Strona Główna Zakonu
* FAQ    * Szukaj
 * Zarejestruj    * Zaloguj 
Teraz jest 20-08-2019, 14:44




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Posty: 1085 1, 2, 3, 4, 5 ... 44  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 26-01-2014, 00:46 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1168
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Półtora roku po Bitwie o Tython, Kuźnia

Wszyscy
Napoje były zimne. Podobnie nastroje.
Wczoraj była niemiła misja. Straty wyniosły dwie osoby, ale dla grupy była to niemal osobista porażka. Revan także był w złym nastroju. Szczególnie, że od jakiegoś czasu siedziba Rewanżystów nie była przyjemnym miejscem.
Żywa legenda, zdawać się może, przesadzała nieco z Ciemną Stroną. Wszyscy to czuli. Niewielu osobom się to podobało. Chyba nawet Huaskar zaczął się krzywić.
Szczególnie, że stał teraz obok droida-kelnera. Zamawiał jakieś jedzenie. Głosem ponurym niczym sytuacja Republiki.
Nie tylko użytkownicy Mocy podążyli za Revanem. W końcu nawet Imperator potrzebuje jakiegoś wiktu.
Było parę przyjemnych jadalni, parę knajpek. W jednej z nich siedziała drużyna, wraz z Qyzenem Fessem i Yarro. No i Darthem Huaskarem, który do stolika właśnie podszedł.
- Mogę się dosiąść? - spytał.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 26-01-2014, 16:54 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2276
Płeć: mężczyzna
Co za dzień. Wstajesz, zakładasz na siebie byle co i z dość ponurym nastawieniem idziesz zjeść wszystko, co ktoś wciśnie ci w ręce. No, tak to wyglądało w przypadku większości Rewanżystów. Stały, męczacy wpływ Ciemnej Strony był odczuwalny dla każdego, a im odważniejszy bojownik Revana zbliżył się do centrum tego paskudztwa, tym bardziej cierpiał. Dlatego też spora część osób znajomych Mistrzowi Jedi ulokowała się jak najdalej od tego siedliska zła.

Nie ma oczywiście żadnych wątpliwości, iż Wiln zachował swój pozytywny nastrój, nawet jeśli został on nieco przyduszony przez ostatnie wydarzenia. Ranek wyglądał jak niemal każdy inny przez cały ten czas, jaki minął od zamieszania na Tythonie. Wiln zwlókł się z łóżka, odświeżył, zażył medytacji i podsunął do gabloty, za którą widniały jego ulubione kreacje godne najwspanialszych projektantów mody. Moc najwidoczniej chciała, aby w jego ręce trafił dziś strój najmniej podobny do noszonych przez Jedi: czarna, aksamitna kamizelka nałożona na białą tunikę z bufiastymi rękawami, najbardziej rzucała się w oczy. No, może jeszcze ciężkie, ciemne buciory, osłaniające nogi. Ewentualnie jeszcze pas o dość niejasnym przeznaczeniu. Ale to chyba tyle. Jeśli chodzi o ciuszki. Oczywiście nie zapominajmy o spodniach! Ale wśród tak znamienitego towarzystwa ich majestat blakł. Nie warto więc o nich się rozpisywać.

Jako że nadszedł także dzień przeglądu mieczy świetlnych, zanim wyszedł, zajął się także i nimi. Rzucił okiem na starszą rękojeść, pamiętającą jeszcze czasy, w których był młodziutkim Rycerzem Jedi z misją na Anaxes. Rozłożył ją za pomocą Mocy i położył obok drugiej, nowej, również wybebeszonej. Spojrzał na posiadane przez siebie kryształy. Nie musiał zastanawiać się długo nad zmianami, jakie chciał wprowadzić.

Miecz Jedi otrzymał Bondar i Brzask Dagobah. Powstała więc mieszanka, która nie cięła, a ogłuszała i truła. Na dodatek o barwie błota.

Miecz Rewanżsty z kolei został złożony z Phondu i Lorrdianu. Phond tworzył płomień, który nieprzerwanie towarzyszył Thrarnowi przez niemal wszystkie misje, w jakich w ogóle wziął udział, a właściwości Lorrdianu zazwyczaj okazywały się nieziemsko przydatne.

Gotowy już Wiln wyszedł i niedługo później siedział w dość przytulnej knajpce z resztą ekipy, której członkowie pamiętali jeszcze czasy Ord Mantell. Nie działo się nic ciekawego, dopóki do stolika nie podszedł Huaskar. Jedi podniósł na niego dość niewyraźny, zanudzony wzrok, i rzucił siadaj, pokazując kilka wolnych miejsc przy sporym stoliku.


Ostatnio edytowano 26-01-2014, 19:40 przez TrueMan, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 26-01-2014, 18:46 
Offline
Weteran
Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 678
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Thalis w zadumie gapił się na swoją na wpół opróżnioną szklankę. Milczał równie nieznośnie i przygnębiająco jak reszta zebranych w knajpie. Nie było jednak o czym rozmawiać. Wczorajsza misja bynajmniej nie należała do tematów, które przyjemnie się omawia. Zawalili sprawę, stracili dwójkę ludzi przy bardzo nikłych korzyściach. Daliśmy dupy, pomyślał po raz kolejny.
Rewanżysta wiedział jednak, że tamto zadanie nie jest jedynym powodem panującej atmosfery. Jak wszyscy inni na Kuźni, doskonale czuł mroczną aurę zebraną w tym miejscu. Ciemna Strona była niemal namacalna, a z każdym kolejnym dniem mieszkańcy stacji stawali się coraz bardziej ponurzy. Nawet mistrz Thrahrn, niegdyś tryskający pozytywną energią, obecnie był jakiś nieswój.
Wszyscy również zdawali sobie sprawę, że to ich wódz, Revan, jest przyczyną nieprzyjemnych doznań. Nersh słyszał już parokrotnie wypowiedzi różnych osób - nawet tych, którzy od Ciemnej Strony nigdy nie stronili - że dawna legenda Jedi przesadza ze swoim hokus-pokus, lecz sam był innego zdania. Najwyraźniej było to konieczne. Nawet jeśli atmosfera stała się nieco nieprzyjemna, to Revan z pewnością daleki był od "upadku", "pogrążenia się w ciemności", którym Jedi zawsze straszyli adeptów; któż bowiem może lepiej znać korzyści i zagrożenia wiążące się z Ciemną Stroną, niż ten, który ma z nią do czynienia od kilkuset lat?
Szklanka niespodziewanie wyschła. Tylko dzięki temu Thalis zauważył dosiadającego się Huaskara. Skinął lekko głową niegdysiejszemu Sithowi na powitanie.
-Jeszcze raz to samo. Tylko trochę mocniejsze - powiedział do przechodzącego kelnera.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 26-01-2014, 19:13 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2112
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Ostatnie półtora roku wiele zmieniło w życiu Dasha Rendara. Wiele pozytywnego wniósł do tego życia Wiln Thrarn-mistrz Jedi. To dzięki jego obecności Zabrak zaczął panować nad swoimi emocjami i myśleć nad tym, co robi. Owego ranka prawie czterdziestoletni Rewanżysta obudził się, podniósł z łóżka i odruchowo przyłożył rękę do twarzy.-Nigdy się do tego nie przyzwyczaję...-przeszło mu przez myśl, gdy ręka trafiła na protezę szczęki. Widok własnej twarzy w lustrze często przypominał Rendarowi ex-ucznia Revana-Malaka. I uświadamiało to Rendarowi, jak kończą ci, którzy zatracą się w Ciemnej Stronie. Rendar ubrał się tak, jak zwykle. Ciemne szaty, buty z wysokimi cholewami, ukrywająca protezę rękawica na prawej dłoni, miecze świetlne przypięte do pasa.
W kafejce, jak to często bywało ostatnimi czasy, siedzieli całą drużyną. Wszyscy czuli to samo. Nietrudno było wyczuć, że przywódca tej niewielkiej armii przesadzał z użyciem Ciemnej Strony. Z zamyślenia wyrwał Rendara Huaskar, który dołączył do ich niewielkiej grupki. Dash zdecydował się poruszyć temat Revana.
-Coraz trudniej na tej stacji wytrzymać. Przydałaby się jakaś misja, bo od tych zabaw Revana z Ciemną Stroną źle się czuję. Już raz byłem blisko Ciemności i mi się to nie przysłużyło.-powiedział Zabrak. Głos Rendara nie był zbyt przyjemny. Brzmiał teraz bardziej jak droid, niż Zabrak. Ale nie miał o to żalu do Wilna. Jedi zrobił co musiał, by zatrzymać Dasha.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 26-01-2014, 20:02 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2276
Płeć: mężczyzna
Thalis, najwidoczniej nieziemsko spragniony, poprosił o następną kolejkę płynu, który najwidoczniej bardzo przypadł do gustu jego podniebieniu. Wiln, korzystając z okazji, jaka nadarzyła się, gdy kelner przechodził nieopodal, rzucił:

— I trochę wody dla mnie. Z dwa litry. — Oparł się potem wygodnie i parsknął, nagle czymś rozbawiony. Trochę wody — powtórzył w myślach.

Jako że podniósł już wzrok, przejechał po twarzach towarzyszy. Nersh wyglądał na równie znużonego co on sam. Reszty nie chciało mu się czytać. Spuścił znów głowę; mlasnął, ponownie spowity nudą.

Nagle, jakby tknięty geniuszem, uświadomił sobie, że emocje to rzecz zaraźliwa. Zwłaszcza wśród istot, które są na nie szczególnie wyczulone. Jedi zrozumiał, że tak naprawdę oni sami nakręcają tę paskudną spiralę, więc, pomimo braku najmniejszych nawet chęci, uśmiechnął się szeroko i trzymał na twarzy ten grymas tak długo, aż mózg uwolnił tyle endorfin, że poczuł autentyczne szczęście. Prędka zmiana stanu emocjonalnego poskutkowała bólem głowy — nic dziwnego, Rewanżysta stał się wyspą Jasnej Strony wśród wszechobecnego mroku — ale liczył, iż reszta zaraz podłapie nieco luźniejszą atmosferę i pozwoli sobie na trochę entuzjazmu.

Bo po co komu ponury nastrój.

Na słowa Rendara Wiln odparł:

— Ano. — Spojrzał na twarz Zabraka, przypominając sobie ich starcie na Tythonie. Obaj dali tam niezły popis — Mistrz Thrahrn pokazał misterną szermierkę, a Dash szalone akrobacje i gwałtowną Burzę Mocy. Koniec końców skończyło się na uciętej żuchwie, co — o dziwo! — zabolało najbardziej Jedi. Jednak na wskutek dziwnie pokręconych wydarzeń ci, którzy zdawali się być całkowicie przeciwnymi biegunami w Mocy, zostali zmuszeni do ponownej współpracy. I trzeba przyznać, że obaj podeszli do niej konstruktywnie. Zabrak uczył się teraz panowania nad sobą i raczej świadomego wykorzystywania swych wybuchowych emocji, a Thrahrn otworzył się właśnie na czerpanie z emocji. Obaj sukcesywnie zmierzali do złotego środka wyczucia w Mocy. Nic dziwnego, że poskutkowało to cudowną współpracą, jeżeli mieli tylko okazję walczyć ramię w ramię.

Mistrz Jedi przeciągnął się, całkowicie rozluźniony.


Ostatnio edytowano 26-01-2014, 22:43 przez TrueMan, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 26-01-2014, 22:21 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3728
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Allamaris milczała. Siedziała w ciszy, niemal na samym skraju krzesła, sprawiając wrażenie, jakby jakaś niewidzialna siła próbowała wciągnąć ją pod stół. A jej najwyraźniej to nie przeszkadzało. W zasadzie, jedyną oznaką tego, że nie zasnęła i wciąż znajduje się wraz z nimi w, teraz zdecydowanie bardziej ponurej, knajpce, był monotonny dźwięk pustej szklanki, poruszanej przez nią przy użyciu Mocy i turlającej się leniwie po blacie.
Choć już na pierwszy rzut oka widać było, że w przeciwieństwie do większości przebywających w Kuźni, znacznie lepiej znosiła nasilające się ostatnimi czasy oddziaływania Ciemnej Strony. Co prawda jej cera wydawała się nieco bledsza niż zazwyczaj, ale ona sama sprawiała wrażenie nie tyle przygnębionej, co bardziej znudzonej, czy rozdrażnionej. Bezczynnością. Ponurymi nastrojami towarzyszy. Atmosferą po nieudanej misji. Nagłym pojawieniem się Huaskara.
Zerknęła na niego przelotnie, nie odpowiadając i zaraz odwróciła wzrok, skupiając uwagę na swojej szklance. I padających po chwili zdawkowych powitaniach, kolejnych zamówieniach, aż w końcu poruszonym temacie sytuacji w Kuźni.
Podciągnęła się nieco na krześle, siadając prosto.
— Kolejna misja to tylko chwilowe odcięcie się od problemu — zauważyła, zwracając się do Dasha. — Jeśli naprawdę chcecie coś z tym zrobić, to raczej nie unikniecie rozmowy z Revanem.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 26-01-2014, 22:49 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2276
Płeć: mężczyzna
— To z nim porozmawiajcie — mruknął Wiln, drapiąc się po szyi i tłumiąc przeciągłe ziewnięcie. — Rozmawiałem z nim wieki temu — dodał jeszcze. Przemilczył fakt, że widział Legendę dnia poprzedniego, jak gnana potężną siłą szukała toalety. Thrahrn nie miał pewności, czy go z kimś nie pomylił, ale miał szczerą nadzieję, że nie. Widzieć Revana w takiej sytuacji... Mało kto by się nie zaśmiał.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 26-01-2014, 22:59 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1928
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Półtora roku minęło od pamiętnych wydarzeń z Tython, a przynajmniej dla Cerra były one pamiętne. Rewanżysta przez wiele miesięcy rozmyślał o walce z Darth Scrougem, analizował i wyciągał wnioski, a gdy tylko wrócił do zdrowia skupił się całkowicie na treningu, na poprawie swoich umiejętności, nie chciał dopuścić aby ponownie przydarzyło mu się coś podobnego.
Pobyt w Kuźni, wśród innych Rewanżystów zmienił nieco Veexa, który w końcu czuł się wolny, nie musiał już przejmować się zdaniem Rady i podobnymi bzdurami. Tutaj nie było ograniczeń znanych mu z Zakonu, tutaj nikt nie przejmował się złym wpływem siódmej formy na jej użytkownika, tutaj aby osiągnąć cel sięgało się nawet po Ciemną Stronę.
Doskonałym przykładem był ich przywódca, żywa legenda - Revan. Od pewnego czasu dało się wyczuć, że coraz częściej sięga on po Ciemną Stronę. Wpływała ona nie tylko na niego, ale na wszystkich przebywających na stacji. Wśród większości objawiało się to przygnębieniem, zmęczeniem lub rozdrażnieniem.
Niektórzy zaczęli uważać, że Revan przesadzał, może mieli rację? Cerro nie zastanawiał się nad tym, sam nie czuł się normalnie, ale nie był nawet pewny czy jest to wywołane działaniami Revana, czy raczej długimi treningami i ciągłymi misjami.
W ogóle młody Rewanżysta miał już nieco dość panującej ostatnio rutyny, każdy dzień wyglądał niemal tak samo. Trening, misja, spotkanie z drużyną, albo trening, spotkanie z drużyną. Dzisiejszy dzień nie był wyjątkiem, wszyscy siedzieli przy jednym stole w milczeniu, przygnębieni i wkurzeni, z wyjątkiem Wilna oczywiście. Pojawienie się Huaskara, wyrwało na chwilę wszystkich z tej monotonii.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 27-01-2014, 08:31 
Offline
Wojownik
Wojownik
Awatar użytkownika
Posty: 251
Płeć: mężczyzna
Platforma: Xbox 360
Na Moc, nie ma nic lepszego od kawy w ponury dzień... pomyślał Alatar, odbierając kubek gorącego, pachnącego napoju barwy kasztanowej z rąk droida-kelnera. Upił łyk, po czym westchnął z ukontentowaniem. Nie ma nic lepszego na poprawę humoru, zwłaszcza dzień po nieudanej misji. Chociaż, nie była to najgorsza misja w karierze Rewanżysty. Co nie zmienia faktu, że wypłynęła na nastrój większości drużyny w taki sposób, że Curunir nie miał ochoty ich irytować swoimi typowymi docinkami, lecz miast tego siedział w milczeniu, kontemplując smak kawy. Po paru pełnych rozkoszy chwilach Alatar ujrzał dno kubka i odstawił go na stół z donośnym stuknięciem.
Dzięki transowi, w jaki wprowadził go ów napój, dopiero po chwili zorientował się, że do stolika dosiadł się Darth Huaskar, a drużyna Rewanżystów poczęła rozprawiać o nastroju na stacji i zachowaniu Revana. No tak. Dzięki kawie przez chwilę o tym zapomniał, ale abrakadabra ich wodza pochodziło z Ciemnej Strony, co było wyczuwalne zawsze i w każdym pomieszczeniu, choć im bliżej Revana, tym mocniejsze było... Hmm... Może nie zło, a ciemność. Tak, to dobre słowo. I ta ciemność stała się przedmiotem rozmowy. A dokładniej to, co należy z tym zrobić.
-Zanim zaczniemy o czymś decydować, sugeruję napić się kawy, dobrze nam wszystkim zrobi - rzekł, jednocześnie zamawiając kolejną porcję aromatycznego napoju.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 27-01-2014, 17:15 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2112
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
-A podają dożylnie?-rzucił żartobliwie Rendar w odpowiedzi na propozycje Curunira. Potem Zabrak odwrócił głowę ku Allamaris.-Nie sądzę, by rozmowa z nim wiele dała. Revan jest na pewno jest święcie przekonany, że wie co robi i że jest to konieczne. W końcu to Revan. Bez powodu niczego nie robi. Jeśli ktoś chce z nim o tym pogadać, chętnie mu potowarzyszę.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 27-01-2014, 17:43 
Offline
Weteran
Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 678
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
-Myślę, że Revan dobrze wie, co robi - wtrącił się do rozmowy Thalis. -Ale zgadzam się z Dashem, że dobrze byłoby się stąd choć na chwilę wyrwać. Chociaż zwiedziłem w życiu sporo paskudnych miejsc, to jednak ta Kuźnia staje się coraz bardziej nieznośna. Niech on robi to swoje mroczne czary-mary, skoro to konieczne, a nam przydałoby się trochę odetchnąć świeżym powietrzem. Tu i tak do niczego nie jesteśmy potrzebni.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 27-01-2014, 18:22 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3728
Płeć: kobieta
Platforma: PC
— Czyli chcecie zwyczajnie uciec od kłopotów? Udać, że jak przestaną was bezpośrednio dotyczyć, to całkiem znikną? Albo w międzyczasie same się rozwiążą? — Uniosła wyżej brwi. — Egoistycznie.
Sięgnęła po szklankę i z braku lepszych zajęć, zaczęła stukać w nią bezładnie koniuszkami paznokci.
— W takim razie ja egoistycznie przyznam, że mi obecna sytuacja nie przeszkadza. I jest mi całkowicie obojętne, czy ktoś się tym zajmie, czy nie.
Wzruszyła niedbale ramionami.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 27-01-2014, 19:57 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1168
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Wszyscy
- To skoro wszyscy nie ukrywamy niczego, to muszę przyznać, że mi też to nie przeszkadza. Chciałbym tylko nadmienić, że jesteście tchórzami. Uciekać? Dobre. W stylu Rhyuffa, albo Binduhsary. Uciekać od własnych ideałów.
Yarro niemal spopielił Huaskara wzrokiem.
- O czym rozmawiacie? - podszedł do grupki Binduhsara. - Czyżbym słyszał moje imię?
Huaskar, milcząc, odebrał od droida-kelnera tackę z jakimś żarciem. Uśmiechał się przy tym złośliwie, z pełną świadomością, że ze względu na długie włosy dawny Radny nie widzi jego miny. Jakby chciał sprowokować kogoś do poskarżenia się.


Ostatnio edytowano 27-01-2014, 21:53 przez Suchy Drań, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 27-01-2014, 21:43 
Offline
Weteran
Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 678
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Brwi Nersha poszybowały w górę, słysząc nerwową reakcję Allamaris i Huaskara.
-Nie widzę niczego tchórzliwego ani egoistycznego w szukaniu sobie zajęcia - odparł. - I owszem, chciałbym móc stąd na parę dni "uciec", jak to określiłeś, jednak nie mam pojęcia, o jakich ideałach mówisz.
Pociągnął łyk z nowej szklanki. Kelner niewątpliwie się sprawił. Przyniesiony trunek - czymkolwiek był - solidnie palił gardło, a zarazem studził swoim chłodem myśli Rewanżysty.

-Właśnie mówiliśmy, że robi się trochę nudno na Kuźni - odpowiedział wchodzącemu Binduhsarze, przywołując na twarz powitalny uśmiech.


Ostatnio edytowano 28-01-2014, 15:57 przez Cukierek, łącznie edytowano 1 raz

Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 27-01-2014, 22:41 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2276
Płeć: mężczyzna
Na twarz Wilna, spoglądającego na osiągającego stany coraz wyższej ekstazy Curunira, wpełzł dość nieczytelny uśmieszek.

— Na Moc, Alatarze — wyszczerzył się Thrahrn. — Niemal każdego dnia nawracasz nas na Kawową Stronę Mocy. Wiesz, chyba się dziś skuszę — dał znać droidowi. Żart Dasha, który w międzyczasie przebił się przez okolicę, spowodował parsknięcie Mistrza Jedi. Dystans, jakiego nabrał do siebie Zabrak przez ten czas... pokazywał, że jednak da się zmienić.

Gdy już Wiln dostał swoją kawę, Allamaris zaczęła sypać z rękawa swymi pytaniami. Thrahrn kiwał głową na każde z nich, uśmiechając się coraz szerzej.

— Ludzie, serio — zakasłał. — Dobrą mają tu kawę. Już czuję się szczęśliwszy. — Gdy Avner ogłosiła całemu światu swoje fochy, Jedi szturchnął ją łokciem. — No ej no, All, nie rób nam tego. Jesteśmy bez ciebie jak dzieci, przecież wiesz.

Słowa Huaskara zachwiały na moment sygnaturą Wilna w Mocy. Kto by się na tym skupił, szybko wyczułby prędki i gwałowny wybuch gniewu w drużynowej gadule. Mając ostatnimi czasy dużo chwil spędzonych na treningach z Kramą, Thrahrn odnowił z nim relację sprzed lat. Nic więc dziwnego, że prowokacja Huaskara — choćby nie wiem jak licha — swoje zrobiła. Thrahrn szarpnął jednym z włosów pana wyszczekanego za pomocą Mocy. Reakcja Yarro tylko sprawiła, że ten zyskał w oczach Mistrza Jedi.

Takich sytuacji jak ta, która nastała chwilę później, gdy do stolika podszedł Binduhsara, Wiln serdecznie nienawidził. Zawsze lubił grać w otwarte karty, lecz teraz raczej nie wchodziło to w rachubę. Jedi westchnął więc i padł na oparcie.

— A Huaskar nie ułatwia nam tych trudnych chwil swoją obecnością — dodał, wzdychając, do słów Nersha.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 27-01-2014, 23:08 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2112
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Rendara rozbawiła sprzeczka między Huaskarem a Wilnem. Tym bardziej śmieszyła go reakcja mistrza Jedi. On również się zmienił. Chyba ślimaki wyszły spomiędzy półdupków Wilna. Zachowanie Huaskara wcale nie pomagało uporać się z atmosferą.
-Nic nie ułatwia tych trudnych chwil Wilnie. A zabawy Revana nikomu tu nie służą Huaskarze... No przynajmniej tym, którzych na Ciemną Stronę nie ciągnie. To dziwne, że chce się stąd wyrwać?-powiedział Zabrak, a jego syntetyczny głos rozniósł się po pomieszczeniu.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 27-01-2014, 23:45 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3728
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Chociaż po niezbyt udanym początku, ich współpraca z Binduhsarą w końcu zaczęła się układać, to Allamaris ciężko było opanować rozbawienie, gdy ten w najmniej odpowiednim momencie zjawił się przy stole. Odwróciła lekko głowę, jednocześnie przygryzając wargi, by powstrzymać niechciany uśmiech.
Do wcześniejszych słów Wilna nie zamierzała się odnosić, uważając, że wyraziła swoje stanowisko wystarczająco jasno. I nie będąc do końca zadowoloną z, jak to odebrała, dość lekceważącego tonu jego wypowiedzi. Nawet jeśli doskonale zdawała sobie sprawę, jak często to właśnie od niej wychodziły najróżniejsze pomysły, czy plany działania, jeszcze z czasów przed opuszczeniem Tythonu.
Gdy już udało jej się uspokoić i przybrać na powrót poważną minę, przyjrzała się pozostałym Rewanżystom, słuchając uważnie każdego kto zabrał głos. Samej jednak milcząc.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 28-01-2014, 00:15 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1928
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
W tym wypadku Cerro zgadzał się z Thalisem. Skoro Revan zdecydował się na korzystanie z Ciemnej Strony i to w takim natężeniu, to z pewnością miał ku temu swoje powodu. W końcu ze wszystkich obecnych w Kuźni, to on właśnie miał największe o niej pojęcie, w ogóle o Mocy samej w sobie.
Poza tym... cel uświęca środki, skoro korzystanie z Ciemnej Strony przynosiło pożądane efekty, Veex nie wiedział powodu aby cokolwiek z tym robić, nawet jeśli ceną miałoby być gorsze samopoczucie. Po jakimś czasie i do tego można przywyknąć.
Rewanżyście było całkowicie obojętne co ustali reszta drużyny, na chwilę obecną działania Revana mu nie przeszkadzały, ba Cerro uważał je za słuszne i w pełni uzasadnione.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 28-01-2014, 01:37 
Offline
Wojownik
Wojownik
Awatar użytkownika
Posty: 251
Płeć: mężczyzna
Platforma: Xbox 360
-Wypraszam sobie nazywanie mnie tchórzem. Wszak jeszcze nie wyraziłem swojej opinii - rzekł Alatar do Huaskara bardzo spokojnym tonem. Jednak ci bardziej spostrzegawczy mogli dostrzec toczącą się w nim wewnętrzną walkę, pomiędzy chęcią chluśnięcia Darthowi świeżo odebraną kawą w twarz, a nieodpartym pragnieniem spożycia zawartości kubka. Na szczęście wygrało rzecz jasna to drugie. Toteż Rewanżysta wypił praktycznie jednym haustem cały napój.
-Tak więc podsumujmy. Na tej stacji mało kto czuje się dobrze. Latanie na misje jest rozwiązaniem problemu, ale chwilowym - Alatar wyliczał na palcach. - Nic nie robienie nie da nic. Rozmowa z Revanem może być rozwiązaniem na dobre, ale raczej nie poskutkuje. Zawsze pozostaje jeszcze jedna opcja. Odgrodzenie się od Revanowych ciemności i wytworzenie przyjaznej atmosfery w tym miejscu. To prawdopodobnie najtrudniejsza opcja, gdyż wymaga odrobiny wysiłku, współpracy, pozytywnego podejścia do życia i Jasnej Strony. Jednakowoż byłaby to opcja najkorzystniejsza, gdyż pozwoliłaby na całkowite odgrodzenie się od mroku na dłuższy czas. Tę opcję sam bym wybrał - zakończył krótką przemowę Curunir. Dopił resztę napoju, posiedział chwilę w milczeniu, po czym dodał:
-No, zawsze możemy też non-stop pić kawę.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 28-01-2014, 16:17 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2276
Płeć: mężczyzna
— Wiesz, robię to od kilku ładnych minut — powiedział Wiln, sięgając swoim zmysłem wyczucia Mocy nad knajpkę. — Wyglądamy, z punktu widzenia Mocy, jak jakaś gęsta, ciemna zupka. Próbowałem to rozcieńczyć, ale wyszło, jak wyszło. Możliwe, że wpływ Revana jest zbyt mocny. Wtedy, niezależnie od naszych starań, nie wytworzymy sobie wokół nas dominacji Jasnej Strony. Albo i wytworzymy, ale sporym kosztem. Nie wiem — spojrzał na twarze zgromadzonych — czy macie w zwyczaju myśleć pozytywnie. Obecna atmosfera wskazuje na to, że — niestety — nie. — Oklapł na chwilę, po czym znów rozsiadł się z uśmiechem.

— Więc, jak na razie, trzymam się kawy.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 28-01-2014, 20:03 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2112
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
-Przez ciebie nie mogę napić się kawy. Więc nie zachwycajcie się nią, bo będzie mi bardzo przykro.-mruknął z rozbawieniem Rendar w kierunku Wilna. To by było na tyle, jeśli chodzi o dyskusję na temat Revana. Nikomu nie spieszy się, by przemówić Legendzie do rozsądku. Wszystkim pozostało tylko czekać na kolejną misję.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 28-01-2014, 22:32 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1168
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Wszyscy
Binduhsara pokręcił głową, ruszając w stronę droida-kelnera. Huaskar zmilczał, jedząc z zapałem.
Gdy tylko Wiln dotknął kubka z kawą, cofnął gwałtownie rękę. Najwyraźniej bolało.
Yarro spojrzał po obecnych.
- Revan człowiekiem jest tylko. On też mylić się może. Iść do niego powinniśmy nie z troską o Rewanżystów, a o niego samego.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 28-01-2014, 23:02 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3728
Płeć: kobieta
Platforma: PC
— Czyli rozmowa, jak mówiłam — rzuciła krótko, znów osuwając się niżej po oparciu krzesła.
Skrzyżowała ręce, wodząc wzrokiem po zebranych. Wyraźnie zadowolona z siebie.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 29-01-2014, 18:27 
Offline
Wojownik
Wojownik
Awatar użytkownika
Posty: 251
Płeć: mężczyzna
Platforma: Xbox 360
- A ty się nie ekscytuj jak smok Krayt banthą, panno Avner. No, mam nadzieję że panno. - Wypowiedź Alatra wręcz ociekała ironią. Chyba wreszcie wróciła mu ochota na irytowanie innych. Równo z tym, jak skończyła mu się kawa.
- A teraz poważnie. Jak ktoś chce pójść porozmawiać, to idę z nim.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Star Wars 2 - gra
PostNapisane: 29-01-2014, 19:31 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3728
Płeć: kobieta
Platforma: PC
— Nadzieję? — Udała zdziwioną. — Że nie jestem mężatką, czy... — Urwała, uśmiechając się złośliwie.


Góra
Zobacz profil
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Posty: 1085 1, 2, 3, 4, 5 ... 44  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


TOP5#: