Zakon Assassin's Creed


Fabuła Dead Kings

Franciada, 3 sierpnia 1794 roku.

Po dramatycznej walce z Mistrzem Templariuszy – Thomasem Germainem i śmierci swojej ukochanej Elise, Arno Dorian udaje się na Franciady - miejscowości nieopodal Paryża. Kiedy widzimy go po raz pierwszy, wchodzi on do baru aby się napić. Nie po raz pierwszy odwiedza ten przybytek i nie czeka go miłe powitanie. Barman nie zamierza go obsłużyć, domagając się od niego zaległej zapłaty. Nieoczekiwanie w karczmie znajduje się też Markiz de Sade, który zaznacza, że przybysz jest z nim. Panowie następnie siadają do stolika i przystępują do rozmowy. Asasyn planuje opuścić rozpadającą się rewolucyjną Francję, a de Sade może zapewnić mu transport do Egiptu. W zamian Markiz oczekuje od Arno, iż odnajdzie Manuskrypt Condorceta, który znajduje się w podziemiach miasta. Szkic, który posiada Markiz wskazuje, iż jest on w grobowcu Ludwika IX, oznaczony charakterystycznym symbolem. Podsłuchujący rozmowę barman przestrzega ich o zjawach czyhających w podziemiach. Sade szybko zbywa opowieści o duchach, po czym zapewnia Asasyna, że spotka się z nim za trzy dni.

Tytuł Dead Kings

Korzystając ze wskazówek Markiza de Sade, Armo udaje się do katakumb pod Bazyliką Świętego Dionizego, gdzie używając latarni stara się namierzyć miejsce pochówku dawnego króla Francji. Udaje mu się co prawda odnaleźć królewski grobowiec, lecz – ku swojemu zdziwieniu – nie ma w nim dokumentu. Co gorsza, do podziemi wchodzi grupa uzbrojonych rabusiów. Ich dowódca – Rose – jest poirytowany na swojego podwładnego, ponieważ fałszywa mapa sprowadziła ich w złe miejsce. Widząc złość przełożonego, rabuś zapewnia, iż drzwi do świątyni są niedaleko, a nawet jeśli nie, posiada on listę skarbów rekompensujących stratę. Dowódcę nie interesuje jednak złoto. Zamyka on swojego człowieka wewnątrz krypty. Przeżyje tylko wtedy, kiedy odnajdzie wspomnianą świątynię. Kiedy zbiry odchodzą, Arno ujawnia się pozostawionemu nieszczęśnikowi, ten jednak uznaje go za ducha i ucieka z przerażeniem, co kończy się jego dramatyczną śmiercią w rozpadlinie. Arno podchodzi do zmarłego mówiąc „Spoczywaj w pokoju”, a następnie zabiera jego latarnię i mapę, którą pokazywał dowódcy. Wykorzystując nowo zdobyty plan tuneli, Arno szybko odnajduje wyjście na powierzchnię. Zauważa iż na kartce zaznaczony jest pewien budynek. Wedle mapy znajduje się w nim lista niejakiego Dom Poriera ze zrabowanymi z podziemi skarbami – Asasyn podejrzewa że znajdzie w niej miejsce przechowywania poszukiwanego manuskryptu.

Dorianowi udaje się zlokalizować budynek, którym okazuje się biblioteka dawnego opactwa we Franciadzie. Wykorzystując swoje zdolności Asasyn zakrada się na teren opactwa, likwiduje znajdujących się w bibliotece strażników, po czym odnajduje listę w biurku. Wedle niej, manuskrypt znajduje się w nieokreślonym czerwonym domu. Przy tej wzmiance dopisano imię „Leon”.Dorian odwiedza wspomniane domostwo, gdzie wypytuje o tajemniczego „Leona”. Niestety, znajdująca się w budynku osoba nie chce go wpuścić, ani wyjawić żadnych informacji. Do Asasyna podchodzi tajemnicza kobieta, która martwi się o Leona. Przedstawia się jako Madame Margot i wedle jej relacji ostatni raz Leona widziano w pobliżu młyna. Zanim Asasyn odchodzi, by odnaleźć chłopca, kobieta prosi Arno, by przyprowadził młodzieńca do domu. W pobliżu młyna znajduje się wejście do tuneli. Asasyn słusznie dedukuje, iż chłopiec udał się właśnie tam, po czym sam wchodzi do podziemi. W końcu dostrzega młodzieńca, który jest obezwładniony przez jednego z rabusiów. Zostaje on przesłuchiwany przez Rose'a. Nieoczekiwanie rozmowę przerywa Napoleon Bonaparte. Komendant pyta rabusia, jak postępują prace. Rose wskazuje mu na wyryte znaki na jednej ze ścian, które pokrywają się z tajemniczym kluczem, w którego posiadaniu jest Napoleon. Widząc chłopca, komendant rozkazuje odprowadzić go na powierzchnię. Jednak kiedy się oddala, Rose rozkazuje go zabić, po czym idzie za swoim przełożonym.

