichś podejrzanych? Poza Imperium oczywiście…


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 20:58 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2112
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Amida potarła podbródek i uśmiechnęła się szyderczo. Jedi jak zwykle dali się zaskoczyć w ich domu. Wszystkie pytania zostały już zadane, a Sith nie podzielała zastrzeżeń związanych ze stosunkiem Avner do grupy Rewanżystów. Jej zachowanie było uzasadnione, zwłaszcza przy doborze oddziału do takiego zadania. Harik w milczeniu czekała na odpowiedź Allamaris.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 21:41 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3728
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Wszyscy
Tym razem odpowiedź Raene spotkała się wyłącznie z przytaknięciem. I chyba lekkim uśmiechem, połączonym z odrobiną zaskoczenia albo fascynacji dźwiękami, jakie ta zdołała z siebie wydobyć.
Niemniej, Allamaris nie powiedziała już nic więcej, z uwagą przysłuchując się pozostałym Rewanżystom.
— Szóstkę. — Poprawiła Boona. — Tymczasowo będziecie na mnie skazani.
Odczekała, aż on i Veller skończą dyskusję.
— Nie możemy lecieć na Tython. Nasze relacje z Jedi na to nie pozwalają, a w obecnej sytuacji, w obliczu podejrzeń, nasza obecność dodatkowo podsyciłaby konflikt. Nie pozwolono by nam również węszyć po enklawie bez nadzoru, a po ataku obrona z pewnością została zaostrzona. Podobnie czujność Jedi, dlatego ponowny kontakt z informatorami także odpada. Oni sami mają związane ręce i wszelkie próby prowadzenia przez nich śledztwa albo porozumiewania się z nami, skończyłyby się wykryciem. A na to nie możemy sobie pozwolić.
Na koniec zwróciła się do Cadeyrna.
— Chwilowo więcej nie wiemy. — Przyznała niechętnie. — Imperium to najpewniejszy trop, aczkolwiek jego działania wydają się dziwne. Nocny atak w niczym nie przypominał tego sprzed ponad dwóch lat. Niewykluczone więc, że nie odpowiadali za niego Sitho…
Na zewnątrz rozległ się nagły huk.
Niezbyt głośny, metaliczny. Jakby coś uderzyło w drzwi.
A później przytłumione, podenerwowane piski.

Maciek, teneery
Dwójka Rewanżystów z pewnym trudem, ale jednak zrozumiała dobiegające z korytarza odgłosy.
Jakiś droid stanowczo nalegał, aby otworzyć mu drzwi. Boon domyślał się, jaki.
Najwyraźniej wejście do pomieszczenia było zablokowane od wewnątrz.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 22:17 
Offline
Weteran
Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 920
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Raene potarła podbródek. Jeżeli to nie były działania Imperium, to kto chciał ich wrobić?

„Jakaś nowa organizacja? Zbuntowani Rewanżyści? Mamy zdrajców naszych szeregach? Mogą to być nawet członkowie Republiki. A co, jeśli chcą wywabić Rewanżystów z kryjówki? Poznać położenie Kuźni? Co takiego planują…”

Odgłosy z zewnątrz przerwały jej pędzące myśli. Chiss siedziała najbliżej drzwi, więc wstała, by je otworzyć korzystając z panelu sterującego. Przyjrzała się wjeżdżającemu droidowi. Zmarszczyła brwi.

Muszę przyznać, że droida się nie spodziewałam.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 22:46 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3728
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Wszyscy
Mały droid astromechaniczny natychmiast wpadł do pomieszczenia. Pokręcił trochę głową, oglądając siedzących obok siebie Rewanżystów i zaraz podjechał do Boona, zatrzymując się tuż przy jego nodze.
Wydał kilka niskich, niezadowolonych piśnięć — które jego właściciel z łatwością rozpoznał jako skargę — po czym zamilkł, co jakiś czas poruszając się nieznacznie, obserwując.
Rewanżyści czasem widywali ten nietypowy, odrobinę przerobiony model serii T7, kiedy przemierzał korytarze Kuźni, czy zaglądał do różnych pomieszczeń.
Jednak, jak to droid, zazwyczaj był ignorowany.
Allamaris spojrzała na astromecha, później na Tiru.
— Twój znajomy, jak rozumiem?


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 20-02-2016, 22:52 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1928
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Do sali wjechał astromech typu T7. Cadeyrn początkowo sądził, że droid miał do przekazanie jakieś informacje, najwyraźniej jednak się pomylił, ponieważ droid zatrzymał się przy jednym z Rewanżystów i po prostu zamilkł.
Skoro Tython odpada, to gdzie w ogóle mamy zacząć?


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 21-02-2016, 00:00 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika
Posty: 4317
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
— Tak, mój znajomy… I Beep twierdzi, że siódemkę — powiedział z lekkim zażenowaniem Tiru. W międzyczasie ktoś zadał pytanie, które pewnie reszcie również chodziło po głowie, gdzie lecą.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 21-02-2016, 00:58 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3728
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Wszyscy
— Cóż, w takim razie nie będę się z nim kłócić — odparła z rozbawieniem.
Zaczekała, aż Raene wróci na swoje miejsce.
W międzyczasie sięgnęła Mocą do panelu sterującego, zamykając ponownie drzwi, by nikt im nie przeszkadzał lub nie usłyszał zbyt wiele.
Nachyliła się nad stołem. Nacisnęła kilka przycisków.
Holoprojektor wyświetlił nową planetę.
— Zaczniemy od Coruscant — oznajmiła, wpatrując się w kulisty kształt przed sobą. — Chociaż świątynia nigdy nie została odbudowana, wciąż można spotkać tam wielu Jedi. Może jacyś będą skłonni do rozmowy, zechcą nas wysłuchać. Może zdołamy wyłapać jakieś plotki, zdobyć dodatkowe informacje o tym, co zaszło na Tythonie. Możemy również założyć, że stolica Republiki stanie się kolejnym celem. Wówczas będziemy na miejscu, by obserwować skutki ataku albo mu przeciwdziałać.
Westchnęła, zatapiając się znów w fotelu i krzyżując ręce.
— Oczywiście istnieje ryzyko, że właśnie tego chce nasz tajemniczy przeciwnik, ale obecnie opcji mamy niewiele. Musimy liczyć się też z tym, że po nocnej napaści na Tython, także na Coruscant wzmocniono ochronę. Na szczęście w niższych częściach miasta wciąż znajdują się podupadłe dzielnice, opanowane przez grupy przestępcze. Tam właśnie możemy zacząć. Dla ułatwienia wykorzystamy również przebrania. Jakieś powinny być na składzie. — Wskazała kciukiem skrzynie w kącie. — Nie chcemy uchodzić za Sithów. Ci z pewnością znajdują się w kręgu podejrzanych, a nie możemy wzbudzać paniki, ani przyciągać zbyt wielu spojrzeń.
Patrzyła po twarzach Rewanżystów, wyczekując ich reakcji. Albo sugestii.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 21-02-2016, 01:12 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika
Posty: 4317
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
— Szczerze mówiąc, nie wiem, czy ktokolwiek na Coruscant będzie coś wiedział, znaczy oczywiście, pewnie się ze sobą kontaktują, ale chyba nie spodziewamy się znaleźć kogoś o na tyle wysokiej pozycji, żeby coś wiedzieć w pierwszej lepszej kantynie w dolnym mieście. Nawet jeśli to by była misja dla jednej, czy dwóch osób. Bardziej mnie przekonuje traktowanie nas jako siły prewencyjnej.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 21-02-2016, 01:21 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1928
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Gdy Avner wspomniała Świątynie na Coruscant Cadeyrn na krótką chwilę zacisnął obie pięści. Cały plan niezbyt mu się podobał, jednak przy zasobie informacji jakim obecnie dysponowali trudno było o coś bardziej konkretnego.
Czyli działamy praktycznie na ślepo — podsumował. — A tak swoją drogą, skoro celem ataku były Archiwa... wiemy chociaż co takiego próbowali wykraść?


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 21-02-2016, 01:44 
Offline
Weteran
Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 920
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Świetnie. Mamy wypytać wszystkich mieszkańców biednych dzielnic, czy tylko ich część? — Raene odwróciła głowę w stronę Tiru. — Oczekiwać ataku? Skakać na widok każdego cienia? Nie, już wolę pomysł Avner.

Chiss przegryzła wargę. Spojrzała na Allamaris.

Powiedziałaś, że nie chcemy uchodzić za Sithów, bo są jednym z głównych podejrzanych i przyciągną uwagę. Ale. Być może przyciągnięcie uwagi to jedyny sposób, by zdobyć informacje. No, nie wszyscy. Jedno z nas mogłoby zostać „ przynętą”. Ryzykowne, ale…


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 21-02-2016, 02:06 
Offline
Moderator
Moderator
Awatar użytkownika
Posty: 4317
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
— Raene, tak? Nie chciałbym zabrzmieć wrednie, ale umknął Ci moment, kiedy było mówione o tym, że następnym miejscem, które może być narażone może być to, w które lecimy? To nie mój pomysł, mówię tylko o tym, że jakoś mi się nie chce wierzyć, że wysyła się szóstkę użytkowników mocy, w tym uczennicę Revana, żeby zbierać plotki… A oczekiwać ataku powinnaś, nawet jeśli nie zaatakują nas zamachowcy z Tython, w biedniejszych rejonach bywa niebezpiecznie, jeśli nie jest się czujnym. Co do pomysłu z Sithami, z jednej dobry pomysł, z drugiej możemy sobie napytać nim biedy, poza tym musielibyśmy wspierać z odległości naszą przynętę… Nie wiem, czy to warte ryzyka.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 1,5 - gra
PostNapisane: 21-02-2016, 11:59 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2112
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
- Slumsy to kiepskie miejsce do zbierania informacji o odległych planetach. Do tego dużo lepsze są salony imprezujących senatorów. Mnóstwo ich papla, gdy tylko popiją. Jedi z kolei sami działają po omacku i pewnie wiedzą niewiele więcej od nas. - rzuciła Amida. Mieszkała na Coruscant. Wiedziała, co mówi. - Pomysł z przynętą również jest interesujący, lecz brakuje nam do tego zarania. Nie znamy się, nie potrafimy się ubezpieczać. Ktoś po prostu mógłby zginąć, a wtedy misja stałaby się trochę trudniejsza. - dodała Sith. Sytuacja była interesująca. Wracają na rodzinną planetę Harik. Nie byłam tam od czasu ataku na świątynie. - pomyślała kobieta. Lady Rhaliu nie lubiła działania po omacku, rzucania się w wir wydarzeń. To zawsze grozi śmiercią, lub kalectwem.


Góra
Zobacz profil
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Posty: 1961 1, 2, 3, 4, 5 ... 79  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron


TOP5#: