Zakon Assassin's Creed


Asasyni z Alamutu


Asasyni z Alamutu - Rozdział 4 - Schyłek i upadek

Podczas gdy Sinan prowadził swoje mniej lub bardziej niezależne działania w Syrii, Muhammad II opracowywał swoje idee dotyczące Zmartwychwstania w Alamucie. Cieszył się długimi rządami – 44 lata – lecz jego ostanie lata były pełne goryczy ze względu na urazę jaką żywił do swojego syna Hasana. Wrogi historyk Juvaini mówi nam, że ojciec i syn śmiertelnie się siebie bali, i chociaż to wydaje się być przesadą, pewnym jest, że ich relacje były złe; Hasan, któremu Muhammad dawno temu przyznał nieodwołalnie tytuł przyszłego imama, nawet w czasie życia swojego ojca okazywał, że tęsknił do zewnętrznego świata, który według jego ojca Muhammada nie miał prawa istnieć. Relacje między ojcem i synem były niemal lustrzanym odbiciem wcześniejszych relacji między Muhammadem I a Hasanem II.

Muhammad umarł 1 września 1210 roku. Natychmiast po objęciu władzy Hasan zmienił politykę swojego ojca i dziadka i zmusił swoich ludzi z powrotem do przestrzegania prawa rytualnego; co więcej, formą islamu, jaką przywrócił, był sunnizm. Przez jakiś czas nizaryci stali się niemal szanowani w oczach zewnętrznego świata, kiedy Hasan stał się znany wielkiemu światu jako "Nowy Muzułmanin".

"Nowy Muzułmanin"

Z początku nieoczekiwana konwersja na sunnizm władcy Alamutu wywoływała unoszenie brwi, zwłaszcza ludzi żyjących w pobliżu miasta Qazvin, którzy od dawna znali nizarytów. Czy było to szczere, czy był to kolejny przykład "udawania" izmailitów?

Z pewnością jest to możliwe, że Hasan grał w swoją skomplikowaną grę, zaledwie udając dobrego sunnitę dla celów politycznych, ale jeśli tak, był niezwykle dokładny w tym względzie; zaaranżował publiczne przeklęcie swojego ojca i dziadka, i sprowadził arystokratycznych ludzi z Qazvin, by poszli do biblioteki Alamutu i wybrali heretyckie książki, które następnie uroczyście spalił. Co więcej, przeszłość rodziny Hasana dawała powody, by uważać, że był szczery: jego matka była sunnicką muzułmanką, która po wstąpieniu jej syna na tron udała się na pielgrzymkę do Mekki i ponoć była ascetką, on sam miał sunnickie żony. Również jego siostra prawdopodobnie należała do sunnitów. Równie dobrze mógł identyfikować się z religią swojej matki, w reakcji na poglądy swojego ojca.

Na swoich terytoriach Hasan nie tylko wymagał przestrzegania prawa rytualnego, ale także wybudował meczet i łaźnię w każdej wiosce, by zaznaczyć włączenie swoich terenów do ortodoksyjnej społeczności. W tym wszystkim słuchano go bez zadawania pytań, dla swoich ludzi nadal był imamem; w pewien sposób była to ironiczna sytuacja.

Zagraniczna polityka Hasana odbijała jego sunnicki entuzjazm. Był w dobrych relacjach z kalifem Bagdadu, który przyznał jego matce specjalne honory, kiedy przejeżdżała przez jego miasto w drodze do Mekki. Było to ważne, choć kalifat nie miał wiele politycznego autorytetu, cieszył się olbrzymim prestiżem wśród sunnitów, nawet jeśli Nasir, kalif w tamtych czasach, był prawdopodobnie szyitą. Przyjaźń Nasira była pomocna w zapewnieniu Hasanowi żon z arystokracji Gilan, wśród której jego nawrócenie było początkowo podejrzliwie traktowane.

Pod Hasanem izmailici po raz pierwszy znaleźli się w stanie otwartej wojny, w przeciwieństwie do terroryzmu. Hasan zawarł przymierze z władcą Azerbejdżanu przeciwko człowiekowi, który wcześniej był azerbejdżańskim generałem, ale który teraz ustanowił się władcą Wschodniego Iraku. Kalif Bagdadu również wysłał wsparcie, żołnierze przybywali z tak odległych miejsc jak Syria. Większość wydatków pokrywał władca Azerbejdżanu, i można mieć wrażenie, że całe przedsięwzięcie było postrzegane przez uczestników jako jakaś szopka. Kampania trwała rok i zakończyła się sukcesem, być może niezasłużenie. Przywódca rebeliantów został zabity w pobliżu Hamadanu, a Hasan otrzymał dwa miasta jako swój udział w łupach.

Te wojenne przygody, wraz z przygotowaniami, zajęły dwa pierwsze lata panowania Hasana. Po raz pierwszy zdarzyło się, że władca Alamutu w ogóle opuścił swoje terytorium, nie mówiąc już o nieobecności przez tak długi czas. Lecz potem Hasan wrócił do domu i przestał się tułać, zamiast tego zaczął polegać na tradycyjnych nizaryckich metodach pozbywania się swoich wrogów przez zabójstwa.

Hasan nie był intelektualistą i zdaje się, że niczego nie napisał. Rządził zaledwie przez dziewięć lat, zmarł na czerwonkę w 1221 roku. Jego dziedzicem został jego syn Muhammad III, ale miał tylko dziewięć lat, kiedy zmarł jego ojciec, zatem władza znalazła się w rękach wezyra. Podejrzewając, że Hasan zmarł przez truciznę, wezyr skazał na śmierć siostrę i żony Hasana, a także znaczną liczbę krewnych i powierników. Prawdopodobnie podejrzenia te były niesprawiedliwe, ponieważ kobiety Hasana nie mogły zyskać niczego na jego śmierci, a miały dużo do stracenia.

Muhammad III

Zdaje się, że Muhammad nie otrzymał żadnej nauki; Juvaini sugeruje, że stało się tak dlatego, że nizaryci uważali edukację za niepotrzebną imamowi i odrzucali każdą próbę zdyscyplinowania go. W rezultacie wyrósł na dzikiego i niekontrolowanego. Po jakichś pięciu czy sześciu latach lekarz spuścił mu zbyt dużo krwi, co spowodowało "melancholię". Nie było łatwo zdecydować, jakim rodzajem rozstroju to było. W każdym bądź razie pogarszało się, ale nie wolno było podejmować jakiegokolwiek leczenia, nie mówiąc już o tym, że rozkazy imama pochodziły z niespokojnego umysłu. Jego właściciel lubił pasać owce. Stał się niebezpiecznie kapryśny – tak bardzo, że ludzie nie mieli odwagi zdawać relacji z niczego, co poszło źle, ze względu na strach przed torturami lub egzekucją. Jego ambasadorowie, kiedy wracali z zagranicznych dworów, mówili mu to, co chciał usłyszeć, a nie to, co naprawdę trzeba było powiedzieć.

Ponoć Muhammad zniszczył całą pracę swojego ojca i jeszcze raz oderwał się od ortodoksji. Jednak zdaje się, że nie było to głęboko przemyślane odrzucenie sunnizmu, nawet jeśli Muhammad nie był tak szalony, jak przedstawiają go niektórzy historycy, z pewnością nie był intelektualistą i nie był w stanie formułować wyrafinowanych doktryn teologicznych. Naprawdę zbliżenie Hasana III do sunnizmu mogło nigdy nie zostać porzucone, ale nie przestrzeganie prawa rytualnego przestało być surowo karane.

Właściwie niewiele wiemy, jak bardzo społeczność nizarytów akceptowała idee sunnickie Hasana III. Choć wcześniejsze podekscytowanie Zmartwychwstaniem blisko pięćdziesiąt lat wcześniej musiało osłabnąć, zanim Hasan objął władzę, nizaryci nadal uważali się za wyjątkowych. Jednak wyraźnie ich sytuacja musiała zostać na nowo przemyślana w zmienionych przez Hasana III okolicznościach. Co dziwne, ta korekta nastąpiła nie za czasów Hasana, ale za niesprzyjających rządów jego syna, Muhammada III. Zawdzięcza się to w dużym stopniu uczonemu zwanemu Nasir al-Din Tusi.

Tusi

The Assassins of Alamut

Tusi urodził się w 1201 roku. Jako młody człowiek został astrologiem izmailickiego władcy w Quhistan, na wschodnich terytoriach nizarytów. Miał nadzieję udać się stamtąd do Bagdadu, ale – jak później utrzymywał – jego pracodawca odkrył jego negocjacje i nie dopuścił do jego wyjazdu, wysyłając go zamiast tego do Alamutu, gdzie pozostał aż do czasu schwytania przez Mongołów. Urodzony ocaleniec, zaczął służyć mongolskiemu władcy Hulagu, dla którego pracował przez następne osiemnaście lat, mimo spisków planowanych przez jego wrogów. W końcu zmarł śmiercią naturalną w 1274 roku: znaczący wyczyn w tych okolicznościach. Umarł w Bagdadzie, w mieście, w którym towarzyszył swojemu panu Hulagu, i otrzymał mnóstwo książek, kiedy olbrzymia biblioteka została spalona przez Mongołów.

Tusi zawsze twierdził, że był przetrzymywany w Alamucie wbrew swojej woli, ale raczej to nieprawda. Biblioteka Alamutu (mimo grabieży Hasana III) została odnowiona i do poprzedniej świetności i przyciągała uczonych z całego Iranu; musiała mocno pociągać intelekt kalibru Tusiego. Tusi nie był tylko astronomem i astrologiem; napisał mnóstwo na temat religii, filozofii, matematyki i fizyki. Jest uważany za autora nie mniej niż pięćdziesięciu sześciu prac, w większości w języku arabskim, choć niektóre z nich były w perskim, pisał także perską poezję. Wśród jego prac prozą były traktaty o etyce, mineralogii i cennych kamieniach, a także geomancji. Nie był także zwykłym molem książkowym; przeprowadzał również naukowe eksperymenty, ponieważ to on sprawdzał efekty wywoływane wśród żołnierzy przez nagłe, głośne hałasy, by sprawdzić, jakie efekty powodowały, gdy zaskakiwano ich w marszu.

Nic dziwnego, że przy tak szerokich horyzontach, Tusi zaangażował się w filozofię i teologię izmailicką, kiedy był w Alamucie, i miał duży wkład w późniejszą myśl izmailicką. Jego własne poglądy religijne pozostają jednak niepewne. Podobno wychowywano go na Szyitę Dwunastego, ale nie został zaakceptowany wśród izmailitów jako jeden z nich. Kimkolwiek był, jego pisma odegrały znaczącą rolę w kształtowaniu idei izmailitów aż do dnia dzisiejszego.

Być może szkoda, że taki oryginalny myśliciel nie urodził się jakieś sześćdziesiąt lat wcześniej, ponieważ byłoby fascynujące, gdyby spisał swoje przemyślenia na temat doktryny Zmartwychwstania, kiedy wydarzenie to tkwiło jeszcze świeżo w pamięci. Jednak znalazł się w Alamucie, kiedy czasy jego świetności odeszły już w przeszłość, i musiał pisać o ideach nizarytów, nie takich, które istniały w najlepszym momencie ich historii, ale w kontekście odrzucenia ich przez Hasana III. To zmusiło go do bardzo wyszukanego rozumowania, ponieważ pozycja nizarytów była dość dziwna. Zewnętrzny świat, który poprzedni imam, Hasan II, ogłosił nieistniejącym, nadal tam był, a społeczeństwo nizarytów jako całość nie zostało przeniesione w jakąś niebiańską płaszczyznę bytowania. Te fakty trzeba było jakoś wytłumaczyć. Dla cynicznego obserwatora imam mógł jawić się na pozycji proroka, który przewidzi koniec świata pewnego dnia, a następnie wyjaśni swoim rozczarowanym zwolennikom, dlaczego jego przepowiednia się nie sprawdziła.

Oczywiście, doktryna Zmartwychwstania była dużo subtelniejsza niż jej raczej nieuczciwe analogiczne skutki, a nizaryci bez większych trudności zdołali pogodzić się ze swoją sytuacją. Niemniej jednak wymagano zmiany toku myślenia, zwłaszcza w kontekście ponownego połączenia Hasana III z sunnizmem.

Wyjściem z trudnej sytuacji okazał się pomysł zmienienia okresów ukrycia i objawienia. Była to zawsze część izmailickiego myślenia, ale teraz była ona odnowiona i uaktualniona, by pasowała do nowych okoliczności. Od dawna akceptowano, że uzasadnione było, wręcz godne pochwały, że izmailici praktykowali taktyczne zamazywanie swoich nauk podczas trudnych okresów. W ten sam sposób teraz utrzymywano, że imam mógł odgórnie zdecydować się ukryć swoją prawdziwą naturę, w całości lub częściowo. To stało się w przeszłości, po zniknięciu syna Izmaila i później po śmierci Nizara. W innych czasach, jak np. rządy Hasana II czy Muhammada II, imam był widoczny i jego prawdziwy status był znany wszystkim. Lecz Hasan III wybrał powrót do częściowego stanu ujawnienia, w którym był widoczny, ale jego prawdziwy status był ukryty.

Dla tych zmian, mówi Tusi, nie było powodu. Wola imama jest nieodgadniona, ponieważ jest to Wola Boga. Co więcej, nie tylko działania imama są niezbadane; jego słowa również takie mogą być. Celowa mętność wypowiedzi miała oczywiście na celu utrudnić zrozumienie jego ludziom, i rzeczywiście, Tusi cytuje jednego imama (prawdopodobnie Hasana II albo Muhammada II), który mówił: "Ciężko wypełnić nasze rozkazy, nasza tajemnica jest ściśle strzeżona, trudna sprawa jest jeszcze trudniejsza. Nikt nie może tego zrozumieć poza aniołem, który stoi blisko tronu Boga, czy prorokiem, który jest apostołem Boga, czy też wiernym, którego wierność serca jest wypróbowywana przez Boga." Tusi prawdopodobnie cytuje te słowa, by ułatwić swoim czytelnikom dostosowanie się do zmian wprowadzonych przez Hasana III, lecz z historycznej perspektywy najazdu Mongołów, wkrótce miały się zatracić wśród Ludzi Zmartwychwstania, którzy nieświadomie pamiętali o strasznej przepowiedni.

Mimo argumentów Tusiego, wielu nizarytów nie chciało powrotu do obowiązkowego przestrzegania prawa rytualnego. Tusi mierzy się z tą trudnością do pewnego stopnia. Mówi, że są dwie klasy ludzi wśród wiernych: silni i słabi. Silni to ci, którzy osiągnęli zjednoczenie z Bogiem; po osiągnięciu tego statusu nigdy go nie utracą. Słabi, z drugiej strony, są na ścieżce do Realizacji, ale jeszcze tam nie dotarli. Ktokolwiek, kto neguje prawo rytualne, a nie osiągnął wcześniej jedności z Bogiem, jest heretykiem i brak mu religijności.

Zdaje się, ze przed czasem Tusiego pojęcie hierarchii inicjacji zostało odświeżone w Alamucie. Tusi opisuje tą hierarchię, chociaż nie podaje funkcji różnych stopni; naprawdę mówi, że uczniowie izmailitów nie mogą ujawniać tej wiedzy niepowołanym ludziom. Na szczycie, oczywiście, jest imam; tuż po nim jest Najwyższy Dowód, a inne rangi to Drzwi do Tajemnicy, Język Wiedzy, Misjonarze, Nauczyciele i na końcu Uczniowie. Inna formalna ranga, innowacyjna w tamtych czasach, to Ręka Siły. Ostatnia ranga została prawdopodobnie wprowadzona za rządów Hasana III, a jej posiadacz był prawdopodobnie osobą trzymającą innych w ryzach, odpowiedzialną za przestrzeganie prawa rytualnego. Istnieją podejrzenia, że Ręka Siły znalazła się w konflikcie z Dowodem, który odpowiedzialny był za ezoteryczne nauki.

Przedstawienie Tusiego doktryny izmailickiej jest ważną pracą, ale nie mogę oprzeć się wrażeniu, że czegoś tam brakuje. U Tusiego brakuje wrażenia poczucia podekscytowania, jakie mieliśmy z rzadkich pism dotyczących Zmartwychwstania; był bardzo wyrafinowany intelektualnie, ale nie był mistykiem; przekazuje subtelne myśli, ale bez płomiennego przekonania.

Śmierć Muhammada III

Stan Muhammada III pogarszał się wraz z upływem czasu. Jego najstarszy syn, Khur Szach, który urodził się, kiedy Muhammad miał zaledwie osiemnaście lat, był wyznaczony na jego następcę. Muhammad chciał cofnąć tą nominację, ale oczywiście nie mógł tego zrobić. Zamiast tego nękał chłopca, trzymał go w zamknięciu w pomieszczeniach dla kobiet, z których młodzieniec uciekał, by w tajemnicy pić wino, gdy jego ojciec był daleko, doglądając owiec. W końcu Khur Szach zaczął obawiać się o swoje życie i zdecydował się na zamach stanu; arystokracja nizarytów chciała z nim współpracować, pod warunkiem, że Muhammadowi nie stanie się krzywda.

Jednak pewnego dnia w 1255 roku, kiedy Khur Szach leżał chory w łóżku, Muhammad upił się i położył się spać z kilkoma towarzyszami w chacie blisko owczarni w Shirkuh. O północy znaleziono go zabitego, jego głowa została odcięta od ciała jednym cięciem topora. Dwóch jego towarzyszy również zostało rannych, jeden śmiertelnie.

Po tygodniu niepewności i plotek, podejrzenia padły na Hasana-i-Mazanderaniego, który był ulubionym towarzyszem Muhammada. Ten człowiek uciekł do Alamutu przed Mongołami; był przystojny, a Muhammad czuł do niego namiętność. Pozwalał Hasanowi na bardzo dużą wolność słowa, ale mimo swojego zamiłowania dla młodzieńca, nękał go na wszelkie sposoby: większość jego zębów była połamana, a część jego penisa odcięta przez sadystycznego Muhammada. Nawet kiedy Hasan był starszy, Muhammad wolał go od kogokolwiek innego; dał mu swoją własną kobietę za żonę, ale sam otwarcie nadal z nią sypiał, podczas gdy Hasan mógł to robić tylko wtedy, gdy Muhammad na to pozwolił. Powiadają, że to żona Hasana zdemaskowała męża po tym, jak Muhammad został zamordowany.

Ponieważ Muhammad słuchał się Hasana, każdy kto chciał jakąś przysługę, musiał zbliżyć się do Muhammada przez Hasana, a czasami Hasan wydawał rozkazy w imieniu Muhammada, bez porozumiewania się z nim. W ten sposób Hasan zebrał mnóstwo bogactw z łapówek, chociaż nie mógł ich wykorzystać ze względu na strach przed Muhammadem. Musiał naśladować Muhammada w ubieraniu się w stare, połatane ubrania i towarzyszeniu mu w jego wyprawach, by opiekować się owcami. Dla tych powodów – i, według Juvainiego, dla miłości do islamu i nienawiści do herezji, choć to mniej prawdopodobne – zamordował Muhammada. Khura Szacha nie podejrzewano bezpośrednio o jakikolwiek związek z przestępstwem, choć mógł być w zmowie.

Hasan nie został aresztowany, ale pewnego dnia został wysłany, by doglądać królewskie stado owiec. Kiedy był z nimi, podkradł się do niego człowiek wysłany przez Khura Szacha i odciął mu głowę toporem. Niektórzy mówią, że stało się tak, by powstrzymać go przed opowiadaniem, że Khur Szach był zamieszany w morderstwo Muhammada, choć służyłoby to Hasanowi dokładnie w ten sam sposób, jak Muhammadowi.

Nawet jeśli Khur Szach był zamieszany w morderstwo swojego ojca, nie mógł długo cieszyć się owocami tego przestępstwa, ponieważ państwo nizarytów, które przetrwało tak wiele zagrożeń, miał wkrótce spotkać koniec ze strony nieubłaganych Mongołów.

Przybycie Mongołów

Być może kilku ludzi z Zachodu ma jasne pojęcie, jak straszliwe były zniszczenia na Bliskim Wschodzie podczas najazdu Mongołów. Nie był to pierwszy napad nomadów na te tereny; przybycie Turków Seldżuckich było kolosalnie niszczycielskie, ale wyróżniało Mongołów to, że prowadzili systematyczną masakrę polityczną. Współczesna ocena ich okrucieństwa niemal przechodzi ludzkie pojęcie, nawet dziś, kiedy byliśmy świadkami przerażających zbrodni na całym świecie. Jednak spustoszeniom, jakie poczynili, nie mogło się równać nic aż do współczesnych czasów.

Mongołowie przybyli ze wschodniej części Środkowej Azji. Podbili większość znanego świata i stali się prawdziwym zagrożeniem dla Europy w tym czasie. Pierwszy władca Mongołów, Czyngis Chan, najechał Transoxanię i Iran w latach 1219-27. Na początku zaproponował traktat pokojowy seldżuckiemu sułtanowi, Szachowi Muhammadowi, ale sułtan zdradziecko zabił kilku posłańców Mongołów. Czyngis Chan rozpoczął zatem serię kampanii, podczas których zdobywał i niszczył wielkie miasta, i doprowadził do rzezi milionów osób. Szach Muhammad umknął ścigającym go siłom mongolskim, i znalazł schronienie na jednej z wysp na Morzu Kaspijskim, gdzie zmarł. Żołnierze mongolscy kontynuowali swój marsz znany jako największy rajd rekonesansowy w historii, ponieważ najechali Gruzję, przedarli się na tereny dzisiejszej południowej Rosji, wkroczyli na Krym, gdzie pokonali rosyjską armię i wrócili przez Wołgę, by dołączyć do Czyngis Chana, który powracał do domu. Ta ważna ekspedycja pokrywała około 6 000 mil i przyniosła Mongołom wiedzę o szerokim świecie leżącym dalej na Zachód za islamskimi terenami, wiedzę, która stanowiła ich podstawy do późniejszego najazdu na Rosję i Europę.

Następcą Szacha Muhammada był Jalal al-Din, który przeprowadził brawurową i chwilowo zwycięską kampanię przeciwko Mongołom. Jego waleczność była tak duża, że zrobił wrażenie nawet na Czyngis Chanie: otoczony przez wrogów po bitwie, utorował sobie drogę przez ich szeregi, odzyskał flagę i pogalopował konno po wysokim na trzydzieści stóp klifie do Indusu, trzymając flagę nad głową. Czyngis Chan zakazał swoim ludziom strzelać do niego i dawał za przykład jego odwagę swoim synom.

Po tej ucieczce Jalal al-Din, z niewieloma ludźmi, jacy mu zostali, najechał Indie i zmusił króla w Delhi, by oddal mu swoją córkę za żonę. Z tej bazy, parę lat później, próbował odbić Iran, ale po wielu bitwach i przygodach został ostatecznie pokonany, a kiedy uciekał, został zabity przez kurdyjskiego członka plemienia. Jednak jego legenda przetrwała, a w następnych latach pojawiali się pretendenci podający się za Jalal al-Dina.

Mongołowie i nizaryci

The Assassins of Alamut

Po pierwsze, te wielkie wydarzenia miały miejsce na obrzeżach terytoriów nizarytów i ich świadomości. Choć nizaryci, jak wszyscy inni, musieli dostosować swoją politykę ze względu na Mongołów, pozostali niezależni. Tak naprawdę ich interesy i interesy Mongołów były do pewnego stopnia zbieżne, ponieważ obie strony były przeciwko Seldżukom. Jednak kolejny najazd Mongołów miał miejsce w latach 1255-65, pod dowództwem wnuka Jinghisa, Hulagu, brata Wielkiego Chana Mangu i założyciela Il-Chanów (Niezależnych Chanów). Inny wnuk, Khubilai, wyruszył na wschód, gdzie podbił Chiny i próbował, lecz bez powodzenia, najechać na Japonię.

Inwazja Mongołów zakładała zajęcie się nizarytami w taki sam sposób, jak innymi wrogami. Nie są jasne powody tej wrogości, ale prawdopodobnie Mongołowie nie zdawali sobie na początku sprawy ze sławy, jak niebezpieczni byli nizaryci; coraz większy kontakt z muzułmanami uświadomił im to. Przykładowo, muzułmański oficjel na dworze Wielkiego Chana nosił pod ubraniem kolczugę, a kiedy spytano go o powody, wyjaśnił, że robił tak z obawy przed izmailickimi asasynami.

Co do samych izmailitów, oni podobnie jak Mongołowie marzyli o ogólnoświatowej dominacji, a zatem naturalnym było, że patrzyli na Mongołów jak na wrogów, zwłaszcza, kiedy posłannictwo, jakie wysłali do Mongołów, zostało odrzucone. Choć w dzisiejszych czasach ambicje izmailitów zdają się niemożliwe do zrealizowania, nie wyglądało ono tak beznadziejnie dla Mongołów, ponieważ reprezentanci izmailitów byli w tamtych czasach na bardzo dużych obszarach, i prawdopodobnie ich wpływy sięgały aż do Indii. Zdarzają się nawet relacje mówiące o misjach izmailitów do Zachodniej Europy, kiedy próbowali zawrzeć sojusz z chrześcijanami przeciwko Mongołom. Jednak chrześcijanie, ciągle oszołomieni złudzeniem, że Wielki Chan był chrześcijańskim monarchą (legendarnym Prezbiterem Janem), mieli nadzieję na sojusz z nim przeciwko islamowi, więc misja izmailitów miała niewielkie szanse powodzenia.

Hulagu dotarł do nizaryckich terytoriów w Quhistan wiosną 1256 roku. Wysłano na niego asasynów, ale on maszerował dalej, choć nie udało mu się zdobyć fortecy Gird Kuh. Do września armie Mongołów zbliżyły się do zamku Maymun Diz, gdzie rezydował Khur Szach. Gdy Hulagu zażądał, by się poddał, próbował grać na zwłokę.

Khur Szach najpierw wysłał swojego brata Szachanszacha do Hulagu, by zaoferować mu poddanie się. Hulagu zaakceptował to, pod warunkiem, że Khur Szach przyjdzie osobiście i wszystkie nizaryckie fortece zostaną zniszczone. Khur Szach odparł, że przyjdzie w ciągu roku; potrzebował tego roku, jak twierdził, do rozbrojenia zamków. Poprosił także, by zamki Alamutu i Lamasaru zostały wykluczone z rozkazu zniszczenia. Hulagu odparł, że w ciągu pięciu dni da odpowiedź sam, albo wyśle swojego syna.

Khur Szach wysłał swojego syna i zrobił kilka oznak rozbrojenia. Hulagu podejrzewał, że chłopiec nie był naprawdę synem Khura Szacha; w każdym razie, miał on tylko siedem czy osiem lat, więc Hulagu wysłał go z powrotem i poprosił, by wysłano innego brata na miejsce Szachanszacha, który przebywał tam od miesięcy. Khur Szach wysłał innego brata, Sziranszacha, a także pewną liczbę nizaryckich dygnitarzy. Jednak niespieszne postępy spowodowały, że jego podróż trwała tylko trzy dni; Hulagu wysłał Sziranszacha z powrotem z ultimatum. Khur Szach miał zniszczyć Maymun Diz natychmiast i przybyć sam, albo ponieść konsekwencje. W międzyczasie Hulagu potajemnie zabił sporo zakładników nizaryckich i rozpoczął oblężenie Maymun Diz, przybywając tak nagle, że prawie udało mu się schwytać Khura Szacha u stóp zamku.

Zamek był bardzo silny i mógł utrzymywać się praktycznie w nieskończoność. Jednak Khur Szach był pod presją nie-izmailickich uczonych w Maymun Diz, w tym Tusi, którzy nalegali na poddanie się. Mongołowie zbombardowali zamek mangonelami [urządzeniami wojskowymi do rzucania kamieni i włóczni – dop. tłum.], zbudowanymi z drzew zasadzonych tam przez samych nizarytów. Khur Szach poprosił o ostatnie dwa tygodnie, ale w końcu wysłał na dół grupę negocjatorów, jednym z których był Tusi. Następnego dnia przyszedł sam.

Mongołowie zaczęli demolować zamek, choć wcześniej musieli zająć się oddanymi grupami nizarytów, którzy nie chcieli się poddać; zajęło im to cztery dni. Khur Szach na początku był dobrze traktowany, ponieważ Mongołowie potrzebowali go, by przekonał inne fortece nizarytów do poddania się. Nie wszystkie zrobiły tak od razu, widocznie przypuszczając, że rozkazy Khura Szacha były podstępem, a zatem nie należało ich wykonywać. Gird Kuh, Alamut i Lamasar obroniły się. Po paru dniach garnizon w Alamucie zmienił zdanie; mieli trzy dni na zabranie dobytku, a później Mongołowie wkroczyli, by niszczyć budynki, nawet sam Hulagu wspiął się, by się przyjrzeć. Siła fortyfikacji była tak wielka, że żołnierze mieli kłopoty z jej rozbrojeniem; kilofy były bezużyteczne i ludzie musieli palić ogniska na dachach.

Historyk Juvaini należał do otoczenia Hulagu i to jemu zawdzięczamy większość tego, co wiemy o strukturze Alamutu. Opisuje on, w jaki sposób skały były drążone, by były zbiornikami na wszelkiego rodzaju zapasy; człowiek wszedł do zbiornika z miodem, nie zdając sobie sprawy, jak głęboki on był, i prawie się utopił. Juvaini miał prawo zbadać bibliotekę; wybrał stamtąd Koran i inne książki, które uznał za nie-heretyckie, również aparaturę astrolabium i astronomiczną, ale całą resztę, zawierającą bez wątpienia setki fascynujących książek o izmailickiej filozofii, spalił. Ten akt kołtunerii trudno mu wybaczyć.

Lamasar utrzymywał się przez następny rok, a Gird Kuh jeszcze dłużej. Jednak kiedy Alamut się poddał, użyteczność Khura Szacha dla Mongołów zakończyła się. Ciągle traktowano go raczej jako honorowego gościa niż więźnia; zakochał się w mongolskiej dziewczynie i pozwolono mu ją poślubić, i obdarowano go setką wielbłądzich samców, by mógł dogodzić sobie patrząc na ich walki. Potem poprosił, by wysłano go na dwór mongolski. Według Juvainiego dotarł tam, ale został wyrzucony przez Mangu za to, że nie zdołał zapewnić obrony Gird Kuh i Lamasaru, i został zamordowany przez swoją eskortę, kiedy wracał do Iranu. Według innego źródła nigdy nie dotarł do Mongolii, ale został zabity w czasie podróży na rozkaz Wielkiego Chana, który powiedział, że nie był on wart tego zaprzęgu koni.

Kiedy tylko Khur Szach wyruszył w swoją fatalną podróż, wszyscy nizaryci przetrzymywani przez Mongołów, w tym własna rodzina Khura Szacha, łącznie z dziećmi, zostali skazani na śmierć. Niemniej jednak późniejsze pokolenia izmailitów utrzymywały, że syn Khura Szacha – późniejszy imam – został uprzednio zabrany w bezpieczne miejsce.

Tak zakończyła się saga nizarytów w Alamucie. Sunnici cieszyli się z ich upadku, ale nierozsądnie. Nizaryci byli być może wrogami islamu, ale Mongołowie także nie byli przyjaciółmi. Dwa lata później Badgad został zniszczony tak, jak Alamut. Hulagu został utwierdzony w przekonaniu, by zaatakować miasto, przez Tusiego, który powiedział mu o ostrzeżeniach jego kolegi-astrologa, że straszne konsekwencje jakie nastąpią z takiego obrotu sprawy, mogą zostać bezpiecznie pominięte. Kalif został zabity przez zawinięcie w koc i zadeptany na śmierć, Mongołowie żywili zabobonny strach przed rozlewaniem królewskiej krwi. Jak zwykle, mieszkańcy miasta zostali wyrżnięci, oszczędzono tylko domy chrześcijan; prawdopodobnie zabito 800 000 ludzi. Destruowanie Bagdadu było przypuszczalnie ukoronowaniem katastrofy całego mongolskiego najazdu: niezliczone skarby materialne, literackie i naukowe zostały zniszczone. Jak ujmuje to historyk E.G. Browne, strat, jakie ponieśli muzułmanie w nauce nie da się opisać i niemal przekraczają możliwości wyobraźni; "cała tradycja ścisłego szkolnictwa i niebanalnych badań, tak wybitna w arabskiej literaturze przed tym okresem, została prawie zniszczona. Prawdopodobnie nigdy tak wielka i wspaniała cywilizacja nie została tak szybko strawiona przez ogień i ugaszona krwią."

Mongołowie w Syrii

W Syrii nadejście Mongołów było mniej katastrofalne w skutkach niż w Iranie. Przybyli do Syrii w 1260 roku i zdobyli kilka nizaryckich fortec, w tym Masjaf. W następnym roku zostali jednak pokonani i wygnani przez energicznego mameluckiego sułtana Baybara z Egiptu.

Do tego okresu czasu odnosi się pewna nizarycka historia. Po wypędzeniu Mongołów niektórzy nizaryci, którzy się poddali, byli więzieni przez ich oburzonych towarzyszy. Wśród więźniów był Jamal al-Din, którego ojciec został przyłapany przez Sinana na kradzieży. Ukradł on szkatułkę ze złotem podczas trzęsienia ziemi, ale Sinan, zamiast kazać mu ją oddać, kazał mu ją zatrzymać. Po śmierci tego człowieka skarb dostał się w ręce jego syna, który zakopał go w Masjafie, kiedy przybyli Mongołowie.

Jamal al-Din złożył przysięgę, że jeśli zostanie wypuszczony, zbuduje kapliczkę Sinanowi. Kiedy był w więzieniu, przyszedł do niego Sinan we śnie i powiedział mu, że zostanie wypuszczony następnego dnia. Kiedy tylko został uwolniony, udał się do Masjafu i zabrał szkatułkę, która pozostała nietknięta, poza znakiem przypieczenia, spowodowanym przez ognisko rozpalone w pobliżu miejsca jej ukrycia przez Mongołów. Miał użyć pieniędzy, jakie zawierała, by zbudować Sinanowi kapliczkę na górze, gdzie miała miejsce konfrontacja z Saladynem. Wszystko stało się tak, jak zostało przepowiedziane we śnie, i kapliczka została odpowiednio zbudowana.

Choć początkowo sułtan Baybar zdawał się być przyjaźnie nastawiony do nizarytów, ich pozycja pogorszyła się pod mamelukami, i stopniowo stawali się jedynie asasynami do wynajęcia na rozkazy sułtana. Jednak nizaryci przetrwali, a ich potomkowie mieszkają w kryjówkach górskich aż do dnia dzisiejszego.

Los izmailitów w Iranie

Chociaż wpływ Mongołów w Iranie był dużo większy niż w Syrii, irańscy izmailici nie zostali zupełnie zastraszeni swoją klęską. W 1275 roku na krótko nawet odzyskali kontrolę nad Alamutem, chociaż szybko zostali wypędzeni. Spora część populacji izmailitów przetrwała w dzielnicy Rudbar w Quhistanie, przynajmniej do XIV wieku, a grób Hasana-i-Sabbaha stał się celem pielgrzymek na długi czas. Ponoć izmailitów można jeszcze w XX wieku znaleźć na terenie Quhistanu.

Zdawałoby się, że to koniec historii. Jednak idei izmailitów nie można było łatwo wymazać. Prowadzili podziemne życie od tamtej pory i ujawniali się w najbardziej niespodziewanych miejscach aż do naszych czasów.

  • Tłumaczenie: Wega
  • Data dodania: 17-06-2010
Książka Assassin's Creed - Ostatni Potomkowie - Grobowiec Chana wydawnictwa Insignis

Komentarze / pokaż wszystkie (3)

1. Machu SP 4 124-02-2011, 18:19O ja!
2. (usunięty)28-05-2011, 13:37Wielkie dzięki Wega!
3. Wyklęty830-01-2016, 13:25Świetne, naprawdę :)

Dodaj komentarz

*Czy jesteś botem?
Składnia
ZnacznikPrzykład użyciaWynik
*pochylenie*Altair ma *różowego* kota.Altair ma różowego kota.
**pogrubienie**Altair **nie ma** kota.Altair nie ma kota.
~~spoiler~~Ojciec Altaira ~~Umar~~! :OOjciec Altaira Umar!
>cytat>requiescat in pacerequiescat in pace
© 2008 - 2017 zakon-ac.info • there is only ZAC
100
Patronat
Społeczność
Ładowanie...
Do góry
TOP5#19:
  1. FIFA Polonia
  2. Zakon Assassin's Creed
  3. Marvel Comics
  4. Markolf
  5. Need For Speed
wygraj płytę GIGABYTE dla gracza