Zanim rabusie zdecydują się uśmiercić młodzieńca, Arno zeskakuje na nich z góry i unieszkodliwia. Początkowo chłopiec nie ufa Asasynowi, uważając go za ducha jednego z dawnych królów Francji. Kiedy jednak słyszy, iż nieznajomego przysyła Madame Margot, chłopiec decyduje się podążyć za Arno. W trakcie drogi powrotnej na powierzchnię, Leon prowadzi Asasyna do ukrytego przez siebie schowka z bronią, z którego wyjmuje tzw. „Broń gilotynową”. Ofiaruje ją Arno, ponieważ myśli iż mężczyzna jest paryskim bojownikiem o wolność i ma na celu uratowanie Francji. Potężna broń palna ułatwia im zmniejszanie liczebności rabusiów w tunelach. Kontynuując swoją tułaczkę po katakumbach, Arno i Leon podsłuchują rozmowę Napoleona z jednym ze swoich poruczników. Żołnierz zdaje się nie rozumieć, czemu jego dowódca ufa takiej szumowinie jak Rose. Bonaparte zamierza dać swojemu podwładnemu lekcję ludzkiej natury, dlatego zapytuje go o to, czego pragnie szczur. Porucznik bez zastanowienia odpowiada że jedzenia, po czym rzuca jabłko w pobliską grupkę gryzoni. Komendant jednak zaprzecza, po czym oddaje strzał w kałużę oleju, w której znajdowały się szczury, które szybko stają w płomieniach. Zapewnia on porucznika iż zna dobrze ludzką naturę i potrafi ją kontrolować, by osiągnąć swoje cele. Odchodząc, Napoleon chowa swój charakterystyczny klucz w skrzynce, którą pozostawia żołnierzowi na przechowanie.

Arno i De Sade

Widząc całe zajście, niecierpliwy Leon zamierza interweniować, ale Arno go powstrzymuje. Dochodzi do krótkiej sprzeczki między nimi, a chłopiec zaczyna rozumieć, że Asasynowi nie zależy na dobru kraju. Porzuca on swojego niedoszłego towarzysza i samotnie ucieka na powierzchnię. Dorian podąża za nim, ale znajduje go dopiero w pobliżu domu. Młodzieniec nie zamierza mu jednak oddać manuskryptu Condorceta. Zarzuca Asasynowi, że nie chce ocalić Francji. Przyparty do muru Arno przyznaje, że zamierza opuścić kraj. Prowadzi następnie krótki wykład o tym, że nie da się uratować wszystkich, a po chwili dwójka obserwuje, jak w pobliżu przejeżdża karoca z Napoleonem w środku. Leon stwierdza że Dorian jest tacy sami jak oni, po czym ucieka.

4 sierpnia

Arno udaje się do gospody, którą odwiedził dzień wcześniej, by ugasić pragnienie. Już u wejścia barman mówi mu, że ktoś go szuka. Kiedy Dorian pyta czy chodzi o Markiza de Sade, ku swojemu zdumieniu widzi przebiegającą na zewnątrz Elise. Asasyn przystępuje do pościgu po ulicach Franciady, a kiedy dopada swój cel, okazuje się, że była to tylko drobna złodziejka, która do pewnego stopnia przypomina jego dawną ukochaną. Zrezygnowany Arno zostaje w klęczkach na środku drogi, kiedy podchodzi do niego Madame Margot. Dziękuje mu za przyprowadzenie chłopca z powrotem. Opowiada mu o swoim synu, którego porzuciła. Poczucie winy zmusiło ją do założenia sierocińca jako formy odpokutowania za błędy. Wspomina o tym, jak Leon opowiadał jej o Arno. O tym, że mógłby ocalić Francję, a wraz z nią zamieszkujące ją sieroty. Dorian zastanawia się przez chwilę, po czym pyta Margot gdzie znajdzie Leona.

Arno zastaje chłopca na placu za sierocińcem, gdzie młodzieniec ćwiczy szermierkę. Widząc Arno, Leon wymierza swą broń w jego kierunku. Niezrażony Asasyn zapewnia, że pozyska artefakt, którego szukają rabusie, a następnie wyjedzie z kraju. Chłopiec przystaje na te warunki, po czym kompani przystępują do analizy listy zrabowanych skarbów, pozyskanej w opactwie. Znajdują na niej symbole, które widzieli wcześniej na jednej ze ścian krypty – niestety jednego z nich brakuje. Widząc to, Leon mówi Arno, że symbole te znajdują się na trzech dyskach, które należy odnaleźć. Kiedy już mu się to uda, ma wejść na piętro budynku, gdzie Leon będzie mógł mu coś pokazać.Jakiś czas później, para spotyka się w pokoju Leona, analizując dyski z symbolami. Z pomocą przychodzi im Madame Margot, która przynosi świecę. To daje Arno pewien pomysł. Przykłada on dyski do siebie, a następnie wystawia je na działanie światła świecy. Momentalnie na dyskach wyświetla się mapa podziemnych korytarzy.

Katakumby

Arno udaje się ponownie pod Bazylikę Świętego Dionizego, gdzie w katakumbach odnajduje Rose'a i jego ludzi przy wejściu do świątyni. Jeden z nich, będący ślusarzem, stara się otworzyć wrota, jednakże zostaje on unicestwiony przez systemy zabezpieczeń pozostawiony przez Pierwszą Cywilizację. Rozzłoszczony brakiem postępów dowódca zabija jednego z podwładnych, który polecił poczekać na Bonaparte'go. Następnie wychodzi, a rabusie kontynuują poszukiwania właściwej dziurki od klucza. Dorian schodzi na dół, gdzie aktywuje jeden z mechanizmów, który wyświetla obraz „ducha”. Widząc zjawę przerażeni rabusie uciekają. Dostrzegając zależności i iluminujące napisy, Arno rozwiązuje zagadkę Isu i ustala, który otwór jest tym właściwym.

Asasyn wraca do Leona. Potwierdza, że znalazł świątynię, ale by do niej wejść potrzebny jest klucz. Chłopiec przypomina mu, że Napoleon Bonaparte wręczył dziwny klucz jednemu ze swoich poruczników. Zaznacza też, że widział go ostatnio na miejskim targu. Arno wyrusza na poszukiwania swojego celu. Wkrótce potem udaje mu się ustalić jego położenie, po czym przystępuje do śledzenia wojskowego. Podąża za nim do jednego z okolicznych budynków, gdzie porucznik prowadzi podejrzane interesy z jednym z rabusiów. Niestety, Arno zostaje dostrzeżony i żołnierz ucieka w popłochu. Rozpoczyna się pościg wąskimi uliczkami miasta. Żołnierz nie zamierza się jednak poddać bez walki, wyciąga miecz i staje do pojedynku z Dorianem. Nie ma on jednak szans z wyszkolonym Asasynem. Przestraszony zdradza, gdzie ukryta jest skrzynia z kluczem.Asasyn udaje się do podziemi zgodnie z poleceniami porucznika. Aby ułatwić sobie poszukiwania, wywołuje bunt wśród szwendających się rabusiów. Już wkrótce namierza wytwornie umeblowany pokój, w którym znajduje się skrzynia. Arno otwiera ją i zabiera klucz. Udaje się następnie do wrót świątyni i otwiera je wkładając klucz do właściwego zamka. Kiedy wchodzi do środka, pojawia się za nim Rose wraz z ludźmi, po czym oddaje strzał w kierunku Doriana. Ten, ranny, upada w dół kompleksu, prosto do zbiornika z wodą. Jeden z towarzyszących dowódcy rabusiów pyta czy powiadomić Bonapartego. Rose każe przekazać iż zgłasza rezygnację, po czym kontynuuje marsz w kierunku artefaktu.

Tymczasem Arno zauważa coś osobliwego – na dół kompleksu zostaje zrzucona latarnia, która oświetla mu drogę wyjścia. Pomocną dłonią okazuje się Leon, który podążał za nowym przyjacielem. Dorian dziękuje za pomoc, po czym każe chłopakowi się ukryć. Asasyn dociera do głównej komory świątyni, w której za drzwiami znajduje się artefakt – jarząca się niebieskim światłem rzeźba głowy Świętego Dionizego. U wrót stoi rozeźlony Rose, który nie może ich otworzyć. Arno staje do walki z jego ludźmi, po czym zabija także kapitana. W jego wspomnieniach ogląda oblężenie Tulonu, w której Rose brał udział u boku Napoleona. Następnie wizja przenosi się na rozmowę Rose'a z nieznanym żołnierzem, który poleca kapitanowi wykradzenie artefaktu i zdradę Bonapartego. Następnie zaznacza by dostarczył go enigmatycznej „Lady Eve”.Arno zapala pobliskie misy w odpowiedniej kolejności, czym otwiera drzwi prowadzące do artefaktu. Głowa Świętego Dionizego zostaje następnie podniesiona na szczyt piedestału. Asasyn dostrzega, że zbliżają się liczne zastępy rabusiów i postanawia wykorzystać moc artefaktu. Kiedy dzierży głowę Dionizego, nasyła na przeciwników iluzję chmary nietoperzy, które następnie atakują i zabijają złodziei.

Świątynia Dead Kings

Arno opuścił świątynię prekursorów pod Bazyliką Świętego Dionizego. Przywdziewa on swoje dawne odzienie Asasyna, a następnie przekazuje Markizowi de Sade manuskrypt Condorceta, zgodnie z obietnicą. Co ciekawsze, pozostawia też monetę, którą miał opłacić swój transport poza granice kraju. Wkrótce potem, Arno przygląda się artefaktowi, który pozyskał, po czym wyciąga z niej kulę w kolorze miedzi – miniaturowe Jabłko Edenu. W międzyczasie, Napoleon Bonaparte zostaje aresztowany przez wojsko za opuszczenie posterunku i zdradę stanu. Dorian spotyka się raz jeszcze z Leonem i Madame Margot, po czym umieszcza Jabłko w skrzynce, i przekazuje ją Asasynom, którzy mają właśnie odjechać w karocy. Prosi, aby przekazali ten podarunek Al Mualimowi w Kairze.

Książka Assassin's Creed - Ostatni Potomkowie - Grobowiec Chana wydawnictwa Insignis

Komentarze / pokaż wszystkie (15)

1. Wyklęty818-07-2016, 21:56Świetne :D
A tak przy okazji przynajmniej nie trzeba było patrzeć na ten lag, który był w Unity na twarzy Arno - same oczy i zęby ;)
2. DeadExit1018-07-2016, 22:27@Wyklęty: Coś w tym jest :P Mam nadzieję, że uda nam się dodać jeszcze parę innych artykułów, korzystając z wakacyjnego okresu ogórkowego.
3. PL-A1019-07-2016, 09:40To naprawdę bardzo dobry dodatek (fabuła, nowa mapa, trochę nowego uzbrojenia i szat, no i rzeźba głowy świętego Dionizego). Tym co nie grali polecam ;)
4. ezioauditore150719-07-2016, 10:25@PL-A: Bez przesady, bardzo dobry dodatek to np. "Krew i Wino" lub "Serca z kamienia" do Wiedźmina 3. Fabuła "Dead Kings" jest słaba (z resztą jak i w całym Unity), tylko mroczny klimat Francinady był całkiem spoko.
Ubisoft musi się teraz mocno postarać jeśli chce odzyskać zaufanie graczy. Bugi jakoś przeboleje, ale kolejnej nudnej historii już niestety nie. A przecież wszyscy wiemy, że stać ich na napisanie wciągającej historii. Od "jedynki" do "Black Flag" nie można im w tym aspekcie niczego zarzucić. Niestety "Unity" i "Syndicate" to scenariuszowe pomyłki. Dlatego trzeba mocno trzymać kciuki za ich kolejny projekt :)
5. PL-A1019-07-2016, 15:50@ezioauditore150: Grałem w te dodatki do Wiedźmina i mylisz się, one są świetne!, a nie "bardzo dobre". To określenie pasuje do Dead Kings. Co do nowych gier AC to może nie mają najlepszej fabuły, ale cała reszta gry według mnie jest ok ;P
6. Wyklęty819-07-2016, 20:14Nie dramatyzujmy. Nawet najlepszym zdarzają się słabsze chwile, a w przypadku UBI padło na "Unity" i "Syndicate". Mam nadzieję, że kolejne części, które mają zamiar wypuścić w rynek gier będą znacznie lepsze.
7. DeadExit1019-07-2016, 22:23@Wyklęty: Kwestia gustu.Ja uważam Syndykat za jedną z fajniejszych fabularnie gier z uniwersum. Po za tym nadal mnie boli, że ludzie zapominają o AC: Rogue. Ta gra wyszła w tym samym roku co Unity, a fabularnie przewyższa ją o parę poprzeczek. Chyba sława, a raczej niesława przyćmiła młodszego i lepszego brata AC:U ;F
8. ezioauditore150720-07-2016, 07:45@PL-A: Hehe, masz rację! Nawet śmiało można stwierdzić, że są genialne (z resztą jak i cała gra), jedyne do czego można się przyczepić to do zbyt dużej ilości pytajników na mapie, które sztucznie wydłużają czas gry. Szczególnie uciążliwe było to na wodach Skellige. Ja jestem typem gracza, który "maksuje" gry do 100%, więc musiałem te wszystkie miejsca odwiedzić :)
@DeadExit: Racja, zapomniałem o "Rogue", a przecież fabuła w tej grze była świetna. Nie podobało mi się tylko to, że Templariusze tak łatwo zaufali Shay'owi i zbyt szybko zdradzili mu sekrety organizacji. Co nie zmienia faktu, że gra była naprawdę dobra :)
9. Kadwin21523-07-2016, 18:23@DeadExit: Mi się jednak bardziej podobała Unity niż Rogue, z kilku powodów. Nie chcę się zbyt dużo rozpisywać, więc napiszę tylko, że trafia mnie gdy pomyślę, jak dobra mogła być ta gra. Mało: denerwuje mnie, że Ubisoft niemal całkowicie olał tę grę (fabuła, nie dość, że za krótka, to niezbyt ciekawa). Mam nieodparte wrażenie, że została wydana na "odwal się", żeby posiadacze starszych konsol nie rozpaczali, że nie poskaczą sobie po dachach tego roku.
10. DeadExit1024-07-2016, 10:30@Kadwin21: Jak dla mnie Rogue było dobrym zamknięciem amerykańskiej sagi i naturalnym przejściem do europejskiej dylogii (Unity + Syndicate). Kwestia podejścia do gry wynikać może z tego, że główne studio Ubi skupiało się wtedy właśnie na hypowaniu Unity, a młodszego braciszka zostawili w rękach mniejszego oddziału. Oczywiście gra mogłaby być dłuższa i bardziej urozmaicona, ale mimo tego Rogue widnieje w czołówce - moim zdaniem - najlepszych Asów.
11. Kadwin21525-07-2016, 10:05@DeadExit: Cóż, dla mnie był to jak dotąd najbardziej rozczarowujący Assassin (nie grałem w Syndicate). Na zwiastunach wyglądał lepiej. Myślałem, że poczuję coś takiego jak w AC3, że będę współczuł moim ofiarom. Kiedy zabiłem zrezygnowanego i nie broniącego się Charlesa Lee w knajpie :O było mi go żal, bo wcześniej zabiłem Haythama, jego największego przyjaciela. :O W Rogue nie czułem czegoś takiego, ponieważ postacie innych Asasynów nijak nie zapadły mi w pamięć (z wyjątkiem Liama i Achillesa). Tęskniłem do takich scen jak ostatnia rozmowa Connora i Haythama czy ostatni dialog Edwarda z Hornigoldem. :O Jak już napisałem: trafia mnie gdy pomyślę, jak dobra mogła być ta gra.
12. ezioauditore150725-07-2016, 20:36@Kadwin21: Zgodzę się, że podział na dobro i zło w "Rouge" był dość prosty: Templariusze to ci dobrzy, a Asasyni to ci źli, faktycznie mogli się bardziej postarać, bo drzemał tu duży potencjał. Mimo to wiele postaci zapadło w pamięć, choćby: Christopher Gist, George Monro, Haytham Kenway, Benjamin Franklin, Liam O'Brien, Kesegowaase, Hope Jensen, Achilles, no i oczywiście Adewale. Poza tym protagonista Shay Patrick Cormac był bardzo charyzmatyczną i ciekawą postacią. A co dobrego można powiedzieć o "Unity"? Arno to... ach, szkoda słów. Co do innych postaci to był ten no... Napoleon i ta ruda... jak jej tam... Elise. Reszty nie pamiętam, a ukończyłem grę ze 100% synchronizacją i z wszystkimi osiągnięciami. Spędziłem w niej dziesiątki godzin. Mimo to nie wiem o co się w tej grze rozchodzi (z "Syndicate" mam podobnie). Nie wiem jak nazywał się mistrz Arno, chyba coś na B... Bolek czy Belec jakoś tak. Była jeszcze jakaś grupka mistrzów, ale nawet nie będę próbował zgadywać ich imion. No i Templariusze, Jeden z nich to był chyba de la sere, nie wiem czy poprawnie napisałem bo nie chce mi się sprawdzać. Dlatego jestem bardzo ciekaw w jakim aspekcie "Unity" jest lepsze od "Rogue"?
13. Kadwin21526-07-2016, 10:31@ezioauditore150: Według mnie w aspekcie "nakręcenia się" na grę. Przed premierą w ogóle nie zamierzałem zagrać w Unity - nie pociągała mnie ani Rewolucja Francuska, ani tryb kooperacji (zresztą dalej nie pociągają). Rogue natomiast miała ofiarować to, o czym marzyłem już wcześniej, czyli gra Templariuszem, eks-Asasynem. Zgadzam się, w Rogue było kilka ciekawych postaci, lecz Unity też parę miała (Mirabeau, Bellec, Germain). Mnie bardziej się podobała Unity niż Rogue, ponieważ przy tej drugiej spotkało mnie ogromne rozczarowanie: kampanią i jej jakością oraz zmarnowanym (nie do końca, ale jednak) potencjałem. Siłą Rogue był moduł morski i gdyby zapomnieć o fabule, grało się naprawdę świetnie, lecz mimo wszystko mnie bardziej podobała się Unity.
14. ezioauditore150727-07-2016, 08:40U mnie natomiast było na odwrót :) Nakręcałem się na "Unity", a "Rouge" od samego początku miała być grą pocieszenia dla tych co nie zakupili jeszcze wtedy nowych konsol. Po ukończeniu "Unity" byłem rozczarowany, gra zawiodła mnie na całej linii: od fabuły, przez postacie aż do masy błędów (ci co kupili w dzień premiery wiedzą o czym mówię). Co prawda teraz po kilkunastu łatkach w grę można grać bez żadnych przeszkód, lecz niestety żaden patch nie był wstanie zastąpić tej beznadziejnej fabuły i najgorszego bohatera w całej historii serii. Jedyne co mi się bardzo podobało w "Unity" to usprawniony parkour, aż żałuje, że tak późno wprowadzili ten aspekt. Płynne wchodzenie i schodzenie z budynków to naprawdę genialna sprawa! Później postanowiłem zabrać się za "Rouge" nie oczekiwałem wiele po grze do której zaangażowano mniej zespołów. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu byłem pozytywnie zaskoczony. "Rouge" podarował mi świetnego głównego bohatera i naprawdę wciągająca fabułę. Na dodatek ponownie zobaczyłem moich ulubionych bohaterów z poprzednich odsłon (Haytham, Achilles, Adewale). Dzięki tej grze udało się mi się zatrzeć niesmak po "Unity".
15. Kadwin21527-07-2016, 21:28@ezioauditore150: Cóż, Unity nie zrekompensowała mi Rogue. To, że prąd mignął akurat w momencie zapisu (co uniemożliwiło mi dalsze przejście gry) nie ma tu nic do rzeczy. Pisząc, że Unity jest lepsza od Rogue, nie wychwalam jej pod niebiosa. Ograłem ją tuż po premierze, ale przeszedłem ją po łebkach po to tylko, by znać zakończenie. Nie grałem po sieci, więc zbyt wiele bugów nie uświadczyłem. Unity to, moim zdaniem, po prostu kolejny "Assasin". Do poprzednich części się, rzecz jasna, nie umywa. Po tym, jak prąd mignął, nie mam ochoty grać w nią od nowa.

Dodaj komentarz

*Czy jesteś botem?
Składnia
ZnacznikPrzykład użyciaWynik
*pochylenie*Altair ma *różowego* kota.Altair ma różowego kota.
**pogrubienie**Altair **nie ma** kota.Altair nie ma kota.
~~spoiler~~Ojciec Altaira ~~Umar~~! :OOjciec Altaira Umar!
>cytat>requiescat in pacerequiescat in pace
© 2008 - 2017 zakon-ac.info • there is only ZAC
080
Patronat
Społeczność
Ładowanie...
Do góry
TOP5#19:
  1. FIFA Polonia
  2. Zakon Assassin's Creed
  3. Marvel Comics
  4. Markolf
  5. Need For Speed
wygraj płytę GIGABYTE dla gracza