Zakon Assassin's Creed


Recenzja Assassin's Creed: Oficjalna powieść filmu

Niedawno na ekrany kin trafił film Assassin's Creed, przedstawiający historię Calluma Lyncha i jego XV-wiecznego przodka, Aguilara. Niedługo później na półki księgarń trafiła powieść oparta na filmie, napisana przez Christie Golden, mającą na koncie kilkadziesiąt książek osadzonych w realiach fantasy, horroru i science-fiction, w uniwersach World of Warcraft, Gwiezdnych Wojen czy Star Trek. Tak doświadczonej autorce można było bez obaw powierzyć napisanie oficjalnej powieści filmu Assassin's Creed. Christie Golden nie zawiodła, gdyż książkę czyta się naprawdę przyjemnie. Jednak czy fani, którzy wyprawę do kina mają już za sobą, powinni sięgnąć też po jej dzieło?

Assassins Creed Oficjalna powieść filmu

W książce śledzimy losy Calluma Lyncha, który w dzieciństwie przeżył dramatyczne wydarzenia: ojciec zabił jego matkę i był gotów pozbawić życia również własnego syna - choć ostatecznie się na to nie zdobył. Callum, jako nastolatek, trafiał do kolejnych rodzin zastępczych i miał sporo problemów z prawem. Został skazany na śmierć za zabójstwo. Egzekucja została wykonana, jednak okazało się, że zamiast trucizny mającej pozbawić go życia, wstrzyknięto mu coś innego. Obudził się w siedzibie Abstergo, gdzie opiekowała się nim doktor Sofia Rikkin - córka Alana Rikkina.

Sofia prowadziła badania nad bardzo ważnym zagadnieniem: czy da się wyeliminować z ludzi agresję i całkowicie zapobiec aktom przemocy? Kluczową rolę w tym przedsięwzięciu miał odegrać potężny artefakt, Jabłko Edenu. Callum został zmuszony do odbycia kilku sesji w Animusie, by odtwarzając wspomnienia swego przodka, Aguilara, zobaczyć, gdzie został ukryty jeden z tych artefaktów.

Powieść nie oferuje wiele więcej niż film. Właściwie jest to opis dokładnie tej samej fabuły, scena po scenie, z tymi samymi wypowiedziami bohaterów czy niedociągnięciami, jakie DarthDestruktor wytknął w recenzji filmu. Jednak na ekranie możemy zobaczyć tylko to, co robią aktorzy, usłyszeć, co mówią - nie możemy natomiast zajrzeć do głów postaci i dowiedzieć się, co myślą, czy ukrywają swe uczucia pod maskami, jakimi dokładnie motywami się kierują. Książka pod tym względem ma znaczną przewagę nad filmem.

Z kolei widowiskowe sceny walk robią znacznie większe wrażenie na ekranie, gdzie możemy podziwiać kunszt aktorów i kaskaderów, niemniej Christie Golden dołożyła wszelkich starań, by te sceny opisać bardzo dokładnie, dbając o drobne szczegóły, by czytelnik mógł bez trudu wyobrazić sobie każdy ruch postaci. Niestety, jedną z rzeczy, która mnie trochę irytowała, to zastępy niekompetentnych strażników, którzy zachowywali się tak, jakby musieli walczyć pierwszy raz w życiu; identyczne, bezimienne postacie jak w grach czy filmie, istniejące tylko po to, żeby bezmyślnie dać się zabić. Przy tak "wspaniałej" ochronie niefrasobliwe zachowanie Sofii i Alana Rikkina czy przetrzymywanie kolekcji asasyńskich broni i gadżetów w takim miejscu, by więźniowie mogli się do nich dobrać, wyglądało tak, jakby Abstergo po prostu prosiło się o kłopoty. Prędzej czy później coś musiało pójść źle...

Książka - podobnie jak film - nie tłumaczy wszystkiego od początku, nie streszcza wydarzeń znanych z gier po to, by wprowadzić w to uniwersum odbiorcę, który wcześniej nie miał do czynienia z serią; pojawiają się jednak najważniejsze informacje, o co chodzi w odwiecznej wojnie między asasynami i templariuszami. Dla mnie, jako fanki serii Assassin's Creed, to właściwie lepiej - nie potrzebuję szczegółowych wyjaśnień, kim są oba ugrupowania, dlaczego walczą ze sobą, dlaczego tak bardzo cenne są dla nich artefakty pozostawione przez Pierwszą Cywilizację czy jak działa Animus. Mogę też uwierzyć na słowo, że Jabłka Edenu są potężnymi przedmiotami, niemniej szkoda, że nie zastosowano tu zasady "pokaż, zamiast opowiadać".

W książce znalazło się też kilka scen, których nie mieliśmy okazji oglądać w kinach. Callum Lynch, który trafił w ręce Abstergo, nie był jedynym asasynem przetrzymywanym przez templariuszy. Jego towarzyszami niedoli byli ludzie mający bardzo ciekawych przodków, których mieliśmy okazję poznać w grach (choć nie tak ważnych, jak Altair, Ezio czy Edward Kenway). Byli to Baptiste, Yusuf Tazim, Duncan Walpole czy Shao Jun. To właśnie ich (króciutkie) fragmenty wspomnień znalazły się na końcu książki w formie zupełnie odrębnych scen. Możemy dowiedzieć się więc, w jaki sposób każda z postaci znana z gier została tym, kim była - jak Baptiste zajął miejsce Mackandala, kto wciągnął Yusufa w szeregi Bractwa i czemu Duncan postanowił zdradzić asasynów. Szkoda, że fragmenty te nie zostały wplecione w całość, ale z drugiej strony, rozumiem, że dla historii Calluma nie mają one żadnego znaczenia. Cieszę się więc, że znalazło się dla nich miejsce jako kilku bonusowych opowiadań.

Assassin's Creed: Oficjalna powieść filmu jest bardzo dobrą książką, którą gorąco polecam - szczególnie, jeśli nie mieliście okazji wybrać się do kina. Powieść pozwala poznać dokładnie te same momenty z życia Calluma, co film, a jednocześnie zajrzeć do głów bohaterów, dowiedzieć się nie tylko, co robili, ale też co czuli i o czym myśleli w każdym momencie. W ten sposób łatwiej się do nich przywiązać i zrozumieć ich motywy. Dodatkowe opowiadania o niektórych wydarzeniach z życia znanych z gier postaci są wspaniałym uzupełnieniem.

  • Autor: Wega
  • Data dodania: 14-01-2017
Książka Assassin's Creed - Ostatni Potomkowie - Grobowiec Chana wydawnictwa Insignis

Komentarze / pokaż wszystkie (4)

1. Wyklęty814-01-2017, 13:39Muszę mieć tą książkę <3
2. DeadExit1014-01-2017, 22:02Jak zwykle niezawodna recenzentka książek :) Dzięki Wegetko.
PS. Obiecuję nadrobić też artykuły związane z komiksami (jeśli ktoś wgl je czyta xP)
3. Gajos920-01-2017, 15:38Szczególnie ciekawe mogą być te krótkie opowiadania. :)
4. Hanzo97523-01-2017, 13:39Bomba.Będzie co czytać przez cały miesiąc :-)

Dodaj komentarz

*Czy jesteś botem?
Składnia
ZnacznikPrzykład użyciaWynik
*pochylenie*Altair ma *różowego* kota.Altair ma różowego kota.
**pogrubienie**Altair **nie ma** kota.Altair nie ma kota.
~~spoiler~~Ojciec Altaira ~~Umar~~! :OOjciec Altaira Umar!
>cytat>requiescat in pacerequiescat in pace
© 2008 - 2017 zakon-ac.info • there is only ZAC
100
Patronat
Społeczność
Ładowanie...
Do góry
TOP5#19:
  1. FIFA Polonia
  2. Zakon Assassin's Creed
  3. Marvel Comics
  4. Markolf
  5. Need For Speed
wygraj płytę GIGABYTE dla gracza