Zakon Assassin's Creed


Asasyni z Alamutu


Asasyni z Alamutu - Dodatek1 - Izmailicka teozofia

Światopogląd izmailitów był wybitnie bogaty i złożony. Nie można go ściśle określić filozofią czy teologią, bo zawiera elementy z obu tych dziedzin i najlepiej określić go mianem teozofii, w starszym znaczeniu "boskiej mądrości". Izmailizm musiał naprawdę mieć duże prawo do bycia jednym z najbardziej znaczących spekulatywnych systemów, jakie opracowano. By to zrozumieć, musisz być gotów wykonać w wyobraźni skok w konceptualny wszechświat, który początkowo zdaje się być bardzo odległy od naszego. Dotychczas motywy izmailitów były w zaskakujący sposób podobne do tych naukowych. Wnieśli wiele w temacie zrozumienia świata i naszego miejsca w nim; użyli informacji i pomysłów, które mieli pod ręką, a z tego zbudowali złożoną i obejmującą wszystko kosmologię. Zatem są oni najdoskonalszym przykładem czegoś, co nazywam Kompleksem Casaubon.

Wiele wpływów odegrało rolę w kształtowaniu światopoglądu izmailitów, ale trzy z nich szczególnie się wyróżniają: po pierwsze wiara, że Koran zawiera ezoteryczne znaczenie; drugie, "nauka" tamtych czasów, w szczególności astronomia (i astrologia), którą także można było pojmować w ezoteryczny sposób, z pomocą izmailickiej interpretacji religii; i trzecia, neoplatonizm, który dostarczył filozoficznych podstaw całemu systemowi. Te trzy standardy przeplatają się, by stworzyć bogaty i wybitnie spójny wzór.

Izmailicka zasada ezoterycznej interpretacji
The Assassins of Alamut

Izmailici byli muzułmanami, nawet jeśli byli heretykami w oczach sunnitów, Koran był w centrum ich zainteresowań. Jednak wspólną cechą sekt szyickich i izmailitów było to, że nie zadowalali się powierzchownym znaczeniem tekstu, ale zrobili użytek z delikatnych i wyrafinowanych metod tekstualnej egzegezy, zwanej ta'wil, która prowadziła ich do dziwnego i ekscytującego świata, który przypomina mi o "fikcjach" argentyńskiego pisarza Jorga Luisa Borgesa. Okazuje się, że każdy wers świętej księgi, wręcz każde słowo i niemal każda litera ma ezoteryczne znaczenie, batin, które jest dodatkowe i uzupełniające egzoteryczne, powierzchowne znaczenie, zahir. Ta kwestia wewnętrznego znaczenia w świętym tekście była, to prawda, szeroko rozpowszechnioną obsesją w wiekach średnich, i znajduje on dalsze rozszerzenie w chrześcijaństwie, chociaż nigdy nie została ona zinstytucjonalizowana wśród chrześcijan, jak wśród izmailitów; w chrześcijaństwie są to marginalne sprawy, na przykład w pismach Boehme czy Swedenborga można znaleźć porównywalną głębię.

Może wydawać się dziwne, że izmailici wierzyliby, że Bóg ukrył swoje znaczenie w tak zawiły sposób. Lecz myśl, że Prawda nie może być rozpowszechniana beztrosko byle komu, ale może być objawiona tylko tym, którzy gotowi są ją przyjąć, była rozpowszechniona w starożytnym świecie. Ta ważna zasada została umocniona w przypadku izmailitów potrzebą – w przeważnie wrogim środowisku sunnickim – zaciemniania i ukrywania swojego znaczenia. Idea zaciemniania (taqiya) była ważna dla izmailitów, a oni często używali jej zarówno w celu ukrycia swoich doktryn przed wrogimi krytykami, jak i interpretowania w innym wypadku niezrozumiałego zachowania przejawianego czasami przez religijne osoby takie jak imam. Jeśli ludzie zachowywali się w sposób nie pasujący do ich statusu, zawsze można było to wytłumaczyć zaciemnieniem.

Pomysł, że Koran zawiera różne stopnie znaczenia nie był osobliwy dla izmailitów, a był powszechny wśród wszystkich szyickich grup. Pisarze szyiccy mówią o istnieniu czterech poziomów znaczenia każdego wersu Koranu: pierwszy to znaczenie powierzchowne, drugi to poziom aluzji, trzeci to sens okultystyczny, a czwarty to poziom duchowego nauczania. Te cztery poziomy były przeznaczone dla różnych odbiorców: pierwszy dla zwykłych muzułmanów, drugi dla elity, trzeci dla Przyjaciół Boga ("Wewnętrzny Krąg" ludzkości), a czwarty dla Proroków. W przemowie przypisywanej Alemu, pierwszemu imamowi również zostały podane cztery stopnie znaczenia zawarte w Koranie: pierwsza jest do ustnej recytacji, druga dla wewnętrznego zrozumienia, trzecia wyznacza rzeczy, które są dozwolone, a które nie, a czwarta wskazuje efekt, jaki chciał wywołać Bóg w człowieku przez sporne wersety.

Nieco inna analiza, tym razem wyróżniająca trzy poziomy znaczenia, pochodzi od czternastowiecznego izmaility syryjskiego zwanego Abu Firas (rozdział 3). Jak wspomniałem krótko w rozdziale 2, porównuje on strukturę religii do jajka. Skorupka to aspekt egzoteryczny (zahir), która chroni delikatne wnętrze. Białko to aspekt ezoteryczny (batin), ale wewnątrz tego leży jeszcze głębsza prawda (batin batinu) odpowiadająca żółtku. Po podaniu tej analogii, Abu Firas rozszerza ją. Skorupka symbolizuje fizyczne ciało człowieka, białko jego duszę, a żółtko jego Najwyższy Składnik. W znaczeniu zmysłów, te trzy poziomy odnoszą się do słuchu, wzroku i serca (tu uznanego za duchowo czujący organ). Egzoteryczne aspekty religii są poznawane uszami, ezoteryczne oczami, a Tajemnica Tajemnic – sercem.

Po typowym izmailickim rozszerzeniu tej myśli, trzy stopnie zrozumienia odnoszą się także do kosmologii. Pierwszy stopień oznacza fizyczny świat i żywioł ziemi; drugi stopień to świat religii i wody; trzeci to świat duchowy i powietrze. Ale nawet ten trzeci poziom jest uznawany zaledwie za wiedzę o Rzeczywistości, nie samą Rzeczywistość; tylko Prorocy mają dostęp do Rzeczywistości, przez bezpośrednią znajomość Tajemnicy. Ten dar zależy od bezpośredniego przyjmowania boskiej inspiracji przez mózg i dotyczy żywiołu ognia, który jest zbyt parzący dla zwykłych śmiertelników, by go znieśli.

Można myśleć, że próba znalezienia ezoterycznego znaczenia Koranu była względnie późnym pomysłem, ale istnieją wskazówki, że wszystko zaczęło się od samego początku islamu – czyli od samego Mahometa. Sugeruje to mowa przypisywana jednemu ze słynnych Towarzyszy Mahometa, Abdallahowi ibn Abbasowi. Pewnego razu, kiedy przemawiał do sporej grupy na temat wersetu Koranu (6/12), który opisuje stworzenie siedmiu nieb i siedmiu ziem, Abdallah krzyknął: "O ludzie! Gdybym skomentował ten werset w sposób, jaki słyszałem od samego Proroka, ukamienowalibyście mnie."

Chociaż Koran odgrywa główną rolę w izmailickich spekulacjach, poszukiwania ezoterycznego znaczenia nie są ograniczone tylko do jego stron. Tą metodę można właściwie stosować do wszystkich dziedzin wiedzy, jak to często bywa w praktyce. Izmailici wierzyli, że cała natura ma ezoteryczne znaczenie, jeśli tylko mamy oczy, by je dostrzec. Zatem mamy siedem planet, siedem otworów w ciele, siedem kręgów szyjnych i tak dalej. To Bóg stworzył świat jako gigantyczny szyfr, albo test inteligencji, w którym zawarł klucz do Koranu. Ale jak użyć Koranu, by rozwiązać kosmiczną zagadkę i zrozumieć, jak to działa - tylko izmailici posiadali konieczną wiedzę.

Język arabski, będąc świeżym materiałem, tak to ująwszy, z którego powstał Koran, również zawierał istotne wskazówki na temat organizacji wszechświat, i tutaj analogia do szyfrowanego systemu jest szczególnie bliska. Na przykład, Boski Rozkaz, na który rozpoczęło się stworzenie, jest reprezentowany przez arabskie litery kaf (k) i nun (n). Potrzebne są dwie litery, ponieważ wszystkie stworzenia tworzą pary, by się rozmnażać; to przedstawia fundamentalne prawo wszechświata. Litery k i n wybrano ze względu na ich numeryczną wartość w systemie "abjad", według którego każda litera w alfabecie arabskim ma przypisany liczbowy odpowiednik. Wartość k to 20, a n to 50, co daje razem 70 (10x7, izmailicka liczba).

Symbolizm można rozszerzyć dalej. Między kaf i nun w alfabecie są lam (l) i mim (m). K i n symbolizują odpowiednio Pierwszą i Drugą Inteligencję (w skrócie ujmując), od których pochodzi Materia i Forma, symbolizowana przez l i m. L i m mogą także symbolizować Proroka albo imama, albo emanowanie i powrót do źródła; listę możliwych odniesień można łatwo poszerzyć, ale te, które wymieniłem, dają pogląd na izmailicką metodę egzegezy. Ważne jest w tym jednak to, że poszukiwania znaczenia okultystycznego w Koranie i w Naturze były tylko jednym z aspektów aktywności intelektualnej izmailitów. Innym była próba wyrażenia ich wnikliwości filozoficznie, i pod tym względem w znacznym stopniu opierali się na neoplatonizmie.

Neoplatonizm i koncepcja poziomów w izmailizmie

Neoplatonizm to współczesne określenie wymyślone w odniesieniu do wersji platonizmu zapoczątkowanemu przez Plotinusa (204-270 n.e.). Plotinus żył w Aleksandrii, ale po jego śmierci jego uczniowie przenieśli jego idee w inne miejsca, w tym do Aten, gdzie nadal byli nauczani, dopóki Szkoła nie została zamknięta w 529 roku przez Justyniana. W czasie, gdy Ateńska Szkoła miała się ku upadkowi (V i wczesne lata VI wieku), neoplatonizm został przywrócony w Aleksandrii, a neoplatońscy filozofowie działali tam aktywnie, dopóki miasto nie zostało zdobyte przez Arabów w 641 roku. W około 720 roku szkoła została przeniesiona do Antiochii, a około 900 do Bagdadu, w ten sposób zyskując bezpośredni wpływ na myśl islamską.

Jednak nie był to jedyny sposób, w jaki idee neoplatoniczne dotarły do Arabów. Innym było tłumaczenie greckich tekstów na syryjski, a jeszcze innym była tak zwana Teologia Arystotelesa, która miała ogromne poważanie z powodu domniemanego autorstwa. Jednak było to fałszerstwo, zrobione z wyciągu z Plotinusowych "Ennead", wypełnione materiałem prawdopodobnie zaczerpniętym z zagubionych komentarzy do "Ennead" Porfiriusza. Inna neoplatońska praca, "Elementy Teologii", niemal na pewno autorstwa Proklusa, została także przetłumaczona na arabski i w końcu dotarła do trzynastowiecznych autorów scholastycznych takich jak Święty Tomasz z Akwinu czy Albert Magnus w "Liber de Causis".

Obie książki w pełni tłumaczą i rozważają doktrynę emanacji: to znaczy, pogląd, że Jeden stworzył świat w hierarchii etapów objawienia, zaczynając od najdelikatniejszych, najbardziej eterycznych poziomów, a kończąc na świecie materialnym. Zawierają one również ideę powrotu do Jednego, i wszystkie pragnienia ziemskich stworzeń są w rzeczywistości tęsknotą za powrotem do Jednego, od którego pochodzą.

Co do Plotinusa, wiemy że idea Jednego nie była zaledwie filozoficzną spekulacją, ale pochodziła z rzeczywistego doświadczenia. Sam Plotinus mówi, że osiągnął to doświadczenie wiele razy, a jego biograf Porfiriusz mówi nam, że jego pan osiągnął je cztery razy w ciągu sześciu lat ich znajomości; sam Porfiriusz osiągnął je raz. Omawiane doświadczenie zdaje się być tym, co zostało opisane przez filozofa W. T. Stace'a jako "introwertyczne" mistyczne doświadczenie, oznaczające stan, w którym najpierw zatracona jest świadomość bodźców zewnętrznych, później wszystkich obrazów wyobraźni, a na koniec zatrzymuje się cały proces myślenia. Nie traci się przytomności, obiekt pozostaje obudzony, choć niczego nie doświadcza. Ten stan określany jest jako "czysta świadomość" – czysta w sensie, że brak jej jakiejkolwiek pamięci o samej sobie. Istnieją techniki medytacyjne mające na celu doprowadzić do tego stanu.

Nawet jeśli przyjmiemy, że stan ten jest logicznie możliwy (nie każdy potrafi), pozostaje pytanie: czy to cokolwiek "znaczy"? Przeciętny współczesny człowiek z Zachodu, którego nauczono twardo rozróżniać "prawdziwy", "zewnętrzny" świat obiektywny, i wewnętrzny, subiektywny świat, może dobrze czuć że tego typu stan "transu" jest marną podstawą, na której można zbudować filozofię. Jednak takie doświadczenia zdają się być podłożem nie tylko dla neoplatonizmu, ale także innych systemów, jak Advaita Vedanta w Indiach, w której stan czystej świadomości ma oznaczać bezpośrednie doświadczenie natury rzeczywistości. Nie mamy pewności, że izmailici wykorzystywali te metody, by osiągnąć ten stan, ale ich idea emanacjonizmu sugeruje, że raczej tak.

Esencją idei emanacjonizmu jest to, że wszystko, co istnieje, zostało stworzone przez Jednego w wiecznym akcie generacji. Nie oznacza to, że Jeden stworzył wszechświat w jakimś momencie w przeszłości (być może Wielki Wybuch); raczej spowodował powstanie wszechświata poza czasem, jako że sam czas został stworzony przez Jednego.

Ta idea zawiera w sobie istotny paradoks. Jeden nie tylko spowodował powstanie wszechświata, on jest wszechświatem. Jednocześnie wszechświat oczywiście składa się z wielu różnych rzeczy. Tutaj mamy zatem jeden paradoks: wszechświat jest jednocześnie Jednym i Wieloma. Inne wyrażenie tego samego paradoksu to mówienie, że Jeden spowodował powstanie wszechświata, i pozostaje zupełnie oddzielony, bez żadnego wpływu, i nic się z nim nie dzieje. Kiedy nalewamy wino z butelki, butelka się opróżnia, ale nie jest to prawdą względem Jednego, który nigdy się nie zmienia. Jest to Absolut, podstawa istnienia.

Izmailicka wersja centralnego mistycznego paradoksu

Autorzy izmailiccy czasem używają neoplatońskiego terminu "Jeden", by odnieść się do Absolutnej podstawy istnienia. Nazywają ją również Allah i Bari. Jakigokolwiek imienia używają, istotne jest to, że jest ona zupełnie nieznana żadnemu stworzeniu, nawet najwyższemu. Tak naprawdę nie powinna być ona nawet nazywana, ponieważ każde imię składa się z liter, a litery, rzeczy stworzone, nie mogą opisać Tego, który jest ponad wszelką myślą. (Kuszące jest tutaj dostrzec oddźwięk w żydowskiej idei, że prawdziwego imienia Boga nie można wymówić.)

Nieznane jest zatem źródło wszelkiego stworzenia, nawet jest ono zupełnie niezwiązane ze stworzeniem. W jaki sposób zatem mogło spowodować powstanie wszechświata? Odpowiedź jest taka, że nie spowodowało; a nawet, że stworzenie w ogóle się zdarzyło. Jest to znów centralny paradoks. Nie możemy powiedzieć nic o tym, jak zdarza się stworzenie, ponieważ jest to przed logiką, a zatem jest jej niedostępne. Jesteśmy zatem na pozycji autora thrillerowego serialu, który, po umieszczeniu swojego bohatera na końcu jednej części w niemożliwych tarapatach, z których niemożliwe jest znaleźć drogę ucieczki, zaczyna nowy odcinek mistrzowską sentencją: "Po jednym skoku Jack był wolny". Stworzenie po prostu miało miejsce, jako skutek Boskiego Rozkazu (amr) lub Słowa (por. myśl z Czwartej Ewangelii: "Na początku było Słowo"). Jeśli już możemy w ogóle myśleć o Bogu, jesteśmy zmuszeni robić to w kategoriach Słowa.

Blisko związany koncept dotyczy Pierwszej Inteligencji, albo Rozumu Wszechświata. Tak naprawdę wielu izmailickich autorów zdaje się uważać, że Słowo i Pierwsza Inteligencja to jedno i to samo. Pierwsza Inteligencja jest zatem połączeniem między niepoznawalnym Absolutem i wszechświatem. Nie możemy jednak zapominać, że to wyrażenie zawiera tajemnicę i paradoks, zatem prawdziwe jest także twierdzenie, że takie połączenie nie istnieje.

Pierwsza Inteligencja nie jest częścią stworzenia; raczej sama jest aktem stworzenia, czystością, z której wziął początek cały wszechświat. Pierwszym przejawem wszechświata jest Druga Inteligencja, znana również jako Pierwsza Emanacja i Dusza Wszechświata. Po Drugiej Inteligencji następują kolejne, co daje w sumie 10 Inteligencji (9 Emanacji).

  • Pierwsza Inteligencja (Rozkaz, Słowo) = Rozum Wszechświata
  • Druga Inteligencja = Dusza Wszechświata = Pierwsza Emanacja
  • Trzecia Inteligencja = Druga Emanacja
  • Czwarta Inteligencja = Trzecia Emanacja
  • Piąta Inteligencja = Czwarta Emanacja
  • Szósta Inteligencja = Piąta Emanacja
  • Siódma Inteligencja = Szósta Emanacja
  • Ósma Inteligencja = Siódma Emanacja
  • Dziewiąta Inteligencja = Ósma Emanacja
  • Dziesiąta Inteligencja = Dziewiąta Emanacja

Trzeba szczególnie zwrócić uwagę, że właściwie wszechświat zaczyna się od Pierwszej Emanacji (Drugiej Inteligencji); jest to ważne dla izmailickiej doktryny Upadku, omówionej niżej.

Każdy poziom ma własny świat, zaludniony świetlistymi Istotami (lub archaniołami). Wszechświat jest zatem złożony z hierarchii duchowych płaszczyzn, z których każda ma właściwych mieszkańców. (Jak dotąd nie ma nic w tym schemacie o naszym fizycznym świecie. Izmailici, jak zobaczymy za chwilę, wyjaśniają jego istnienie powołując się na doktrynę Upadku.)

Na każdym szczeblu hierarchii poziom wyżej reprezentuje granicę, której próba przekroczenia byłaby świętokradztwem. Boskość znajduje się zawsze na wyższej płaszczyźnie, a pragnienie zjednoczenia z Boskością przyciąga istoty zawsze w górę, w kierunku Źródła. Interesujący punkt widzenia przedstawia H. Corbin, że izmailici utworzyli arabskie słowo lah (Bóg, jako Al-lah wywodzi się z idei smutku i tęsknoty, jak wędrowca na pustyni; podobnie arabska litera reprezentująca słowo znaczące "boskość" może być także odczytana w znaczeniu "westchnienie, pragnienie". Jest to głęboko mistyczna idea, fundamentalna dla planu izmailitów. Mieszkańcy każdego szczebla hierarchii zawsze pragną wspinać się wyżej, i dotyczy to także istot ludzkich. Celem izmailizmu jest dostarczyć możliwości, za pomocą których kosmiczne pragnienie może zostać spełnione.

Wiodące w myśli izmailickiej jest pojęcie, że prawdziwe istnienie należy do samego Boga, i że każda rzeczywistość ze stworzeniami i przedmiotami posiada ją, tak to ujmując, pożyczoną jej przez Boga, za zatem jest zupełnie iluzoryczna. Perski pisarz Suhrawardi wyraża tę myśl w mistycznej powieści, w której mówi, że archanioł Gabriel miał dwa skrzydła. Prawe skrzydło jest czystym światłem i wskazuje w kierunku Boga, podczas gdy lewe skrzydło nosi mroczne znamię, jak czerwonawe zabarwienie czasem widziane na księżycu albo na nodze pawia; to skrzydło odwrócone jest od Boga w kierunku niebytu. Dwa skrzydła odnoszą się odpowiednio do Pierwszej i Drugiej Emanacji, Pierwsza Emanacja jest czystym światłem, ale Druga jest skalana ciemnością niebytu. Zatem z jednego punktu widzenia Gabriel istnieje, ale z drugiego należy do niebytu. To znaczy, że on sam jest niczym, a jego istnienie zależy od Boga.

W całej izmailickiej teozofii obstawanie przy nicości rzeczy i istot stworzonych jest co rusz podkreślane. Wszystko jest ostatecznie Bogiem i niczym innym, jak Bogiem. Poniżej znajduje się izmailickie przemówienie lub kazanie, najwyraźniej głoszone przez jednego z imamów.

"Prorok Boga powiedział: "Ten, kto zna własną duszę, zna Boga", a także powiedział "Poznacie Boga przez samego Boga". To oznacza, że ty nie jesteś sobą; on sam jest tobą i przez niego istniejesz. "On nie jednoczy się z tobą ani ty z nim; nie oddziela się od ciebie ani ty od niego": tymi słowami nie potwierdza twojego istnienia, ani nie mówi, że masz takie a takie właściwości; wręcz przeciwnie. Oznacza to, że nigdy nie istniałeś i nigdy istniał nie będziesz poza duszą; nigdy jako ty sam we własnej osobie, która jest niczym. Zatem nie możesz zostać unicestwiony ani powołany do istnienia; jeśli to wiesz, to znasz Boga"."

W tym tekście znajduje się także wskazówka, że izmailici używali różnych technik, by wywołać mistyczne doświadczenia.

"Ktokolwiek umrze mistyczną śmiercią, jest świadkiem zniknięcia swojej istoty i przymiotów. Oto słowa Proroka: "Umrzyj, zanim umrzesz", które oznaczają: "Znaj swoje dusze i wiedz o nicości swojego istnienia, jeśli chcesz ujrzeć Byt lub Prawdziwie Istniejącego"."

Ta metafora umierania jest powszechnie używana przez mistyków, by opisać postępujące porzucanie zwykłej świadomości, co zdarza się podczas wewnętrznego mistycznego doświadczenia.

Izmailicka wersja Upadku

Izmailicka wersja Upadku różni się od tej, którą zna większość chrześcijan (i którą ostatecznie przedstawił święty Augustyn). Zanim rozpoczął się czas, mówią izmailici, Pierwsza Inteligencja wydała Proklamację lub Wezwanie do wszystkich Form Światła, które zajmowały różne szczeble w hierarchii. Słowo użyte do Wezwania (davat) jest ważne, ponieważ odnosi się także do izmailickich kazań na ziemi, a zatem jest uważane jako odbicie lub kopia archetypowego Wezwania w niebie. (To słowo jest nadal w powszechnym użyciu u współczesnych Persów, i oznacza po prostu "zaproszenie".) Dusza Wszechświata – Pierwsza Emanacja – była posłuszna Boskiemu Zaproszeniu, ale Główny Archanioł na Drugim Poziomie (Trzecia Inteligencja) był zdezorientowany i odmówił. Dokładny powód jego odmowy nie jest jasny, ale według H. Corbina był to błąd w rozpoznaniu "granicy" ustanowionej przez Duszę Wszechświata ponad nim; ten błąd poprowadził go do próby osiągnięcia Boga bezpośrednio, co równało się myśleniu, że on sam był boski. Jego "grzech" zdaje się tak naprawdę być błędem w teologii. Na skutek jego błędu został on zdegradowany z drugiego poziomu na najniższy, dziesiąty, podczas gdy wszyscy inni zrobili krok w górę. (Zauważ, że odstęp między Trzecią Inteligencją a Dziesiątą jest równy siedem, izmailickiej mistycznej liczbie.)

Zbłąkany archanioł nie upadł sam. Wraz z nim na drugim poziomie były inne liczne istoty, które wpadły w tę samą pułapkę, co on, zwiedzeni jego złym przykładem, więc musieli mu towarzyszyć do dziesiątego poziomu. Zdając sobie za późno sprawę ze swojego błędu, upadły archanioł powiedział swoim towarzyszom, że jedynym sposobem uzyskania ponownie ich poprzedniego statusu było słuchanie jego rozkazów i bycie posłusznym Inteligencjom, które znalazły się ponad nimi. Być może nierozsądnie, większość z nich odmówiła słuchania go, a najbardziej oporny posunął się aż do wszczęcia rebelii. Był to przyszły Szatan. "Archanioł" – mówił – "sprowadził na nas te kłopoty; my tylko zrobiliśmy to, co zrobił on sam. Teraz wylądowaliśmy w tym bałaganie, a on chce wciągnąć nas w coś jeszcze gorszego." Większość innych Bytów zgodziła się z nim, ale inni odrzucili jego argumenty, inni zaś nie byli pewni, co robić. Błyskotliwość tego, który odrzucił autorytet archanioła stała się przyciemniona i zostali wrzuceni w otchłań ignorancji.

Zdając sobie sprawę, że jeśli zostaliby czysto duchowymi bytami, nigdy nie zdołaliby wyzwolić się ze swojego chaosu, archanioł stworzył plan uwolnienia ich. Uczynił siebie Demiurgiem (rodzajem mniejszego, stwarzającego bóstwa) i stworzył świat materialny, by służył tym istotom jako droga, dzięki której mogli odzyskać poprzedni status i oświecenie. Zdaje się, że bezwład materialnego świata jest w pewien sposób potrzebny do odkupienia, tak jak obecność atmosfery jest konieczna, by ptak czy samolot mogli latać, nawet jeśli powietrze stanowi też źródło oporu, jaki trzeba przezwyciężyć.

Zatem gdyby nie Upadek, nie istniałby świat materialny. Możemy niemal powiedzieć, że świat materialny jest zbiorczą iluzją wytworzoną przez nasze zniekształcone wizje. Cytuje się Rashida al-Din Sinana, wielkiego przywódcę nizarytów w Syrii podczas okresu Zmartwychwstania: "Gdyby nie nasze żarliwe przywiązanie do rzeczy materialnych, istniałby tylko Bóg i nic poza Bogiem." Nie znaczy to tylko tyle, że gdybyśmy nie byli tak przywiązani do przyjemności tego świata, nie moglibyśmy zobaczyć Boga. Punkt widzenia Sinana jest bardziej radykalny: istnienie świata zawdzięczamy naszej ignorancji na temat naszej własnej natury, która jest Bogiem.

Poprzedni archanioł drugiego poziomu teraz stał się Demiurgiem naszego świata, jest to Niebiański Adam, od którego wywodzą się Ziemscy Adamowie (jest ich wielu według wierzeń izmailitów), którzy są jego kopiami i odbiciami.

Towarzyszy Niebiańskiego Adama ogarnęła panika, kiedy znaleźli się pogrążeni w ciemności materialnego świata, stworzonego przez Adama. Czuli, że topią się w materii, a z ich walki przeciwko przytłoczeniu powstały trzy wymiary przestrzeni. Najgęstsza materia zajmowała środek, podczas gdy substancje o mniejszej gęstości zajmowały kolejno swoje względne pozycje na różnych sferach Ptolemejskiego wszechświata, który składał się z jedenastu koncentrycznych warstw. Ziemia jest w centrum, jest otoczona skorupką powietrza; razem tworzą niższy, podksiężycowy świat, który także zawiera piekielne rejony. Jest to królestwo zmian i rozkładu. Poza Ziemią istnieje dziewięć niebiańskich sfer: siedem "planet" (Księżyc, Merkury, Wenus, Słońce, Mars, Jowisz, Saturn", sfera niezmiennych gwiazd (Zodiak) i w końcu zewnętrzna sfera zamykająca. Każda z niebiańskich sfer jest pod opieką jednej z Emanacji.

W tym wielkim koncepcie wszechświata jako drogi, dzięki której można uzyskać kosmiczny powrót, życie ludzkie znajduje swoje znaczenie i cel. Naprawdę jesteśmy w sercu procesu powrotu, ponieważ jesteśmy towarzyszami upadłego Adama. Co więcej, każde stworzenie, a nawet każda stworzona rzecz, jest częścią tego procesu, a świat będzie trwał, dopóki wszystko nie powróci do Źródła. Mamy tu interesujące podobieństwo do buddyjskiej idei Mahayama, że wszystkie czujące istoty w końcu osiągną oświecenie, ale izmailickie stanowisko jest jeszcze bardziej radykalne, ponieważ nawet wliczają w to królestwo minerałów. W poezji słynnego sufickiego poety Jalala al-Din Rumiego, który mógł być pod wpływem izmailickich idei (rozdział 5), czytamy, że umarł i następnie odrodził się jako minerał, warzywo, zwierzę i człowiek; dlaczego zatem miałby się bać śmierci, skoro odrodzi się na jeszcze wyższym poziomie?

Istoty ludzkie są w połowie drogi między światem materialnym a niebiańskim, a nasza natura bierze udział w obu tych sferach. Nasza zwierzęca natura ciągnie nas w dół, w kierunku piekła, podczas gdy nasze dusze skłaniają się do góry, do nieba. To dlatego zwierzęta chodzą na czterech nogach, ze zgiętymi grzbietami, podczas gdy rośliny – nawet gorzej – mają korzenie przenikające przez glebę. Człowiek, z drugiej strony, chodzi wyprostowany. (Zatem ptaki przypuszczalnie powinny być bardziej oświecone od ludzi, ale zdaje się, że izmailici nie wyciągnęli takich wniosków.)

Stosunek człowieka do reszty mieszkańców Ziemi jest odbiciem stosunków między Duszą Wszechświata a resztą stworzenia: to znaczy, człowiek (mikrokosmos) jest wszechświatem (makrokosmosem) w pomniejszeniu. Dusza Wszechświata zarządza wszechświatem; podobnie człowiek, rządzi stworzeniami świata materialnego. Tym samym jest on odpowiedzialny za ich dobrobyt i oświecenie. Dla izmailitów wszystko się ze sobą splata, a każdy poziom jest odbiciem innych. Izmailizm zatem dobrze pasuje do współczesnego pojęcia ekologicznego znaczenia działalności ludzkiej.

Powrót do Źródła

Izmailici posiadali szczegółowe wyjaśnienie sposobu, w jaki kosmiczny powrót jest teraz realizowany. Proces ten zachodzi, jak wierzyli, w sposób cykliczny, za pośrednictwem proroków i ich pomocników. Pierwszy prorok był pierwszym Ziemskim Adamem, stworzonym przez kosmiczne siły. Kiedy powstała Ziemia, stało się to dzięki różnym sferom niebiańskim, które ją otaczały. Każda sfera wywierała swój wpływ przez tysiąc lat, aż na początku siódmego cyklu Księżyc powołał do istnienia pierwszego człowieka i jego towarzyszy. (Jest to dobry przykład izmailickiej zasady ezoterycznej interpretacji, tu zastosowanej do siedmiu dni stworzenia opisanej w Księdze Rodzaju.)

Pierwszy Ziemski Adam pojawił się w Cejlonie i miał dwudziestu siedmiu towarzyszy, którzy byli wcieleniami na poziomie materialnym tych Form Światła, które otrzymały błogosławieństwo od Niebiańskiego Adama. Pierwszy Ziemski Adam miał wiele z zalet swojego niebiańskiego odpowiednika: był bez grzechu i był idealny, później przekazał te cechy późniejszym imamom. Za czasów jego panowania ludzie żyli w Raju i widzieli bezpośrednio duchowe prawdy, nie przez zasłonę symbolizmu, jak obecnie. Wysłał on dwunastu swoich towarzyszy w różne części świata, i rozpoczął serię historycznych cykli, które od tamtej pory się powtarzały.

Kiedy wyznaczył swojego następcę, pierwszy Ziemski Adam przeniósł sie na Dziesiąty Poziom, by zastąpić pierwotnego Niebiańskiego Adama, który przeniósł się teraz o poziom wyżej. (Nie jest jasne, co działo się z mieszkańcami Trzeciego Poziomu; zdaje się, że nie było miejsca, dokąd mogliby się udać.) Niebiańska gra Muzycznych Katedr będzie trwała, póki cała kosmiczna sytuacja nie znajdzie się w sytuacji początkowej.

Pierwszy Ziemski Adam, jak mówiłem, był zaledwie pierwszym z wielu kolejnych Adamów. Każdy Adam rządzi przez 1000 lat. Jednostki tego czasu są pogrupowane w siedmioczęściowe cykle. Pierwszy prorok trwającego 7000 lat cyklu – Adam tego cyklu – zaczyna okres otwarcie objawionej prawdy, podczas którego ludzie żyją w raju. Podczas rządów jego sześciu następców prawda jest niestety ukryta, a ludzie muszą przestrzegać egzoterycznego prawa religii, dopóki nie nastąpi rok 7000, oznaczający odnowienie rajskiego państwa przez Nowego Adama; jest to Zmartwychwstanie (qiyama) – które oczywiście miało miejsce w Alamucie.

Każdy prorok (natiq) ma towarzysza zwanego Wasi (wykonawcę). Wasi, wraz z dalszymi sześcioma następcami, tworzy siedem "cichych" imamów (tak nazywanych, ponieważ nie dodają niczego nowego do tego, czego nauczył prorok). Różni izmailiccy autorzy wyjaśniają relacje między prorokiem a imamem, w różny sposób, ale generalnie wygląda na to, że prorok jest odpowiedzialny za prawo i egzoteryczne aspekty wiary, podczas gdy imam naucza wewnętrznej prawdy duchowej.

Siedmiotysiącletnie cykle same są pogrupowane w większe 7-częściowe cykle, z których każdy trwa 49 000 lat. Koniec każdego wielkiego cyklu jest zaznaczony głównym Zmartwychwstaniem. W końcu przyjdzie czas, kiedy cała sekwencja dojdzie do końca i stworzenie zostanie umieszczone w pierwotnym stanie. Czas, w jakim to nastąpi, czasem jest podawany w przybliżeniu jako 360 000 x 360 000 lat. Ta liczba ma szczególne znaczenie; zobacz dodatek 2, w którym omówione zostały prawdopodobne przyczyny, dlaczego została wybrana.

  • Tłumaczenie: Wega
  • Data dodania: 17-06-2010
Książka Assassin's Creed - oficjalna powieść filmu wydawnictwa Insignis

Komentarze / pokaż wszystkie (1)

1. Wyklęty830-01-2016, 13:27Czytania dużo, ale warto :D

Dodaj komentarz

*Czy jesteś botem?
Składnia
ZnacznikPrzykład użyciaWynik
*pochylenie*Altair ma *różowego* kota.Altair ma różowego kota.
**pogrubienie**Altair **nie ma** kota.Altair nie ma kota.
~~spoiler~~Ojciec Altaira ~~Umar~~! :OOjciec Altaira Umar!
>cytat>requiescat in pacerequiescat in pace
© 2008 - 2017 zakon-ac.info • there is only ZAC
220
Patronat
Społeczność
Ładowanie...
Do góry
TOP5#19:
  1. FIFA Polonia
  2. Zakon Assassin's Creed
  3. Marvel Comics
  4. Markolf
  5. Need For Speed
wygraj płytę GIGABYTE dla gracza