Strona Główna Zakonu
* FAQ    * Szukaj
 * Zarejestruj    * Zaloguj 
Teraz jest 17-07-2019, 23:06




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Posty: 55 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Edukacja
PostNapisane: 15-09-2011, 20:20 
Offline
Emerytowany techadmin
Awatar użytkownika
Posty: 1183
Płeć: mężczyzna
krash001 napisał(a):
Czeka nas społeczeństwo analfabetów -.-
Chyba wolę to, niż społeczeństwo osób obnoszących się z posiadaniem "wiedzy powszechnej", która nigdy im się w życiu nie przyda, i które to osoby wyzywają innych od analfabetów tylko dlatego, że boli ich wymóg kucia bzdet. Wiedzą powszechną na życie się nie zarobi - no chyba, że ktoś planuje karierę uczestnika teleturniejów. Bo jakoś nie pamiętam, bym informacji na temat stolic województw potrzebował kiedykolwiek, niż w pierwszej klasie gimnazjum na zaliczenie.


Ostatnio edytowano 15-09-2011, 20:28 przez Erudito, łącznie edytowano 2 razy

Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Ściągi do szkoły
PostNapisane: 15-09-2011, 20:26 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1810
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Erudito napisał(a):
"wiedzy powszechnej", która nigdy im się w życiu nie przyda, i które to osoby wyzywają innych od analfabetów tylko dlatego, że boli ich wymóg kucia bzdet.
Tak bo znajomość województw "nigdy" nam się nie przyda -.-
Ja rozumiem ściągi, ale z tego, czego uczenie się, rzeczywiście nie przyda nam się w życiu.
A i cytat nie dotyczył samej ściąg, tylko ściąg z województw i ich stolic.
Skoro uważasz że nie warto wiedzieć w jakim województwie się żyje, czy do jakiego się jedzie, to gl. Lada chwila uznasz że nie potrzebna jest nam historia naszego kraju i wyjdzie na to że to o co walczyli powstańcy pójdzie na marne, z powodu bandy leni.
Erudito napisał(a):
Wiedzą powszechną na życie się nie zarobi
Zarobić nie zarobisz, ale niektóre rzeczy są o tyle przydatne, że potem wiesz w jakim województwie jesteś i nie robisz z siebie debila pytając się ludzi na najbliższym skrzyżowaniu.
To trochę tak, jakby mówić że uczenie się nazw kwasów szkodliwych jest bee i nam się nie przyda.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Ściągi do szkoły
PostNapisane: 15-09-2011, 21:17 
Offline
Weteran
Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 509
Płeć: mężczyzna
Są mapy :E

Cytuj:
To trochę tak, jakby mówić że uczenie się nazw kwasów szkodliwych jest bee i nam się nie przyda.
A przyda?


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Ściągi do szkoły
PostNapisane: 15-09-2011, 21:20 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1810
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Dev napisał(a):
A przyda?
"Nie, nie przyda". Tylko potem się okazuje że jest pełno wypadków z środkami chemicznymi, bo ludzie nie wiedzą jak są groźne. Pomijając już to co zdarza się dzieciom [bo gdyby rodzice wiedzieli że środki czyszczące są nie raz żrące, to chowaliby je do szafy pancernej, a nie kładli koło toalety], to naprawdę jest wiele przypadków wynikających z braku takiej elementarnej wiedzy.
Albo ktoś się zaczadził bo nie wiedział że tlen się zużywa na ogrzewanie i jeśli nie chce się podusić, to trzeba mieć stały napływ świeżego powietrza z zewnątrz.

Po co wy się liter uczyliście, skoro zawsze można nosić przy sobie mały elementarz?
A i z takiej mapy np trzeba także umieć korzystać. Lub mieć minimalną orientację co gdzie jest, bo nie łatwo znaleźć potem małą kropeczkę, miasteczka w woj. Pomorskim gdy szuka się w okolicach woj. Świętokrzyskiego.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Ściągi do szkoły
PostNapisane: 15-09-2011, 22:24 
Offline
Emerytowany techadmin
Awatar użytkownika
Posty: 1183
Płeć: mężczyzna
krash001 napisał(a):
Skoro uważasz że nie warto wiedzieć w jakim województwie się żyje, czy do jakiego się jedzie, to gl.
Nie napisałem tego, nie wkładaj mi w usta przeinaczeń.
krash001 napisał(a):
Lada chwila uznasz że nie potrzebna jest nam historia naszego kraju
Nie, nie uznam, więc przestań tworzyć fałszywe założenia dot. mojej osoby, by przecisnąć wygodną dla Ciebie, a modną ostatnio argumentację patriotyzmem, czy może "patriotyzmem" i "tym, za co walczyli powstańcy". Poczułem się, jakbym czytał propagandówkę jakiejś prawicowej partii, serio.
krash001 napisał(a):
Tylko potem się okazuje że jest pełno wypadków z środkami chemicznymi, bo ludzie nie wiedzą jak są groźne.
Wystarczy być inteligentnym i nie tykać się chemikaliów, których własności się nie zna. No i nie wmówicie mi, że takie rzeczy, jak szkodliwe kwasy leżą na ulicy. Na argument "są w środkach czystości" też się nie nabiorę, bo te ostatnie muszą być odpowiednio oznakowane na opakowaniu.
krash001 napisał(a):
gdyby rodzice wiedzieli że środki czyszczące są nie raz żrące, to chowaliby je do szafy pancernej, a nie kładli koło toalety
Tak, do schronu atomowego od razu. Nie popadajmy w paranoję.
krash001 napisał(a):
Po co wy się liter uczyliście, skoro zawsze można nosić przy sobie mały elementarz?
Żeby czytało/pisało mi się szybciej i wygodniej, bez potrzeby odwoływania się do niego. Nie mogę za to powiedzieć, by było mi wygodniej znając dopływy Wisły czy stolice wszystkich państw Afryki.
krash001 napisał(a):
nie łatwo znaleźć potem małą kropeczkę, miasteczka w woj. Pomorskim gdy szuka się w okolicach woj. Świętokrzyskiego.
Od takich rzeczy jest indeks i kwadraty. Rozumiem, że hrabstw wszystkich stanów w USA też mamy się uczyć na blachę, "bo niełatwo znaleźć małą kropeczkę"?


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Ściągi do szkoły
PostNapisane: 15-09-2011, 22:37 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2276
Płeć: mężczyzna
Nasz poziom wiedzy zależy w większej mierze od naszych chęci. Jeżeli ktoś chce znać wszystkie hrabstwa stanów w USA, to niech się ich uczy. To jego sprawa, do czego mu się to przyda. Podział wiedzy na praktyczną i teoretyczną zależy tutaj od zawodu i stylu życia danej osoby.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 16-09-2011, 06:34 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1810
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Erudito napisał(a):
Nie, nie uznam, więc przestań tworzyć fałszywe założenia dot. mojej osoby
Nie tworzę. Twierdzę tylko że od jednego jest bardzo blisko do drugiego.
Erudito napisał(a):
Wystarczy być inteligentnym i nie tykać się chemikaliów,
Osoba o wyższej inteligencji nie tknie. Ale o przeciętnej już tak. A dlaczego o tych drugich mówi się że mają przeciętną/średnią inteligencję?
Erudito napisał(a):
Na argument "są w środkach czystości" też się nie nabiorę, bo te ostatnie muszą być odpowiednio oznakowane na opakowaniu.
Są, a mimo to co jakiś czas pisze w gazetach o kolejnych zatruciach. Zresztą znów zakładasz że wszyscy muszą być inteligentni.
Erudito napisał(a):
Tak, do schronu atomowego od razu. Nie popadajmy w paranoję.
Chowaliby je, a nie zostawiali na widoku.
Erudito napisał(a):
czy stolice wszystkich państw Afryki.
A to teraz to Ty wkładasz w moje usta, słowa jakich nie napisałem. Inne nastawienie mam np do tych stolic państw Afryki, które także uważam za bezsensowną wiedzę.
Erudito napisał(a):
Rozumiem, że hrabstw wszystkich stanów w USA też mamy się uczyć na blachę, "bo niełatwo znaleźć małą kropeczkę"?
j/w
Erudito napisał(a):
Żeby czytało/pisało mi się szybciej i wygodniej, bez potrzeby odwoływania się do niego
A myślisz że dlaczego na lekcjach geografii, uczy się o mapie Polski? Wygląda to potem podobnie, aby gdzieś się dostać, masz ogólny zarys drogi.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 16-09-2011, 09:24 
Offline
Weteran
Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
Przyznam, że sam z geografii mam spore braki, ale uważam, że taka wiedza, jak i prawie każda inna może okazać się przydatna. Po co? Wiedza powszechna pozwala na prowadzenie, moim zdaniem, ciekawszych rozmów, bardziej zróżnicowanych, pozwala czasem zabłysnąć. To jest miłe.

Idąc tropem, że stolice i rzeki można znaleźć na mapie, to równie dobrze, każda inną wiedzę można znaleźć w książkach i w internecie. To pójście na łatwiznę sprawi, że niedługo nasza wiedza sprowadzi się do znajomości komputera i to pobieżnej.

Wiedzieć nie zaszkodzi, a od przybytku głowa nie boli.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 16-09-2011, 14:45 
Offline
Emerytowany techadmin
Awatar użytkownika
Posty: 1183
Płeć: mężczyzna
TrueMan napisał(a):
Nasz poziom wiedzy zależy w większej mierze od naszych chęci. Jeżeli ktoś chce znać wszystkie hrabstwa stanów w USA, to niech się ich uczy.
Chciałbym, by tak było. Niestety, program nauczania każe mi zakuwać idiotyczne rzeczy, które nigdy w życiu mi się nie przydadzą.

krash001 napisał(a):
A to teraz to Ty wkładasz w moje usta, słowa jakich nie napisałem.
Czy ja gdzieś twierdze, że to napisałeś? A może tylko podaję przykład? Bo nie przypominam sobie, bym użył zwrotów typu "uważasz, że" albo "lada chwila uznasz".
krash001 napisał(a):
j/w
To było pytanie. Odpowiesz?

Tenewed napisał(a):
Wiedza powszechna pozwala na prowadzenie, moim zdaniem, ciekawszych rozmów, bardziej zróżnicowanych, pozwala czasem zabłysnąć. To jest miłe.
Zatem co zaliczysz do "wiedzy powszechnej"? Dlaczego epoki literackie i dopływy Wisły są okej, a podstawy psychologii, estetyki, programowania, fotografii, retoryki, grafiki komputerowej, socjologii i takich tam - nie? Podstawowa wiedza z tych tematów jest nieraz prostsza do opanowania, niż niektóre zagadnienia z lekcji języka polskiego, zadania z matematyki albo wykujki z geografii ("gospodarka rolna na świecie"). Dlaczego ktoś ma błyskać w rozmowie budową oka, planem dietetycznym albo cytatem z Mickiewicza, skoro może psychologią, retoryką albo algorytmiką?

Pytam zatem, kto daje pewnym ludziom prawo ustalania co ma zaliczać się do wykładanej w szkołach "wiedzy powszechnej", a co nie - w sposób niezawisły?

Tenewed napisał(a):
Idąc tropem, że stolice i rzeki można znaleźć na mapie, to równie dobrze, każda inną wiedzę można znaleźć w książkach i w internecie
Oczywiście. Dlatego powinno się uczyć wydajnego wyszukiwania informacji, weryfikacji źródeł i świadomego korzystania z nich, metod uczenia się czy prowadzenia dyskusji - dzięki czemu każdy potrafiłby zdecydować co mu jest naprawdę potrzebne i nauczyć się tych rzeczy, które wydają mu się interesujące. Uczenie wszystkich wszystkiego na pamięć nie ma sensu, ponieważ nikt nigdy nie będzie korzystał z całości wiedzy "podstawówkowo-licealnej"; zamiast tego można by poświęcić czas nauce praktycznych umiejętności i zastosowania wiedzy w realnym życiu, bo potem rezultat jest taki, że jako Polacy jesteśmy wysoko w indeksie wyedukowania, a nie potrafimy sobie poradzić z prostym problemem życiowym. Weźmy takie chociażby wyszukiwanie informacji - skręca mnie za każdym razem, gdy widzę ludzi wpisujących pełne pytania w gugle.

Tenewed napisał(a):
To pójście na łatwiznę sprawi, że niedługo nasza wiedza sprowadzi się do znajomości komputera i to pobieżnej.
"Wiedza" pewnej części społeczeństwa sprowadzają się do piwa, mordobicia i wulgaryzmów. Jakoś nie wydaje mi się, by wynikało to z braku odpowiedniej edukacji - raczej z braku chęci do uczenia się czegokolwiek poza godzinami otwarcia najbliższego sklepu monopolowego. Nie przypisujmy zatem systemowi edukacji tego, co wynika z inteligencji, osobowości i warunków dorastania danego indywiduum. Idiotom przymusowe szkolnictwo nie pomoże, a osoba inteligentna potrafi sobie poradzić bez odgórnego narzutu ministerialnego, który nie dość, że równa w dół, to jeszcze tworzy zuniformizowane generacje robotów-zakuwaczy.

Tenewed napisał(a):
Wiedzieć nie zaszkodzi, a od przybytku głowa nie boli.
No nie wiem, mnie czasem bolała od zakuwania gospodarki rolnej świata czy dat historycznych z zakresu średniowiecza. Co mi z tego przyszło? Awersja do geografii i historii (biologii na szczęście nie mieliśmy długo, polski ratowała świetna nauczycielka, matematyki musiałem uczyć się sam). Efekt odwrotny do zamierzonego, podręcznikowy przykład do czego prowadzi stosowanie przymusu w nauczaniu.

I ostatecznie, ile z tej "wiedzy powszechnej" będziemy pamiętać za 5, 10, 15 lat?


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 16-09-2011, 15:26 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1810
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Erudito napisał(a):
To było pytanie. Odpowiesz?
krash001 napisał(a):
Inne nastawienie mam np do tych stolic państw Afryki, które także uważam za bezsensowną wiedzę.
Dlatego dałem "j/w", gdyż takie samo mam nastawienie do wkuwania tego typu informacji.

Erudito napisał(a):
Dlaczego epoki literackie i dopływy Wisły są okej, a podstawy psychologii, estetyki, programowania, fotografii, retoryki, grafiki komputerowej, socjologii i takich tam - nie?
Takie pytanie skieruj do Ministerstwa Edukacji.
Erudito napisał(a):
Pytam zatem, kto daje pewnym ludziom prawo ustalania co ma zaliczać się do wykładanej w szkołach "wiedzy powszechnej", a co nie - w sposób niezawisły?
Z tym się zgadzam. IMO to nauczyciele powinni decydować o tym czego chcą nauczyć uczniów.
Erudito napisał(a):
I ostatecznie, ile z tej "wiedzy powszechnej" będziemy pamiętać za 5, 10, 15 lat?
O tym dowiesz się za te 5,10,15 lat.

Zawsze pozostaje zasadnicze pytanie : czy chcesz się uczyć? Czy chcesz przebywać z ludźmi, którzy poświęcili czas na naukę, zarówno u tych lepszych jak i gorszych nauczycieli? Czy chcesz prowadzić rozmowy, na tematy wykraczające poza to co człowiek zobaczy siedząc za kierownicą/w barze/czy w supermarkecie?


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 09-11-2011, 20:05 
Offline
Weteran
Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
Erudito napisał(a):
Zatem co zaliczysz do "wiedzy powszechnej"? Dlaczego epoki literackie i dopływy Wisły są okej, a podstawy psychologii, estetyki, programowania, fotografii, retoryki, grafiki komputerowej, socjologii i takich tam - nie? Podstawowa wiedza z tych tematów jest nieraz prostsza do opanowania, niż niektóre zagadnienia z lekcji języka polskiego, zadania z matematyki albo wykujki z geografii ("gospodarka rolna na świecie"). Dlaczego ktoś ma błyskać w rozmowie budową oka, planem dietetycznym albo cytatem z Mickiewicza, skoro może psychologią, retoryką albo algorytmiką?
Bo to są nauki, których poznawanie wymaga pewnej wiedzy powszechnej. Trudno mówić uczyć psychologii osób, które nie zetknęły się z biologią, trudno mówić o retoryce nie znając Arystotelesa, i nie znając tekstów przesyconych retoryką, które poznajemy na polskim (dodatkowo też inne informacje niezbędne do innych dziedzin), nie wiem jak tłumaczyć algorytmikę, bez znajomości matematyki, to ona nas uczy w zakresie pewnych schematów, algorytmów właśnie i podstawowych zasad ich funkcjonowania. Byłoby rzeczą głupią wprowadzenie j.polskiego jako nauki pomocniczej retoryki, biologi jako nauki pomocniczej dla psychologii etc. bo daje to nam bardzo okrojoną wiedzę z zakresu bardzo rozległych przedmiotów co sprawia, że nie jesteśmy w stanie określić, która ich część nas interesuje mniej lub bardziej.

Erudito napisał(a):
Oczywiście. Dlatego powinno się uczyć wydajnego wyszukiwania informacji, weryfikacji źródeł i świadomego korzystania z nich, metod uczenia się czy prowadzenia dyskusji - dzięki czemu każdy potrafiłby zdecydować co mu jest naprawdę potrzebne i nauczyć się tych rzeczy, które wydają mu się interesujące. Uczenie wszystkich wszystkiego na pamięć nie ma sensu, ponieważ nikt nigdy nie będzie korzystał z całości wiedzy "podstawówkowo-licealnej"; zamiast tego można by poświęcić czas nauce praktycznych umiejętności i zastosowania wiedzy w realnym życiu, bo potem rezultat jest taki, że jako Polacy jesteśmy wysoko w indeksie wyedukowania, a nie potrafimy sobie poradzić z prostym problemem życiowym. Weźmy takie chociażby wyszukiwanie informacji - skręca mnie za każdym razem, gdy widzę ludzi wpisujących pełne pytania w gugle.
Nie da się zidentyfikować źródła bez wiedzy. Przykładowo: Czytasz jakąś notkę o władztwie Bolesława Zapomnianego. Skąd masz wiedzieć o jej rzetelności nie wiedząc nawet czy taki król na pewno istniał (jego istnienie jest kwestią sporną)

Erudito napisał(a):
"Wiedza" pewnej części społeczeństwa sprowadzają się do piwa, mordobicia i wulgaryzmów. Jakoś nie wydaje mi się, by wynikało to z braku odpowiedniej edukacji - raczej z braku chęci do uczenia się czegokolwiek poza godzinami otwarcia najbliższego sklepu monopolowego. Nie przypisujmy zatem systemowi edukacji tego, co wynika z inteligencji, osobowości i warunków dorastania danego indywiduum. Idiotom przymusowe szkolnictwo nie pomoże, a osoba inteligentna potrafi sobie poradzić bez odgórnego narzutu ministerialnego, który nie dość, że równa w dół, to jeszcze tworzy zuniformizowane generacje robotów-zakuwaczy.
Myślę, że wielu inteligentnych bez edukacji nie dowiedziałoby się, że są inteligentni i nie byliby w stanie nawet docenić wiedzy, bo niewiele byłoby ludzi wyedukowanych stanowiących przykład, a nawet gdyby to masa stanowiąca otoczenie dziecka będzie na nie silniej oddziaływała niż jednostka co bardzo ograniczy przyrost inteligentnych. Po to jest właśnie edukacja, żeby wyodrębnić tych, którzy cenią sobie prawdziwą wiedzę od tych, którzy za szczyt erudycji postawili sobie znajomość godzin otwarcia monopolowych.

Erudito napisał(a):
No nie wiem, mnie czasem bolała od zakuwania gospodarki rolnej świata czy dat historycznych z zakresu średniowiecza. Co mi z tego przyszło? Awersja do geografii i historii (biologii na szczęście nie mieliśmy długo, polski ratowała świetna nauczycielka, matematyki musiałem uczyć się sam). Efekt odwrotny do zamierzonego, podręcznikowy przykład do czego prowadzi stosowanie przymusu w nauczaniu.
To prawda, że poznajesz wiele rzeczy, ale szkoła pomaga ci zidentyfikować co lubisz robić, co ci się podoba, a taka wiedza jest niezbędna do wybrania studiów czy pracy. Oczywiście nauczyciele wiele potrafią spartaczyć, ale system edukacji raczej tego nie zmieni. I może faktycznie nie lubisz historii, ale np. ja ją lubię. Gdyby uczenie się było opcjonalne to większość z nas skończyłaby na etapie piaskownicy, bo po co uczyć się pisać, kiedy można siedzieć na dworze/ w domu.

krash001 napisał(a):
Z tym się zgadzam. IMO to nauczyciele powinni decydować o tym czego chcą nauczyć uczniów.
Myślę, że odwołałbyś to stwierdzenie, gdybyś trafił na nauczyciela pasjonata, który stworzyłby swój własny program nauczania. Takich rzeczy możesz oczekiwać na studiach, nie w szkole.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 09-11-2011, 21:03 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1810
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Tenewed napisał(a):
Myślę, że odwołałbyś to stwierdzenie, gdybyś trafił na nauczyciela pasjonata, który stworzyłby swój własny program nauczania.
Wątpię. O ile umiałby tą wiedzę przekazać. Spotkałem takiego nauczyciela, ba mam takiego nauczyciela. Czasem zaczyna rozmawiać o jednym, a kończy na zupełnie innym, bo potrafi zaciekawić i zachęcić do zadawania pytań. Jakiego przedmiotu uczy? Historii. Czy odbija się to potem na sprawdzianach? Trudno jest mi to określić, pewnie jakoś tak.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 09-11-2011, 21:27 
Offline
Weteran
Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
Jeżeli mówimy o historii to opiszę o co mi chodziło na przykładzie historyka. Załóżmy, że ów historyk sam układa sobie plan (bo przecież taką kwestię rozpatrujemy) i przy tym jest pasjonatą wojny stuletniej i jej znawcą zarazem. Więc znaczną część zajęć temu tematowi poświęci. Jaki to ma sens, skoro wojna stuletnia w cale nie była okresem tak istotnym a już tym bardziej dla historii Polski? Żaden. A ty pozostałbyś ze szczegółową wiedzą z tego okresu i z ogromną ilością luk z pozostałych.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 09-11-2011, 21:35 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1810
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
No muszę przyznać że jest takie ryzyko, ale w większości wypadków myślę, że wyszło by i tak lepiej. Nie mówię tutaj tylko o takich przedmiotach jak matematyka, języki, ale także o tych, hmm drugorzędnych. Np o muzyce w gim i podstawówce. Zamiast zaciekawić kogoś muzyką, ciekawie przedstawić jej rozwój, klepie się daty, oraz kompozytorów i utwory.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 09-11-2011, 22:15 
Offline
Weteran
Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
"Zamiast zaciekawić kogoś muzyką, ciekawie przedstawić jej rozwój, klepie się daty, oraz kompozytorów i utwory."

Trudno przejść do biografii kogoś z przeszłych lat, wytłumaczyć czym się kierował nie znając realiów epoki. Tak samo jest z literaturą i historią literatury. Nie zrozumiesz książki jeżeli nie poznasz okresu, w której powstała, nie przypiszesz jej do określonego sposobu myślenia. Bez takiej wiedzy interpretacja jest zawsze immanentna, czyli z reguły niepoprawna. Może się zdawać, że odbiegam od tematu, ale nie do końca. Nie znając realiów pełnego średniowiecza, bitew, mentalności ludzi, nie zrozumiesz idei wypraw krzyżowych itd. Każda nauka, sztuka, czy dziedzina nauki wymaga propedeutyki, przedstawionej często w formie sucharów, które trzeba przetrawić.
Wracając do tych wypraw. Jeżeli pasjonat opowiedziałby dziecku historię szczegółowo, to ono nic by nie zrozumiało. Jeżeli będzie mówił prostymi hasłami, przyswajanie tego będzie znacznie łatwiejsze. Oczywiście na tym poziomie można zaciekawić, ale o to trudno jako, że dzieci bywają dość rozkojarzone ;d


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 09-11-2011, 22:23 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1810
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Tenewed napisał(a):
Trudno przejść do biografii kogoś z przeszłych lat, wytłumaczyć czym się kierował nie znając realiów epoki.
Owszem trudno. Jednak, nie znaczy to że epoka to ma być wklepanie 3 definicji, 5 pojęć 10 dat, następnie krótkiej biografii danej osoby, 4 utwory, a na koniec nie starczy czasu aby odsłuchać nawet jednego. I gdzie tu niby nauka o muzyce? Trudno jest się uczyć czegoś z czym nie ma się styczności. Np mógłbym Ci wklepać definicję i zasadę działania jakiegoś urządzenia, choćby miernika - kiedy lepiej zrozumiesz o co w tym wszystkim chodzi : po wkuciu definicji czy zobaczeniu, dotknięciu itd?


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 09-11-2011, 22:52 
Offline
Weteran
Weteran
Awatar użytkownika
Posty: 834
Płeć: mężczyzna
Nie chciałbym tu za bardzo polecieć, ale w przedmiotach humanistycznych jest tak, że bez tej nudnej propedeutyki możesz sobie dotykać tylko przez rękawiczki niewiedzy. Tu wiedza teoretyczna jest niemal niezbędna. Trudno interpretuje się Tuwima nic o nim nie wiedząc.

Co do wklepywania dat pojęć i nie wiadomo czego jeszcze, to u mnie aż tak źle nie było. Owszem trzeba było pojęcia i daty zapamiętać, ale to później zawsze znajdowało potwierdzenie na zajęciach i w tekstach. Z historią nieco gorzej. Miałem pasjonatę za nauczyciela, ale przekaz informacji do większej niż pięcioosobowej grupy leżał u niego.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 11-01-2012, 01:09 
Offline
Zasłużony
Zasłużony
Awatar użytkownika
Posty: 592
Płeć: kobieta


Ta jest! Nie damy się! Dojedziemy na tej kawie do końca! Dotrwamy do melanżu i wolności! Bo coś tam jednak wiemy! xD

Jak tam, studenciny? :P Komu już się zaczęła jazda? Jak się trzymacie? Ile kawy dziennie schodzi? :P


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Edukacja
PostNapisane: 11-01-2012, 16:25 
Offline
Administrator
Administrator
Awatar użytkownika
Posty: 3725
Płeć: kobieta
Platforma: PC
Pełen luzik. Tylko dwa egzaminy teoretyczne i jedna odpowiedź ustna, z której pytania już znamy. Pozostałe dostaniemy, a na fotografię wystarczy przejrzeć kilka nazwisk i części aparatu. Do tego przegląd prac z całego semestru. I kilka projekcików do końca stycznia. Stresu wielkiego nie ma, najwyżej będę lekko panikować przed odpowiedzią. Jak zawsze. ;P


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 11-01-2012, 23:07 
Offline
Adept
Adept
Awatar użytkownika
Posty: 8
Płeć: mężczyzna
uaaa, studentów to podziwiam :P

a co do tej dyskusji - obaj panowie wykazują dość skrajne poglądy, ale dopóki są im szczerze wierni, ich sprawa...
ja jednak wychodzę z założenia, że mózg to tak jakby mięsień, który nie ćwiczony słabnie, a jak inaczej można go ćwiczyć niż poprzez zdobywanie wiedzy? ;)

daamn, odkop lekki co do tej kłótni, ale wnioski chyba słuszne, więc zostawię :roll:


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 12-01-2012, 01:42 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1267
Płeć: mężczyzna
Iskra napisał(a):
Jak tam, studenciny? Komu już się zaczęła jazda? Jak się trzymacie? Ile kawy dziennie schodzi?
Obrazek


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Edukacja
PostNapisane: 15-05-2012, 01:56 
Offline
Adept
Adept
Posty: 5
Płeć: mężczyzna
To ja też dodam coś od siebie, moim zdaniem rzeczywiście program nauczania części przedmiotów w szkołach jest przeładowany i źle rozplanowany (przynajmniej tak było przed moim studiowaniem, nie sądzę by coś się zmieniło). Przykładem niech będzie Historia gdzie tylko raz przerobiliśmy cały program - w liceum. Wcześniej dochodziliśmy maksymalnie do rozpoczęcia II wojny światowej :/ być może rzeczywiście mamy za dużo teorii a za mało praktyki (jak pokazują to niektóre badania). Ale należy pamiętać że każdy kij ma 2 końce, stawiając tylko i wyłącznie na praktykę bierzemy przykład z USA. Kraju który ma jeden z najgorszych systemów edukacji na świecie. Nie mówię tu o prestiżowych uczelniach typu Yale czy Harward które zasłużenie są uznawane za najlepsze na świecie (i na których dziwnym trafem jest więcej studentów z poza USA, ciekawe dla czego ? :P) tylko o całości systemu. Jak zawsze jest więc dobry złoty środek :)


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 15-05-2012, 19:19 
Offline
Wojownik
Wojownik
Awatar użytkownika
Posty: 455
Płeć: mężczyzna
Erudito napisał(a):
Edukacja
...ssie.
W większości przypadków, jeśli chodzi o nasz kraj.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Re: Edukacja
PostNapisane: 15-05-2012, 21:39 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 1810
Płeć: mężczyzna
Platforma: PC
Werkot napisał(a):
...ssie.
W większości przypadków, jeśli chodzi o nasz kraj.
Po obecnych reformach? Przyznam rację, wcześniej było lepiej. Bo bądź co bądź, ale nawet takie wymaganie od ludzi nauki rzeczy, które niekoniecznie im się podobały wychodziło na dobre. Np obecnie Maturę może zdać byle debil. A bądź co bądź ale ten świstek to nie tylko kartka papieru. Jest on swego rodzaju świadectwem. Szkoda tylko że coraz więcej osób o tym zapomina. Każdy teraz musi mieć zdaną maturę i iść na studia, nawet jeśli nie ma ku temu predyspozycji. I oczywiście kończy się na narzekaniu.


Góra
Zobacz profil
 Tytuł: Edukacja
PostNapisane: 15-05-2012, 21:45 
Offline
Asasyn
Asasyn
Awatar użytkownika
Posty: 2276
Płeć: mężczyzna
A że na studia humanistyczne ponoć łatwiej się dostać, to otrzymujemy całą masę humanistów-idiotów, którzy nie potrafią zrobić nic, co byłoby związane z ich doświadczeniem.

Bolesne, że w tym kraju nie ma roboty dla dziennikarzy. Bo właśnie ten kierunek sobie upodobałem i nie widzę siebie w czymś ścisłym.


Góra
Zobacz profil
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku Posty: 55 1, 2, 3  Następna strona


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zarejestrowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  


TOP5#: