Strona Główna Zakonu
* FAQ    * Szukaj
 * Zarejestruj    * Zaloguj 
Teraz jest 17-07-2019, 23:31




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Posty: 56 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Niespodzianka
PostNapisane: 06-12-2013, 20:00 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Czas na obiecaną niespodziankę.
... którą miałam wrzucić po zakończeniu sesji, ale skorzystam z okazji, że dziś Mikołajki.

Chyba nie będzie dla nikogo zaskoczeniem, jeśli napiszę, że ma ona formę rysunku. Czy raczej rysunków. Czternastu prostych szkiców, z których każdy w nieco humorystyczny sposób obrazuje jedną ze scen, jakie miały miejsce w odegranej sesji. Ponieważ powstawały przez dłuższy okres czasu, zazwyczaj partiami, to z pewnością zauważycie mniej lub bardziej wyraźne zmiany w sposobie rysowania. Jednak ogólny charakter udało mi się raczej zachować. Choć nie każdemu musi się oczywiście spodobać.
Dość długo zastanawiałam się także nad samym sposobem zaprezentowania całej kolekcji. W formie miniatur obrazki były jednak zbyt czytelne już przy pierwszym spojrzeniu. Wycinki oryginalnych prac za szybko ujawniały wybrany przeze mnie styl rysowania. Przygotowane w Photoshopie teksty zabrałyby znów trochę czasu, który i tak straciłam na miniatury, a zwykłe linki byłyby nudne. Miałam się nawet pokusić o poukrywanie odnośników do obrazków w temacie sesji, w odpowiednich fragmentach tekstu, ale raczej nikomu nie chciałoby się w ciemno przekopywać przez kilka tysięcy postów.
Dlatego też, to owe fragmenty przyprowadziłam tutaj. Nie zawsze dało się je wpasować tak dobrze, jakbym chciała, ale gdyby ktoś zapomniał o jaką scenę chodzi, albo będąc niewtajemniczonym przypadkiem zajrzał do linków, będzie mieć jakiś punkt odniesienia.
Być może kiedyś pokuszę się o kolejne rysunki, nawet takie niezwiązane bezpośrednio z przebiegiem sesji, ale teraz nie pozostaje mi nic innego, jak zaprosić wszystkich do linków w cytatach poniżej. Mam nadzieję, że oglądanie poszczególnych obrazków sprawi Wam tyle samo radości, co mi ich rysowanie.

No, tyle słowem wstępu.

Star Wars — wersja rysunkowa — część pierwsza:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Ciąg dalszy być może nastąpi...


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 06-12-2013, 20:23 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1924
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Nooo w końcu się doczekałem. Przyznam, że jednak nie zgadłbym jak niespodzianka miała wyglądać. Świetnie Ci to wyszło. ^^


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 07-12-2013, 19:34 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2276
Płeć: mężczyzna
Haha, to jest świetne :D


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 07-12-2013, 23:40 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1168
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Swoją drogą: mam zaległy "projekt" pewnego odpisu. Pojedynek Trusia z Esmusiem miał wyglądać nieco inaczej. ;P

Cytuj:
Rendar zbił w bok cios Wilna, w ostatniej chwili ratując się przed śmiercią. Obaj weszli w zabójczo szybkie piruety.
I wtedy czas zatrzymał się, jakby po to, by ostatni raz przyjrzeć się obu wirtozom. Powietrze drgało w zniecierpliwieniu.
A potem świat wybuchł płomieniem.
Ale tylko dla Wilna.
Zabrak był zwyczajnie szybszy. Pęd wyniósł go za daleko w porównaniu do mistrza Soresu, więc musiał ratować się padem w przyklęk, ale cios wyszedł od niego i trafił do Wilna. A konkretnie, prosto w jego brzuch.
Ułamek sekundy później nastała cisza. Zaraz po tym, jak po raz ostatni przed wyłączeniem zabrzmiało ostrze Rhyuffa, a głowa Zabraka upadła na ziemię.
Rhyuff Krama przypiął miecz do pasa, odstępując od obu trupów.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 08-12-2013, 21:30 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
A teraz mały bonus, tym razem autorstwa mojej siostry, której ewidentnie się nudziło.

[Pełen rozmiar po kliknięciu na miniatury]:

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 08-12-2013, 22:08 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2276
Płeć: mężczyzna
No, no, Suchuś, byś nam niespodziankę zgotował.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 28-12-2013, 11:38 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Z dzisiejszego nocnego rozkminiania (i parodiowania) dotychczasowej fabuły sesji z Suchusiem. Nawet nie pytajcie...

Obrazek
*od lewej: Ryhuff, Dash, Karren, Wiln


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 22-02-2014, 01:22 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1168
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Rhyuff zacząłby ostrożnie. Nigdzie mu się nie spieszy, nikogo nie musi ratować. Zacząłby od ostrożnego Soresu.
To byłaby jego zguba. W trakcie walki z Dominaarem jedno odebranie inicjatywy kończy walkę.
I to właśnie zrobiłby Huaskar, świadom ofensywnej potęgi wysłannika Imperatora - rzuciłby się do szaleńczego, błyskawicznego, brutalnego ataku.

Cytuj:
Rhyuff stanął na lekko ugiętych nogach, z czubkiem miecza wycelowanym w Dominaara. Sith nie czekał długo.
Już przy pierwszym ciosie Rhyuff uświadomił sobie, że nie jest w stanie blokować takich ciosów. Nie na tyle długo, by znaleźć lukę w obronie.
Odbił jeszcze drugi cios, po czym wykonał najbardziej ryzykowny manewr w życiu - wychylił się mocno w tył, niemal niemożliwie dla człowieka. Spodziewał się kopnięcia i ono nadeszło - w kulminacyjnym momencie uniku, wiedząc, że dłużej nie utrzyma tak równowagi, odbił się delikatnie i stanął na ręce, unikając nogi Dominaara. Jedi, wykorzystując własny impet i wspierając się kopnięciami na Sithcie, wykonał salto i ponownie znalazł się na nogach. Z mieczem w wyprostowanej ręce.
Cięcie było czyste, na skos przez pierś. Dominaar upadł, nie mogąc już nawet ustać na nogach.
Mięśnie rąk Rhyuffa trzęsły się. Trzeba odpocząć.
Cytuj:
Huaskar ruszył naprzód.
Oczywiście Dominaar wykonał pierwszy cios, jego zasięg i refleks mu to zapewniały. Ale długie łapska mogły być wadą i Huaskar to wiedział.
Szerokie, otwierające cięcie zostało uniknięte, Rewanżysta zanurkował w dół. Wykorzystał kopnięcie Dominaara do wybicia się w górę, choć musiał je nieco zamortyzować.
Przemknął tuż na jego głową, wykonując salto i równocześnie kręcąc się wokół własnej osi. Ciął go w przelocie przez ramię, a lądując, wpadł w ryzykowny przyklęk.
W to uderzenie włożył siłę niemalże wszystkich mięśni.
Zatrzymał się z mieczem wyciągniętym w górę.
Górna część ciała Dominaara niemalże zdążyła się obrócić, ale dolna upadła prosto. Ręka trzymała się chyba tylko na rękawie.
Huaskar potarł obolały nadgarstek. Kopnięcie za kopnięcie, pomyślał, łamiąc trupowi nos.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 25-02-2014, 21:29 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1168
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
W ramach ciekawostki: oto lista piosenek, które kojarzą mi się z postaciami z sesji! ^^

Wiln!
Allamaris!
I jeszcze jedna do All!
Rendar!
Tomix!
Cukierek!
Jammig!
Huaskar!
Ryhuff!
Dominaar!
Naadarsh!
Revan!
I jeszcze jedna do Revana!
I jeszcze jedna!


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 04-03-2014, 21:18 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Tym razem z nocnego rozkminiania (i parodiowania) przyszłej fabuły sesji z siostrą. Wymagające jednak wprowadzenia.

Obrazek
*pełen rozmiar po kliknięciu w miniaturkę

Rysunek z serii: „Co by było, gdyby...” opowiadający dalsze losy Allamaris i Fuina, z uwzględnieniem dłuższego time skipa, poprzedzonego jej kolejną depresją. W czasie której zerwie wszelkie kontakty, wyjedzie do Meksyku i zacznie incognito, wraz ze swoim pomocnikiem ukrytym w sombrero, sprzedawać pyszne tacos. Interes życia! Ale nie pytajcie, jak moja siostra na to wpadła.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 27-03-2014, 23:52 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
TrueMan napisał(a):
...Wiln Thrahrn wybuchnął Mocą.
Obrazek
*pełen rozmiar po kliknięciu w miniaturkę


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 21-04-2014, 17:01 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Z kolejnego nocnego parodiowania fabuły sesji z siostrą. Dopracowane wraz z Suchusiem.

Obrazek
*pełen rozmiar po kliknięciu w miniaturkę

Rysunek z serii: „Co by było, gdyby...” Rewanżyści dorwali się do Facebooka.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 25-04-2014, 23:30 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Szkice poglądowe postaci:

[Pełen rozmiar po kliknięciu na miniatury]:

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

Obrazek Obrazek

[BONUSOWE — pierwotne szkice odręczne]:

• Thalis, Cerro, Alatar
• Wiln, Dash, All

Wszelkie uwagi, szczególnie propozycje zmian, zamieszczać w temacie.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 01-06-2014, 00:00 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Czas na kolejną porcję niespodzianek!
... tym razem wrzuconą z okazji dzisiejszego Dnia Dziecka.

Nie sądziłam, że naprawdę do tego dojdzie, ale stało się. Dopadła mnie wena i chęć na rysowanie, co ostatecznie zaowocowało obiecanym „ciągiem dalszym” serii rysunkowej. Tym razem opartym o pierwszą połowę drugiej części sesji. Ponownie w humorystycznym stylu — ukazując niektóre wydarzenia z lekkim przymrużeniem oka. I ponownie w formie zbioru czternastu rysunków. Tym razem jednak z zachowaniem pewnego porządku występowania postaci.
Każdy z kierowanych przez graczy bohaterów pojawia się dokładnie cztery razy. Dodatkowo, dla spostrzegawczych, i przez niechęć do poprawek, jeden błąd pozostawiony do wychwycenia. Oraz jeden cytat użyty w zastępstwie, zamiast treści prywatnej wiadomości, do wykrycia.
I to chyba tyle, coby zanadto nie przedłużać. Zapraszam do oglądania (linki, jak ostatnio, w cytatach).

Star Wars — wersja rysunkowa — część druga:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Cytuj:
Ciąg dalszy być może nastąpi...


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 05-08-2014, 20:06 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Kolejny wynik omawiania przebiegu sesji z siostrą:

Obrazek
*pełen rozmiar po kliknięciu w miniaturkę

Rysunek z serii: „Co by było, gdyby...” w czasie spaceru Wilna i Dasha po Tythonie wprowadzić odpowiedni nastrój. Ewentualnie oddać go do zekranizowania studiu Disneya.

I wersja siostry!


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 13-08-2014, 20:50 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Kolejny, choć stary, wynik omawiania i parodiowania przebiegu sesji z siostrą. Zapisany w środku nocy w formie notatki w telefonie i odnaleziony wczoraj, przy okazji małych porządków:

Obrazek
*pełen rozmiar po kliknięciu w miniaturkę

Komiks z serii: „Co by było, gdyby...” All poszła porozmawiać z Revanem zaraz po tym, jak ten wyprosił Dasha skarżąc się, że jest śpiący.

• A w bonusie: eksperymentalny rysunek All, sprzed jakiś dwóch miesięcy, w zmodyfikowanej kolorystyce szat.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 15-08-2014, 19:10 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Cytuj:
Jeśli spróbujecie wyjść, dostaniecie ogony. Oficjalne po dwóch Jedi na osobę, nieoficjalne też, nie wiem jakie.
Obrazek
*pełen rozmiar po kliknięciu w miniaturkę


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 16-08-2014, 16:28 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Znów wynik omawiania sesji z Suchusiem. A konkretnie tego, jak Dominaar bezwzględnie słucha poleceń Huaskara:

Obrazek
*pełen rozmiar po kliknięciu w miniaturkę

Nie wiem, jak dodatkowo to skomentować...


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 22-08-2014, 18:00 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Po tygodniu rysowania, prób, eksperymentów, poprawek, siedzenia do późna, denerwowania się, psucia wzroku, wykańczania rysików do tabletu i jeszcze większej ilości poprawek — skończyłam. Co prawda wciąż nie jestem całkowicie zadowolona z efektów jednak, wybaczcie, nie mam już więcej siły. A przynajmniej nie w tej chwili. Wrzucam więc to, co udało mi się dotychczas zmajstrować i jestem otwarta na wszelkie uwagi i zastrzeżenia. Pewnie kiedyś do nich wrócę i wykonam podejście drugie. Może znów próbując innego stylu rysowania. Zobaczymy. Tymczasem zapraszam do oglądania.

Star Wars — wersja rysunkowa — postaci z części drugiej:

Obrazek Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek Obrazek

Obrazek

Pełen rozmiar, tradycyjnie, po kliknięciu w miniaturę obrazków. Natomiast na dokładkę mały bonusik:

• wynik zabawy filtrami, który ochrzciłam mianem Power Rangers.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 29-08-2014, 13:09 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Wizualizacja nocnego rozważania logiki sesji przez Suchusia...
Obrazek
*pełen rozmiar po kliknięciu w miniaturkę

... oraz jego tekstu z rozgrywania meczu w FIFIE.
Obrazek
*pełen rozmiar po kliknięciu w miniaturkę

A w bonusie: Fuin w wersji chibi.
Obrazek
*pełen rozmiar po kliknięciu w miniaturkę


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 02-12-2014, 00:53 
Offline
Wojownik
Wojownik
Awatar użytkownika
Posty: 251
Płeć: mężczyzna
Platforma: Xbox 360
Oto i chwila, na którą czekaliście! (Albo i nie...) Po stosownym czasie, upubliczniam kartę postaci Alatara, jednocześnie informując, że nie ponoszę jakiejkolwiek odpowiedzialności za ewentualne negatywne skutki zapoznania się z poniższym tekstem.

Spoiler!
Imię: Alatar Curunir
Pseudonim (nieobowiązkowo): Brak.
Wiek: 47
Rasa: Człowiek
Wygląd: Niewysoki, metr sześćdziesiąt pięć, lekko zgarbiony, szczupły. Krótka, niechlujnie przycięta, szpakowata broda, podobne włosy. Zielone oko, na lewym nosi przepaskę. Czasem zasłania też prawe oko, by zmylić przeciwnika bądź rozmówcę. Parę zmarszczek, zwłaszcza na czole. Blizna zaczynająca się na czole, przechodząca przez lewe oko i usta, kończąca się ze dwa centymetry pod dolną wargą. Ślady po poparzeniach błyskawicami na całym ciele. Sztuczna lewa noga. Na szyi tatuaż w kształcie ozdobnej czaszki.
Charakter: Uwielbia zabawiać się obnażając błędy innych, dość irytujący człowiek. Nie jest jednak złośliwy i zna umiar, choć czasem świadomie przekracza granice. Nie toleruje użytkowników Błyskawic Mocy w związku z przeżyciami z młodości. Nie lubi byłych Sithów i praktykantów Ciemnej Strony, ale jest w stanie ich znieść bez narzekania - o ile oni nie zaatakują go (nawet słownie) pierwsi. Niekoniecznie przestrzega Kodeksu Jedi, ale uważa się za użytkownika Jasnej Strony. Łatwo go zdenerwować - o ile wie się jak. Jeśli jest inaczej, może być spokojny jak oko cyklonu. Bardzo ważną rzeczą dla niego jest rodzina.

Historia:
Alatar narodził się 46 lat temu, na planecie Tatooine. Początek swego życia zawdzięcza temu, że jakaś banda lokalnych rzezimieszków porwała, torturowała i zgwałciła młodą Jedi, wysłaną w tamte strony w celu rozpoznania potencjalnej aktywności Sithów. Tak czy siak, kobiecie udało się po paru dniach uwolnić i dość brutalnie wymordować oprychów - w tym ojca Alatara. Sadystycznie zemściła się na nich, odkrywając w sobie silny potencjał Ciemnej Strony Mocy. Wiedziała, że wśród Jedi nie ma dla niej miejsca. Zaszyła się gdzieś na pustyni, gdzie urodziła Alatara. Przez parę lat wychowywała go samotnie, jedzenie i wszystko inne zdobywając w raczej wątpliwy sposób. Wtedy to odnaleźli ich Jedi. Czteroletni wówczas chłopiec miał okazję obejrzeć jak jego rodzicielka zabiera ze sobą dwóch Rycerzy i Mistrza, po czym ginie z sercem przebitym mieczem. Jedyny ocalały Rycerz, kel dor Pallando, wyczuł w Alatarze Moc dość silną by stwierdzić, że ten naddaje się na Jedi. Zabrał go na Couruscant, gdzie ten, mimo już dość późnego wieku, rozpoczął trening. W związku z tym, że jego matka przeszła na Ciemną Stronę często był wyśmiewany przez rówieśników. Chłopak znosił takie traktowanie przez parę lat, ale w końcu puściły mu nerwy. Gdy rówieśnicy otoczyli go i zaczęli się śmiać, wypuścił niekontrolowane Pchnięcie Mocy, które odrzuciło ich na ładne parę metrów, nieźle ich siniacząc, a przy okazji paru osobom łamiąc nos. Być może uszło by mu to na sucho, gdyby uciekł z miejsca zdarzenia. Na swoje nieszczęście, był zbyt wstrząśnięty tym, co zrobił, aby uciekać. Po niedługim czasie zbiegło się paru Jedi, zwabionych hałasem. Sprawca zamieszania był oczywisty. Rada Jedi niewątpliwie skierowała by go do Korpusów Rolniczych, gdyby nie wstawiennictwo, wówczas już szanowanego Mistrza, Pallanda. Kel dor przyjął Alatara na swego padawana i obiecał oduczyć go takich zachowań. Nikt nie wiedział, czy mu się uda, ale postanowiono mu zaufać. Chłopak niezmiernie się ucieszył, gdy oznajmiono mu, że nie tylko kontynuuje naukę, ale też zostanie padawanem. Jego Mistrz współpracę zaczął od opowiedzenia Alatarowi historii jego matki, Katelyn Curunir. Rzekł mu też, że przyjął go jako ucznia tylko dlatego, iż czuł się zobowiązany do opieki nad nim - gdyż to on zadał śmiertelny cios jego rodzicielce. Chłopak słuchał, a jego radość zniknęła już po pierwszych zdaniach. Przez parę lat wspólnie trenowali, czasem też byli wysłani na niewielkie misje, jak patrol pogranicza czy ochrona konwoju. Zawiązała się między nimi przyjaźń typowa dla relacji Mistrz-padawan. Kilka kolejnych lat upłynęło, a młody Curunir został wreszcie pasowany na Rycerza. W dniu pasowania jego Mistrz podarował mu miecz Katelyn, zabrany razem z jej ciałem. Młodzieniec wiedział, że to jest bardziej pamiątka niż broń. Rzadko kiedy brał go na misje w późniejszych czasach, była to dlań jakby broń paradna. Częściej przypinał własne, trochę dłuższe ostrze koloru zielonego. Z takim to orężem udał się na bardzo pamiętną misję. Do tego zadania zostało wyznaczonych pięciu młodych Jedi. Alatar, nautolanin, wookie, twi'lek i kobieta koło dwudziestki. Mieli przedostać się za linie wroga i dokonać sabotażu. Aby wróg ich nie wykrył przedwcześnie, mieli zostać przewiezieni zamrożeni w karbonicie, podając się za transport żywności. Z początku wszystko szło dobrze. Dostali się na miejsce, pilot ich rozmroził, przez komin weszli to tajnej bazy. Wszystko się skomplikowało, kiedy wookie dostał ataku kaszlu kryjąc się tuż obok Sitha. Po krótkiej, rozpaczliwej walce futrzak skończył przepołowiony. Wkrótce zabrzmiał też dźwięk alarmu. Nie wiedzieli o tym, ale ich pilot wystraszył się i odleciał. Biegli co sił w nogach, by podłożyć ładunki wybuchowe przy generatorach. W walce przy wejściu do pomieszczenia twi'lek został ciężko ranny. Podłożyli ładunki i zaczęli zwiewać. Ze względu na ataki Sithów tylko Alatat i kobieta o imieniu Fiona dotarli żywi do doków. Wpadli we wściekłość, gdy przekonali się, że pilot ich zostawił. Oparli się o siebie plecami i zaczęli stawiać opór, lecz nie wyszło im. Zostali złapani do niewoli. Chciano tortrurami wydobyć od nich tajne informacje. Alatar się nie dał złamać, lecz gdy któregoś razu odprowadzili Fionę, była załamana i nie chciała rozmawiać z Alatarem. Jednakże, gdy Sithowie dali im spokój, wyznała mu, że w końcu nie wytrzymała i powiedziała, co wiedziała. Powiedziała mu też, że jest gotowa zrobić wszystko, byle nic nikomu nie powiedział. Siedzieli tak jeszcze przez jakiś miesiąc, z braku innego towarzystwa zbliżając się do siebie. Czekali już tylko na śmierć, utraciwszy nadzieję. Wtedy to nadarzyła się okazja - strażnik przysnął na warcie. Fiona szybko przy użyciu Mocy - tym razem spóźnili się z zastrzykiem utrudniającym korzystanie z niej - zabrała mu kartę-klucz i otwarła drzwi. Po długim skradaniu się i przemykaniu udało im się ukraść wahadłowiec i, mimo pościgu, odlecieć w kierunku Couruscant. Po drodze Fiona postanowiła dać Alatarowi powód, dla którego nie wyda jej słabości. Poszli razem do pokoju i... Ten, teges... Wiadomo, o co chodzi. Gdy skończyli, byli już blisko Couruscant. Wylądowali przy Świątyni i zdali Radzie raport z tego, co im się przytrafiło podczas misji. Młody Rycerz nie wydał towarzyszki. Kazano im odpocząć po przeżyciach. Minęło kilkanaście tygodni, a Fiona przez ten czas niejednokrotnie w wiadomym celu odwiedzała Rycerza. Po kolejnych paru dniach, przy okazji odwiedzin, wyznała mu, że nosi jego dziecko. Wydawało jej się, że Alatar się ucieszy, ale on tylko niespodziewanie spoważniał. Wówczas tylko odeszła bez słowa. Przez ten czas wojna toczyła się źle dla Republiki. Sithowie zaczęli zdobywać znaczną przewagę. Aż w końcu, dzień po ostatnich odwiedzinach Fiony, zawarto Traktat Couruscański. Jedi postanowili odłączyć się od wojny i przenieść na Tython. Wszystko potoczyło się bardzo szybko. Alatar zdążył mimo to zastanowić się i stwierdzić, że może życie w spokoju rzeczywiście pozwoli przywrócić świetność Zakonu Jedi i sprawić, że ponownie zapanuje w nim mądrość. Niezbyt wiele czasu później, z mieczem świetlnym matki w ręce, maszerował w procesji Jedi zmierzających na statki mające zabrać ich na Tython. Iść tam, to było niepowtarzalne uczucie, nie do opisania. Po podróży dotarli na miejsce. Po paru dniach już mniej więcej się urządzili, mieli gdzie spać czy jeść. Wtedy to też Fiona kolejny raz odwiedziła Alatara. Lecz tym razem zaszło coś dziwnego. Gdy tylko weszła, uruchomiła miecz świetlny i przejechała nim po twarzy młodego Rycerza, pozbawiając go lewego oka. Poprawiła to ciosem pięści w szczękę i cięciem miecza, które odcięło mu nogę. Chwilę później zaczęła razić go Błyskawicami Mocy, dopóki ten nie stracił przytomności. Myśląc, że go zabiła, uciekła z planety. Chyba dołączyła do Sithów. W każdym razie, po jakimś czasie odnaleziono Alatara. Po dłuższym leczeniu udało mu się mniej więcej wrócić do zdrowia. Choć oczywiście oka nie odzyskał, a nogę miał sztuczną. Kiedy kazano mu opowiedzieć, co zaszło, nie odpowiedział, twierdząc, że przez szok nic nie pamięta. W końcu Fiona wciąż była matką jego dziecka, czego by nie zrobiła. Przez paręnaście kolejnych lat Jedi oficjalnie się do niczego nie mieszali, a już nie taki młody Curunir doszedł do siebie. Po tym wszystkim, co zaszło, zmienił się nie do poznania. Z przyjacielskiego i rozmownego stał się irytujący i denerwujący. Wykonał też nowy miecz świetlny. Po pewnym czasie udało mu się opanować te cechy, ale dawny Alatar prawdopodobnie zniknął na zawsze. Wreszcie, jakieś 13 lat po przeprowadzce na Tython, wysłano go na tajną misję incognito. Jego zadaniem miało być zabranie informatora na bezpieczniejszą planetę. W chwili, gdy wszystko zaczęło się sypać, Sithowie atakować, a informator dostał czymś w łeb pojawił się on. Revan. W parę chwil rozgonił Sithów. Powiedział Jedi, że zna jego historię. Przynajmniej w znacznej części. Powiedział mu też, że zarówno Fiona, jak i jego dziecko znajdują się wśród Sithów. Rzekł mu też, że chce zabić Imperatora i powstrzymać wojnę. Do niego przyszedł, bo wiedział, że Jedi ma powody do zemsty. Alatar bez namysłu spytał się, jak może pomóc. Żywa legenda odrzekła, by na Tythonie czekał na jego znak. Jak mu powiedziano, tak zrobił. Dokończył misję, wrócił na Tython, zdał raport i czekał, czas poświęcając medytacji i treningowi. Aż w końcu się doczekał. Revan osobiście pofatygował się na Tython, pojawiło się jakieś zamieszanie związane z morderstwami. Wszystko się skomplikowało, wszędzie zamieszanie, Burze Mocy, atakujący Sithowie, ginący padawani, uwolnieni więźniowie... Zaraz, Sithowie? Tak, Sithowie napadli Tython. Zakon, mimo przeniesienia się celem uniknięcia wojny, musiał stanąć do walki. A razem z Zakonem Alatar i pozostali Rewanżyści na Tythonie. Curunir swoim mistrzowskim Makashi powstrzymywał Sithów u wejścia do jednego z budynków razem z dwoma innymi Jedi. Szybko padli w walce, zostawiając Rycerza samego z trzema przeciwnikami. Ze sporym wysiłkiem pokonał dwóch z nich. Trzeci wprawdzie go drasnął, ale padł. Wyczerpany Rewanżysta obserwował, jak Sithowie uciekają. Gdy już chwilę odpoczął, postanowił odnaleźć Revana. Po aurze wykrył, że jest na lotnisku. Szybko udał się tam, w ostatniej chwili załapując się na statek do Gwiezdnej Kuźni.

Używany miecz świetlny: Miecz o żółtym ostrzu, z lekko zakrzywioną rękojeścią. Wnętrze miecza jest tak skonstruowane, by przy pewnej dawce wysiłku i manipulacji Mocą można było zmienić długość miecza bez rozkładania go - lecz zajmuje to tyle czasu, że w walce jest raczej niewykonalne. Drugi miecz to pamiątka po matce - krótkie, niebieskie ostrze.
Ekwipunek: Brudnoszary płaszcz z kapturem, typowa szata Jedi.

Opanowane formy walki:

Finezyjne:

Makashi 75
Ataru 0

Obronne:

Soresu 0
Sokan 0

Ofensywne:

Djem So 0
Shien 0

7 forma:

walka zwykłym mieczem świetlnym:

Juyo 0

walka dwoma mieczami:

Jar'Kai 0

walka podwójnym mieczem:

Teras Käsi 0


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 28-01-2015, 01:52 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Luźna interpretacja z pomocą Cukierka:
Cytuj:
Thalis momentalnie przestał grać swoją rolę; wyłączył miecz i błyskawicznie zsunął się z krawędzi dachu.
Obrazek
*pełen rozmiar po kliknięciu w miniaturkę


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 28-01-2015, 23:39 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Wiln-Szafiarka:
Obrazek
*pełen rozmiar po kliknięciu w miniaturkę

Hasło przewodnie rozmów przy SWTORze:
Obrazek
*pełen rozmiar po kliknięciu w miniaturkę


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 08-02-2015, 02:48 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Czill po sklepaniu Dartha Malgusa:
Od lewej: EsmeriLL, Nesy, Tomix.
Obrazek
*pełen rozmiar po kliknięciu w miniaturkę


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Niespodzianka
PostNapisane: 03-05-2015, 16:48 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Nastroje panujące wśród Rewanżystów:

Obrazek

Obrazek

Obrazek
*pełen rozmiar po kliknięciu w miniaturkę


Góra
Zobacz profil
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Posty: 56 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


TOP5#: