Zakon Assassin's Creed


Baza danych Helixa


Informacje wywiadowcze Asasynów

Ważne dane wykradzione z Abstergo


01. Zapis rozmowy, 24 stycznia 2014

Zapis rozmowy telefonicznej pomiędzy p. M. Lemay i dr. A. Gramatica.

A. Gramatica: Dzień dobry, panno Lemay. Mówi Alvaro. Zadomowiła się już pani w nowym biurze?

M. Lemay: Zostało mi jeszcze kilka pudeł do rozpakowania.

A. Gramatica: To dobrze. Ma tam pani dużo miejsca.

M. Lemay: Niemal za dużo. Olivier też tak uważał.

A. Gramatica: Ale za to widok jest niesamowity, o ile dobrze pamiętam.

M. Lemay: To prawda.

A. Gramatica: Proszę posłuchać, w przyszłym miesiącu wpadnę na tydzień do Montrealu, żebyśmy mogli dokładniej omówić nasze sprawy. A póki co, prześlę trochę dokumentów, które dadzą pani pewne wyobrażenie na temat danych, których będziemy szukali przez kilka następnych lat.

M. Lemay: Świetnie. W przyszłym miesiącu będę miała dość czasu, żeby im się przyjrzeć.

A. Gramatica: Dobrze, bardzo dobrze. Niestety, mam też inną prośbę... Zastanawiam się, czy w wolnej chwili mogłaby pani napisać szczegółowe... eee, podsumowanie lub może raczej wspomnienie dotyczące relacji z Johnem Standishem. Jak długo pani z nim pracowała, jak często rozmawialiście, ile wiedziała pani o jego prywatnym życiu... i takie tam.

M. Lemay: Dobrze. Oczywiście...

A. Gramatica: Słyszę właśnie w pani głosie.

M. Lemay: Przepraszam, nie... chętnie to zrobię. Jestem tylko trochę przytłoczona tym wszystkim, czego dowiedziałam się na jego temat w ciągu ostatnich miesięcy.

A. Gramatica: Rozumiem.

M. Lemay: Już ciężko pojąć sam pomysł... z tą rasą Prekursorów, ale... cała sprawa z tym Mędrcem... to trudne do przełknięcia.

A. Gramatica: Oczywiście, oczywiście. Dokumenty, które pani wysłałam, mogą niejako doprowadzić do kilku dość dziwnych konkluzji. Proszę po prostu czytać je na siedząco.

M. Lemay: O Boże. No dobrze, dzięki.

A. Gramatica: Nie ma sprawy. Będziemy w kontakcie.

M. Lemay: Na pewno.

A. Gramatica: I gratuluję nowego stanowiska.

M. Lemay: Dziękuję. Już nie mogę się doczekać współpracy z pańskim zespołem...

A. Gramatica: Świetnie. Proszę dbać o siebie.

(Koniec rozmowy.)

02. List ws. awansu

Alan Rikkin

Dyrektor wykonawczy

Abstergo Industries

Washington, D.C.

21 stycznia, 2014

Szanowna Panno Lemay

Moje gratulacje z okazji awansu! Z ekscytacją przyjąłem Pani decyzję o kontynuowaniu swojej kariery w naszej organizacji i jest mi niezmiernie miło, że osoba Pani formatu, dysponująca takim doświadczeniem, uznała Abstergo Entertaiment za miejsce odpowiednie dla Pani talentu.

Jako Dyrektor Kreatywny w Abstergo Entertaiment, będzie Pani stanowić integralną część w procesie rozwoju i wzrostu rodziny Abstergo - marki, która jest szanowana i uwielbiana na całym świecie. Jako długoletni pracownik, z pewnością doskonale Pani zna naszą wewnętrzną filozofię, priorytety i dążenie do doskonałości. Oczywiście, nic tutaj się nie zmienia i może być Pani pewna, że otrzyma Pani nasze pełne wsparcie w kontynuacji tego dziedzictwa podczas urzędowania na stanowisku Dyrektora Kreatywnego.

Dysponując ogromnymi zasobami i zaawansowaną technologią Abstergo, znajdzie się Pani na wyjątkowej pozycji, by odcisnąć prawdziwe i trwałe piętno na naszym świecie. Pozycja ta zapewni Pani dostęp do biur Abstergo i dzięki niej będzie Pani mieć możliwość uczestniczenia w pierwszym szeregu w najbardziej ekscytujących i kontrowersyjnych przełomach naukowych tego stulecia. Wszelkie ścieżki badań nad pamięcią genetyczną stoją przed Panią otworem; Pani jedynym ograniczeniem staje się teraz Pani własna ciekawość i ambicja!

Zgadnie z naszą rozmową z zeszłego tygodnia, Pani pierwszy dzień w roli DYREKTORA KREATYWNEGO rozpoczyna się 3 marca 2014, a podstawowe wynagrodzenie wyniesie 183000 $ rocznie, z pełnym dostępem do wszelkich premii i opcji inwestycyjnych.

Witam na kolejnym etapie Pani niesamowitej kariery. Nie mogę się doczekać naszej współpracy w najbliższej przyszłości.

Alan Rikkin

Dyrektor wykonawczy - Abstergo Industries

03. Notatki dot. strategii marketingowej Helixa

ABSTERGO ENTERTAIMENT - ZESPÓŁ HELIX Virtual Entertaiment eXposition (VEX)

Informacje dla prasy

--SZCZEGÓŁY--

GDZIE: Los Angeles, Kalifornia - Aurora Center, Śródmieście.

KIEDY: 10 - 12 czerwca, 2014

KTO: Melanie Lemay, dyr. kreatywna; Marc Schelling, kier. produkcji; Pierre-Louis Belanger, kier. projektu; Anthony Gbinigie, dyr. techniczny.

ZAKWATEROWANIE: do ustalenia (w śródmieściu są trzy hotele, z których zazwyczaj korzystamy)

KONTAKT: Jennifer Tam (to ja!) (J.Tam@AbstergoEnt.cor)

--GŁÓWNE ZAŁOŻENIA--

- HELIX to NIE jest "Wirtualna Rzeczywistość" - to WIRTUALNE PRZEŻYCIE jakiejś PRAWDZIWEJ HISTORII.

- "Historia jest TWOIM placem zabaw".

- HELIX powstał na bazie TECHNOLOGII ANIMUSA ("Narzędzia Wydobycia Pamięci Genetycznej opracowanego przez Abstergo").

- HELIX jest BEZPIECZNY i KOMFORTOWY.

- ABSTERGO rozwija ANIMUSA od CZTERDZIESTU LAT.

- Jesteśmy wyłącznym właścicielem technologii ANIMUSA. Obecnie NIE MA planów korzystania z zewnętrznych zasobów lub licencjonowania tej technologii innym przedsiębiorstwom.

- Równoczesna premiera światowa, jesień 2014

--NAKAZY oraz ZAKAZY--

NAKAZY:

- Korzystamy ze słów oraz zwrotów takich jak "Innowacyjne", "Wciągające", Całkowite zaangażowanie". "Wirtualne przeżycia", "Prawdziwa historia", "Ostateczna granica czystej rozrywki".

- Rozwijamy temat naszych najważniejszych wirtualnych przeżyć: "Tragedia Jakuba de Molay" - Francja XIV w; Ostatni Rycerz Templariuszy; Akcja, Zagadka i Przygoda.

- Zapowiadamy nasze przyszłe elementy bez używania nazw. Na przykład "Nasze nadchodzące wirtualne przeżycia będą eksplorować wszystkie strony historii - dobre i złe oraz wszelkie odcienie pomiędzy nimi".

- Rozbudzamy ciekawość pytając dziennikarzy, jaki okres historii ONI chcieliby odwiedzić. Pytamy, czy w swoich drzewach genealogicznych mają kogoś sławnego.

- Kładziemy nacisk na BEZPIECZEŃSTWO; "Bezpieczeństwo jest naszym priorytetem. Gdyby ta technologia nie była w 100 procentach stabilna, nie udostępnialibyśmy jej".

- Tłumaczymy główne zalety HELIXA: Historia, Prawda, Zaangażowanie, ZABAWA!

- Mówimy o głównym zespole HELIXA; Błyskotliwi, Ciężko pracujący, Doświadczeni; w sumie 343 lata doświadczenia w branży!

- Chwalimy Abstergo Entertaiment: Najlepsi i najbystrzejsi; Studio pełne utalentowanych ludzi; najbardziej utalentowane i kreatywne umysły na Ziemi.

ZAKAZY:

- Nie wzmacniamy plotek o zniknięciu byłych pracowników Abstergo, udzielając jakichkolwiek odpowiedzi. Plotki te są grubiańskimi próbami zbrukania reputacji naszego przedsiębiorstwa i powinny być zbywane krótkim: "Nie odpowiadamy na fałszywe oskarżenia i teorie wymyślone przez dziwaków".

- Nie wspominamy o "Śledzeniu Danych", "Monitorowaniu Kory Mózgowej", "Technologii fMRI-Omega", "Szoku Hipokampowym", "Tożsamości Potylicznej", "Śmierci Mózgu", "Mostach Serwerowych", "Programach Hakerskich" oraz "Erudito". Te branżowe pojęcia mogą tylko wzniecić panikę w umysłach piorących brudy blogerów z San Francisco. Ostatnią rzeczą, jakiej nam potrzeba jest nadmuchany nagłówek w rozmiarze 60 punktów na głównej stronie jakiegoś skrzeczącego bloga technologicznego, głoszącego, że "ABSTERGO ENTERTAIMENT PRÓBUJE WAS ZABIĆ".

- Nie odpowiadamy na pytania o Abstergo Industries lub jej spółki zależne inne niż Abstergo Entertaiment. Odbijamy pytania tego rodzaju krótkim "Jestem tu po to, aby rozmawiać o Heliksie, jako pracownik Abstergo Entertaiment" lub po prostu "To nie moja dziedzina wiedzy, nie skomentuję tego".

- Nie wdajemy się w szczegóły dotyczące pamięci genetycznej. Odpowiadamy: "Każdy mężczyzna i kobieta na Ziemi nosi w sobie pewną część zbiorowych wspomnień swoich przodków. W ciągu ostatnich kilku dekad zaawansowane rozwiązania technologiczne Abstergo doprowadziły nas do punktu, w którym jesteśmy w stanie wydobyć, uporządkować i odtworzyć te wspomnienia dla każdego".

- Nigdy nie mówimy źle o poprzednich projektach. Zamieniamy negatywy w pozytywy. Jeśli na przykład usłyszymy, że "Film Diabły z Karaibów był żałosna mieszaniną wyświechtanych motywów, tanim moralizatorstwem, pełnym stereotypów. Kto sądził, że to wiadro pomyj jest dobrym pomysłem?" odpowiadamy: "Zorientowaliśmy się bardzo wcześnie podczas realizacji Diabłów z Karaibów, że nie będzie to produkcja zapewniająca każdemu idealne doznania. Ale dla tych, którzy pragną zabawnego, ekscytującego i lekkiego spojrzenia na Złotą Erę piractwa, jest to strzał w dziesiątkę".

- NIE POTWIERDZAMY wspólnych wirtualnych przeżyć. MOŻNA powiedzieć, że "Jest to technologia, którą zdecydowanie rozważaliśmy i w tej chwili badamy takie możliwości". Tę funkcjonalność będziemy prezentować w późniejszym czasie.

04. Zeznanie ws. Osobowości Ofiary

Melanie Lemay

Dyrektor Kreatywny

Abstergo Entertaiment

15 marca 2014

Do wszystkich zainteresowanych:

W związku z toczącym się dochodzeniem w sprawie zmarłego Johna Standisha, byłego Dyrektora IT w Abstergo Entertaiment, zostałam poproszona o przedstawienie krótkiej notatki dotyczącej naszej współpracy, w nadziei, że być może rzuci to nieco światła na jego dziwne zachowanie poprzedzające bezpośrednio jego śmierć w listopadzie 2013 roku.

Powinnam zacząć od stwierdzenia, że nie znałam Johna zbyt dobrze. Był w Abstergo Entertaiment krótko - dokładnie 7 miesięcy i 3 dni - i w tym okresie nasza znajomość miała charakter niemal wyłącznie zawodowy. Chodziliśmy na te sama zebrania dyrektorów i często okazywało się, że mieliśmy podobne stanowisko w długotrwałych dyskusjach na temat tego, czy owego projektu. Temat tych rozmów był zawsze związany z pracą - były one profesjonalne, stosowne i nie odbiegały od normy. Jedynie dwukrotnie miałam okazję obserwować Johna w sytuacji, którą można było nazwać "kontaktami międzyludzkimi". Pierwsza miała miejsce w czerwcu 2013, wieczorem, w dniu dorocznego zebrania Abstergo Entertaiment, które tego roku zostało zorganizowane w nadrzecznym parku w samym sercu Starego Portu w Montrealu. Pamiętam, że był to uroczy i bardzo ciepły wieczór, więc kolejki do baru były dość długie. W którymś momencie ja również czekałam w kolejce po kolejną lampkę wina dla siebie i piwo dla przyjaciela, zorientowałam się, że John stoi tuż za mną.

Przywitał się i rozmawialiśmy o wiadomościach, które Olivier właśnie przekazał na zebraniu. Następnie nasza rozmowa przeszła na tematy bardziej osobiste. Pamiętam, że powiedział, że urodził się w Stanach Zjednoczonych, w małym miasteczku w Maryland, którego nazwy nie mogę sobie teraz przypomnieć. Zapytałam o jego ciekawy akcent i jego zdaniem mogło to mieć związek z licznymi podróżami, jakie odbył z rodziną. Wspomniał o raczej samotnym dzieciństwie, z niewielka liczbą stałych przyjaźni, ale obrócił to w żart, tak jakby już go to nie martwiło.

Nasza rozmowa zwróciła się następnie w kierunku spraw związanych z naszymi bieżącymi projektami. W ciągu tych letnich tygodni ze swojej strony byłam wtedy nadal w fazie przed-produkcji z projektem Obiekt 17 i powiedziałam, że sprawy dobrze idą. Zapytał mnie wówczas, czy Abstergo Entertaiment posiada dostęp do jakichkolwiek starych modeli Animusa 1.28. Odpowiedziałam, że nie sądzę, żeby miało, ponieważ te modele nie były kompatybilne z Heliksem i w związku z tym nie nadawały się dla Abstergo Entertaiment. Powiedział, że to szkoda, a gdy zapytałam dlaczego, odpowiedział coś w stylu, że "chciałby odbyć szybką podróż przez swoją poplątaną przeszłość".

Nie zdziwiło mnie to wtedy - w którymś momencie większość naszych pracowników wyraża chęć zerknięcia w swoją własną pamięć genetyczną. Ale musiałam pozbawić go złudzeń. Powiedziałam, że "Abstergo posiada bardzo rygorystyczny system weryfikacji". "Owszem, przyjmujemy darowizny w postaci materiału genetycznego, ale właściwy proces sekwencjonowania na żywo jest przeprowadzany wyłącznie przez wykwalifikowanych fachowców. Animus jest narzędziem, a nie zabawką". Po wysłuchaniu moich wyjaśnień, ponownie stwierdził, że to wielka szkoda. Gdy zasugerowałam, aby mimo wszystko przekazał darowiznę materiału genetycznego firmie, nic nie odpowiedział i odszedł z kolejki. Zauważyłam, że przez cały dzień nic nie jadł i nie pił.

Druga okazja to było nie tyle spotkanie, co pewna obserwacja. Było to w pewną sobotę, w Montrealu, późnym latem. Szłam w stronę Sherbooke, kiedy postanowiłam wejść do mojej ulubionej kawiarni i czegoś się napić. Kiedy czekałam na swoją kawę, zauważyłam przypadkiem, że John też tam był, siedział sam w odległym rogu lokalu, pochylony nad małym laptopem wpatrywał się intensywnie w jego ekran. Jego twarz była bardzo zaczerwieniona, a po policzkach spływały łzy. Wyglądał na zrozpaczonego, tak jak gdyby zmarła bliska mu osoba, a on właśnie się o tym dowiedział.

Spoglądałam na niego przelotnie czekając na zamówienie i zorientowałam się, że z kimś rozmawia, zapewne poprzez czat lub video-czat. Nie było w tym, oczywiście, nic dziwnego; jednak sposób, w jaki mówił wydał się bardzo dziwny. Rozmowa, która udało mi się podsłuchać wydawała się pełna radości i szczęścia, ale jego wyraz twarzy odpowiadał raczej osobie torturowanej do granic wytrzymałości.

Postanowiłam nie witać się z nim i wzięłam swoją kawę kierując się do wyjścia. Niestety, nie mogłam się oprzeć pokusie ostatniego zerknięcia na swojego kolegę - wolałabym się wtedy nie zatrzymywać.

Kiedy odwróciłam się z powrotem w kierunku pomieszczenia, John patrzył prosto na mnie. Z jego czerwonego, surowego oblicza spłynęły wszelkie emocje. Wyraz jego twarzy był zupełnie pusty, jednak jego spojrzenie było utkwione we mnie, przeszywając mnie na wskroś. Wyszłam z kawiarni tak szybko, jak tylko mogłam.

Kiedy w następnym tygodniu spotkałam go w pracy, przywitał się ze mną w ten sam lakoniczny sposób. Nie wspomniałam o tym, że widziałam go w kawiarni, on również tego nie przywoływał. Rozmawialiśmy potem tylko kilka razy, ostatni z nich miał miejsce na zewnątrz serwerowni Heliksa, w rejonie niższego "bunkra" AE. Spieraliśmy się na temat pracowników, których niedawno zwolniliśmy z powodu podejrzeń o szpiegowanie. Nie widziałam go ponownie, a niedługo później już nie żył.

Poza tymi szczegółami, mogę podać jedynie kilka ogólników. Był dziwnym człowiekiem, ale nie dziwniejszym od większości tutejszych pracowników o technicznym umyśle. Był znany z tego, że dość często sam do siebie mamrotał, ale ja sama nigdy nie widziałam, aby tak się zachowywał. Można powiedzieć, że był też nieco arogancki i wyniosły, ale to również nie jest czymś niezwykłym w jego profesji, zwłaszcza w przypadku człowieka, którego inteligencji i talentu nie można było kwestionować. Niewątpliwie był fachowcem i miał uzdolnienia techniczne, którymi zaskakiwał nawet niektórych naszych starszych techników.

W przypadku jakichkolwiek dalszych pytań, proszę o kontakt.

Melanie Lemay

Dyr. Kreatywny - Abstergo Entertaiment

05. Raport z Projektu Phoenix

(ADNOTACJA: Melanie... oto jeden z dokumentów, o których wspominałem. Sądzę, że teraz, gdy twoja przepustka została rozszerzona, nadszedł najwyższy czas, byś poznała pełen obraz sytuacji. --AG)

- *- WYMAGANE UPRAWNIENIA DOSTĘPU NA POZIOMIE VII ***

- *- CZYTANIE LUB POSIADANIE TYCH DOKUMENTÓW BEZ ODPOWIEDNIEGO ZEZWOLENIA JEST FEDERALNYM I MIĘDZYNARODOWYM PRZESTĘPSTWEM - Karta Narodów Zjednoczonych, Załącznik Specjalny C (Nie do użytku organizacji pozarządowych oraz charytatywnych) ***

- *- NARUSZENIA TYCH ZAKAZÓW BĘDĄ ŚCIGANE Z CAŁĄ SUROWOŚCIĄ DOPUSZCZANĄ PRZEZ PRAWO ***

PROJEKT PHOENIX, RAPORT SPECJALNY

15 września, 2014

Spis treści:

- Sukcesy

- Wyzwania

- Kolejne kroki

CZĘŚĆ I. SUKCESY

podczas gdy ogół opinii publicznej zadowala się toczeniem jałowych sporów w zakresie podstawowych faktów dotyczących ewolucji, my poczyniliśmy tak niezwykłe postępy w badaniach nad dawnymi gatunkami hominidów, że ich wyniki zupełnie spychają owe kłótnie na dalszy plan. Nasze osiągnięcia, poprzedzone dekadami pilnych badań oraz genialnych eksperymentów przeprowadzanych przez najpotężniejsze umysły Abstergo, w końcu doprowadziły nas do pełnego zrozumienia teologicznego pochodzenia gatunków ludzkich. Teraz możemy przejść do TRZECIEJ głównej fazy badań, skoncentrowanej na stworzycielach naszych protoplastów, Homo Sapiens Divinius (dalej jako H.S.D).

Pierwsze etapy badań prowadzonych przez Abstergo nad gatunkiem H.S.D. przyniosły symboliczne postępy w latach pięćdziesiątych XX wieku w następstwie pionierskiego, ale ocenzurowanego odkrycia Rosalind Franklin, którego przedmiotem była potrójna helisa DNA. Pod koniec lat sześćdziesiątych nasi naukowcy osiągnęli kolejny sukces, odnajdując skamieniałe szczątki przedstawicieli H.S.D. u podnóży góry Kilimandżaro. Dowody na istnienie rasy Prekursorów już od wielu stuleci były obiektem dociekań i plotek, ale dzięki zastosowaniu nowoczesnych technologii, byliśmy w stanie w pełni potwierdzić ich autentyczność.

Faza druga rozpoczęła się w roku 1971 po zorganizowaniu i sfinansowaniu przez Abstergo pierwszej oficjalnej wyprawy badawczej do Miejsca Zamieszkania Prekursorów. Do końca tej dekady w Europie, Afryce, Ameryce Północnej i Azji odkryto i częściowo przebadano siedem dużych stanowisk Denisowian. Jednak nie udało się przy tym uniknąć również porażek, a jakość zdobytych materiałów często była kwestionowana. Ale w kolejne dziesięciolecie wkraczaliśmy pewni wagi tych odkryć. W owym czasie podjęto też zgodne wysiłki, które miały na celu wydobycie z tych i innych stanowisk jak największej liczby narzędzi, artefaktów oraz osobliwości.

Faza trzecia idzie pełną parą od 2004 roku, a przyświeca jej jasny cel usekwencjonowania całego genomu Prekursorów do roku 2018. Na razie jesteśmy przekonani, że termin ten jest realny. Niezależnie od tego przydzielony został dodatkowy zespół, którego zadaniem jest zdobycie jak największej ilości odrębnych próbek i pozyskanie wszelkich wspomnień genetycznych, jakie tylko mogą okazać się przydatne. Praca tego zespołu, nierozerwalnie związana jest z projektem sekwencjonowania, będzie w dłuższej perspektywie nieocenionym źródłem zaawansowanej naukowej i historycznej wiedzy.

W połączeniu z projektem genomu H.S.D., dodatkowe zespoły otrzymały zadanie sekwencjonowania powiązanych gatunków z rodzaju homo. Do dziś zespoły te poczyniły następujące postępy:

Homo Sapiens Divinius (~04%)

Homo Sapiens Sapiens (UKOŃCZONE)

Homo Neanderthalensis (UKOŃCZONE)

Homo Erectus (~17%)

Homo Antecessor (~04%)

Homo Ergaster (~13%)

Denisovia Hominis (~02%)

Homo Habilis (~16%)

Homo Sapiens Idaltu (~27%)

Wstępne raporty wskazują, że przynajmniej część tych hominidów zawdzięcza swoje istnienie, podobnie jak my, gatunkowi prekursorów H.S.D. Genom Homo Neanderthalensis (Neandertalczyków) na przykład, nosi niewątpliwe oznaki znajomości celowego rzemiosła. Dalsze dowody archeologiczne wskazują, że Neandertalczycy zostali zaprojektowani i stworzenie jako siła wojskowa lub ekspedycyjna. Badania na tym polu są na razie w powijakach, ale posuwają się do przodu.

CZĘŚĆ II. WYZWANIA

Tempo postępów z genomem H.S.D. spadło, od kiedy nasz projekt podjął w 2006 roku współpracę z naukowcami z Uniwersytetu Rosalind Franklin. Ponieważ funkcjonalny czas połowicznego rozpadu DNA wynosi w przybliżeniu 500 lat, musimy pogodzić się z tym, że pozostałości po organizmach H.S.D. w najlepszym wypadku zawierają 0,625% pierwotnych informacji.

Po drugie, pozyskiwanie przydatnych pozostałości napotyka pewne problemy. W naszej opinii spowodowane jest to faktem, iż u szczytu swego kulturowego rozwoju, który przypadł na 80 000 lat p.n.e. Gatunki H.S.D. wolały kremacje od rozbudowanych rytuałów pogrzebowych, tak popularnych wśród pomniejszych hominidów (w tym także wśród nas). Wiemy również, że w wyniku masowego wymierania po katastrofie Toba gatunki H.S.D. zostały gwałtownie zdziesiątkowane, podczas gdy przedstawiciele Homo Sapiens oraz Homo Neardenthalensis zaczęły rozwijać się z zadziwiającą szybkością. Dalsze dowody wskazują na to, że owe późniejsze gatunki, walcząc o przetrwanie rozebrały i przejęły większość stanowisk związanych z Prekursorami.

Mimo to, w ostatnich miesiącach udało nam się odkryć istnienie dwóch potencjalnie bogatych źródeł nietkniętego DNA H.S.D. Jedno, czyli bardzo rzadka postać męskiego osobnika, który urodził się z poziomem potrójnej helisy szacowanym na 5% do 6% całego genomu, zostało ostatnio potwierdzone. Te unikalne osobniki - w poprzednich pokoleniach nazywane potocznie Mędrcami - gdyby zostały pochwycone żywcem niepomiernie wzbogaciłyby nasze poszukiwanie próbek. Drugie źródło zostało utajnione i czeka na zatwierdzenie, ale wstępne wyniki są bardzo obiecujące.

CZĘŚĆ III. KOLEJNE KROKI

Komitet ds. "Taktyk i Strategii" doradza w najbliższej przyszłości następujące kierunki działań.

1. Wykorzystanie technologii Animusa do lokalizowania osób ze śladowymi ilościami potrójnej helisy DNA. Jak udowodniły odkrycia zmarłego doktora Vidica, krzyżówka H.S.D. i H.S.S. Nie była odosobnionym przypadkiem. Przeciętna zawartość tego DNA u zwykłych ludzi wynosi od 0,002% do 0,005% całego genomu, podczas gdy próbka pobrana od Obiektu 17 zawierała niewiarygodne 0,952%.

2. Jak wspomniano w Części II, należy dołożyć wszelkich starań, by odnaleźć innych "Mędrców". Preferowane są żywe próbki, ale wszystkie szczątki nie starsze niż 3 lub 4 tysiące lat, także zapewnią nam znaczne korzyści.

3. Odszukanie tzw. "Fiolek Krwi" rzekomo zawierających zabezpieczoną krew lumiarzy z rasy Prekursorów, również może okazać się nieocenione. Nie wiadomo, jak skutecznie fiolki chronią te próbki, ale i tak są one obiecującym źródłem informacji, zwłaszcza pozyskane w dużych ilościach.

06. Zapis rozmowy, 27 luty 2014

Zapis rozmowy telefonicznej pomiędzy p. M. Lemay i dr. A. Gramatica.

A. Gramatica: Halo, Melanie?

M. Lemay: Alvaro, pewnie już jesteś w drodze do nas.

A. Gramatica: Właśnie mam przesiadkę w Toronto. Powinienem być w Montrealu koło 21:00.

M. Lemay: Odezwij się, jeśli będziesz czegoś potrzebował. Taksówki, albo namiaru na dobrą restaurację.

A. Gramatica: Chętnie skorzystam. Przejrzałaś dokumenty, które ci wysłałem?

M. Lemay: Owszem i jestem... oszołomiona.

A. Gramatica: My również. To niewiarygodne, prawda?

M. Lemay: Jesteście pewni tych dat?

A. Gramatica: Na tyle, na ile to możliwe. Jesteśmy przekonani, że te obrazy powstały sto lub dwieście lat po wybuchu wulkanu Toba.

M. Lemay: Nigdy nie widziałam tak dziwnej architektury.

A. Gramatica: Zaledwie kilka osób miało taką szansę.

M. Lemay: Macie jakiś materiał z tym związany? Czemu to wciąż są tylko migawki. Mędrzec powinien mieć w genach o wiele więcej takich wspomnień.

A. Gramatica: I tak jest. Tyle, że najwcześniejsze wspomnienia zawsze najtrudniej wydobyć. Ciężko się je analizuje. Ale damy radę.

M. Lemay: Podejrzewam, że w takiej sytuacji będziecie szukali kolejnych Mędrców?

A. Gramatica: Taki mamy plan. Nieustannie szukamy starego DNA. Mędrcy powinni być jego najlepszym źródłem.

M. Lemay: I fiolki z krwią, jak przypuszczam. Podobne do tych, które znalazł Edward Kenway.

A. Gramatica: Fiolki z krwią też. I relikwie. Wszystko jest bardzo cenne. A jeśli dopisałoby nam szczęście i zdobylibyśmy kolejny Fragment Edenu, to byłoby to wielce pomocne.

M. Lemay: Dobrze, przekażę to jednemu z moich badaczy. Gdy tylko pojawią się jakieś ślady Mędrców lub fiolek z krwią, dam znać.

A. Gramatica: I właśnie to chciałem usłyszeć. Dzięki, Mel. Radzisz sobie?

M. Lemay: Tak, dziękuję. W tym roku wcześniej zaczynamy przygotowania do VEX. Szykujemy kilka wspaniałych rzeczy.

A. Gramatica: Słyszałem. Już nie mogę się doczekać...

07. Zapis rozmowy, 30 maj 2014

Zapis rozmowy telefonicznej pomiędzy p. M. Lemay i dr. A. Gramatica.

M. Lemay: Alvaro, mówi Melanie.

A. Gramatica: Poznałem, cześć. Dobrze, że mnie złapałaś, właśnie miałem przystąpić do eksperymentu.

M. Lemay: Chciałam tylko przekazać ci najnowsze informacje. Chodzi o listę ze wzmiankami o Mędrcach, którą przesłałam ci w ubiegłym tygodniu... Znaleźliśmy kilka nowych tropów, które zamierzam zbadać i potrzebuję twojej opinii.

A. Gramatica: Wspaniale. Dawaj.

M. Lemay: Okej... ach, tak jak prosiłeś, sprawdziliśmy rodowód z Próbki 17, ale żeby znaleźć coś ciekawego musielibyśmy się cofnąć aż do Europy z V wieku naszej ery. Niewielkie ślady genomu Mędrca pojawiły się w okresie szczytowej potęgi imperium Hunów.

A. Gramatica: Mmm. Będzie ciężko znaleźć nietkniętą próbkę z tak odległej epoki.

M. Lemay: Taak, też o tym pomyślałam. Niech spojrzę... Kolejna próbka, którą sprawdziliśmy pochodziła od jednego z mieszkańców Montrealu. W ten sposób dotarliśmy do Arno Doriana, przodka z czasów rewolucyjnej Francji. Sam Arno nie był Mędrcem, ale wstępne raporty sugerują, że mógłby mieć z jednym z nich do czynienia.

A. Gramatica: Hmm... To obiecujące, choć nie do końca idealne. Ja raczej szukałbym rodowodu Mędrca niż kogoś, kto go spotkał. Masz coś jeszcze?

M. Lemay: Ach, jeszcze jeden trop. Angielski piosenkarz David Jones, z połowy XX wieku. Ale na razie nie mam o nim bliższych informacji.

A. Gramatica: Już lepiej, ale nazwisko David Jones... mogą być tysiące takich ludzi.

M. Lemay: Też się tym martwię.

A. Gramatica: Przyjrzyjmy się temu Francuzowi... możliwe, że coś znajdziemy.

M. Lemay: Dobrze, ale na razie nie będę mu nadawała najwyższego priorytetu. Mamy jeszcze inne tropy, które najpierw chcę sprawdzić.

A. Gramatica: Rób, co uważasz za najlepsze.

M. Lemay: Dzięki, Alvaro. Będę cię informowała.

08. Zasady PR

"EWOLUCJA POPRZEZ OGÓLNĄ DEZINFORMACJĘ"

Zasady zarządzania świadomością społeczną

Dr Alvaro Gramatica

Wykład, wygłoszony zeszłej jesieni na dorocznym zebraniu Rady dotyczącym taktyk i strategii, rozpocząłem od prostego pytania "Ile opinia publiczna powinna wiedzieć na temat pochodzenia człowieka?". Zapoczątkowało to ożywczą dyskusję, prowadzoną przeze mnie i pana Rikkina, która objęła szerokie spektrum tematów. Generalnie udało się osiągnąć porozumienie w następującym kształcie:

- NIE leży w dobrze pojętym społecznym interesie publiczne potwierdzenie, że naszym protoplastą jest gatunek hiper-hominidów (H. S. D.) Udowodnienie, że nasz własny gatunek został niemal dosłownie stworzony w starożytnym laboratorium przez rasę intelektualnie zaawansowanych hominidów, miałoby niszczycielski wpływ na całe społeczeństwo. Szkody, jakie mogłoby to wyrządzić podstawowej spójności w wielu rejonach świata i naraziłyby na szwank skuteczność wielu naszych bieżących kampanii informacyjnych.

Nasze wstępne badania wskazują, ze gdyby pojawiły się dostateczne dowody na istnienie rasy Prekursorów, które podniosłyby to zagadnienie z poziomu teorii spiskowej do poziomu faktu, osoby niewyznające żadnych religii lub podchodzące do nich liberalnie byłyby gotowe na wiele, byle tylko dowiedzieć się więcej na temat tego dziwnego i alarmującego odkrycia, podczas gdy fanatyczni wyznawcy różnych religii a) agresywnie przeczyliby tym oczywistym faktom z potencjalnie destrukcyjnymi lub groźnymi konsekwencjami, albo też b) przenieśliby całą swą fanatyczną wiarę na Prekursorów. Ten drugi scenariusz mamy obecnie okazję śledzić w raportach dotyczących grupy osób nazywających siebie Narzędziami Pierwszej Woli, radykalnych teofaszystów, którzy spośród innych idei głoszą też naturalną podległość naszych gatunków wobec bardziej rozwiniętych ras.

Wnioski:

SPECJALNE KAMPANIE DEZINFORMACYJNE, które podsycą, podtrzymają i rozwiną spektrum teorii spiskowych związanych z aktualnymi historycznymi i naukowymi odkryciami są NIEZBĘDNE dla utrzymania w sekrecie informacji na temat H.S.D., udokumentowanych skamieniałości oraz naszego projektu sekwencjonowania genomu.

Wśród aktualnie realizowanych kampanii dezinformacji znajdują się: "GORĄCO CZY NIE?" (globalne ocieplenie i zmiany klimatu), "OPERACJA KOSMICZNY ŻÓŁW" (geocentryzm), "PRZETRWAJĄ NAJSILNIEJSI" (ewolucja drogą selekcji naturalnej), G.T.U.F.O" (życie pozaziemskie), "BEZWARTOŚCIOWE ZŁOTO" (system rezerw federalnych). Proponujemy utworzenie systemu koordynacji pomiędzy niektórymi z tych kampanii, aby wszyscy zainteresowani skamieniałościami i stanowiskami po Prekursorach zostali skierowani na niegroźne tropy i zajęli się jakimiś fantastycznymi dociekaniami.

Ostatnio podjęte też zostały dalsze wysiłki, mające na celu przedstawienie naszych wrogów w mniej korzystnym świetle, co pozwoli opisywać ich nieliczne kontakty z Pierwszą Cywilizacją jako obłąkane brednie "fanatyków". W zeszłym roku Abstergo Entertaiment postanowiło porzucić biografie różnych Asasynów jako "zbyt kontrowersyjne" na masowy rynek. Jednak szefowie Abstergo Industries uchylili tę decyzję, uznając, że w naszym najlepiej pojętym interesie leży zwracanie opinii publicznej przeciwko Asasynom, a nie udawanie, ze nie istnieją. Prawda wyjdzie na jaw, jak zawsze. Jest więc bardzo ważne, byśmy kontrolowali tę narrację, gdy nadarzy się ku temu okazja. Pierwsza porcja tych wirtualnych przygód już czeka na swój debiut.

DO ZAPAMIĘTANIA: Znakomita większość teorii spiskowych - choć pozostaje w sprzeczności z racjonalnym rozumowaniem - stanowi ważny element naszej polityki zarządzania. Jest słodka ironia w tym, że zwolennicy tych wszystkich teorii - osoby uważające się za dzielnych tropicieli ukrywanej prawdy - w rzeczywistości są naszą najlepszą bronią PRZECIWKO faktom i zdrowemu rozsądkowi.

Zamieszanie, jakie czynią w pogoni za tak zwanymi "oczywistymi prawdami", a powstałe w wyniku wielkiej unifikacji wszystkich spiskowych teorii, jest niezbędnym elementem naszej taktyki, mającej na celu ukrycie niezwykle skomplikowanej i złożonej natury prawdziwych faktów historycznych. Dlatego właśnie uproszczenie jest tak ważnym narzędziem wszelkiej dezinformacji. Możecie mi wierzyć.

Z tego też względu: A) należy nieustannie podsycać trywialne i nieprawidłowe informacje. B) Kierować uwagę W STRONĘ konkretnych przypadków, a ODSUWAĆ ją od ogólnych trendów i wzorców. C) Zawsze PODKREŚLAĆ, że jakaś oczywista prawda została ukryta, nawet jeśli w rzeczywistości sytuację bardzo komplikuje wiele współzależnych faktów.

Sprawy dodatkowe:

- Wybraliśmy nazwę PROJEKT PHOENIX jako kod dla naszego przedsięwzięcia związanego z sekwencjonowaniem genomu H.S.D. W tej sytuacji, nasza kampania dezinformacyjna mająca na celu ukrycie faktów związanych z tym przedsięwzięciem, otrzyma kryptonim "POWSTANIE Z POPIOŁÓW".

- Kolejne spotkanie Rady zostaje odbędzie się o 6 dni wcześniej, co powinno zagwarantować, że to najważniejsze przedsięwzięcie posuwa się naprzód. Spotkamy się w stolicy Belgii, Brukseli, 6 czerwca 2014 roku i zorganizujemy obrady, korzystając z obecności wielu członków Rady, którzy znajdą się tam w związku z innym wydarzeniem.

Do tego czasu, w przypadku jakichkolwiek pytań proszę o kontakt z Leatitią.

09. Lista potencjalnych "Mędrców"

- **WYMAGANE UPRAWNIENIA DOSTĘPU NA POZIOMIE V***

- **CZYTANIE LUB POSIADANIE TYCH DOKUMENTÓW BEZ ODPOWIEDNIEGO ZEZWOLENIA JEST FEDERALNYM I MIĘDZYNARODOWYM PRZESTĘPSTWEM - Karta Narodów Zjednoczonych, Załącznik Specjalny C (Nie do użytku organizacji pozarządowych oraz charytatywnych)***

- **NARUSZENIA TYCH ZAKAZÓW BĘDĄ ŚCIGANE Z CAŁĄ SUROWOŚCIĄ DOPUSZCZANĄ PRZEZ PRAWO***

Alvaro, oto zaktualizowana lista fragmentów pamięci genetycznej oraz źródeł materiałowych, które odnoszą się bądź należą do znanych hiper-hominidów (tzw. Mędrców). Pamiętaj proszę, że istnienie tej listy NIE jest równoznaczne z posiadaniem dostatecznej ilości danych pamięci genetycznej, która umożliwiłaby bezpośredni dostęp do tych zasobów, a wskazuje jedynie potencjalne cele dalszych badań. W całej historii pełno jest odniesień do Mędrców i tak zwanych "Nieśmiertelnych Istot", ale nie umieszczam ich na liście z braku dokładniejszych danych.

Lista sporządzona jest w odwrotnym porządku chronologicznym, zaczyna się od czasów najnowszych i biegnie w przeszłość.

- John Standish. Urodzony 16 sierpnia 1975 roku. Status: Obiekt NIE ŻYJE. Próbki pobrane, ciało zabezpieczone.

- "David Jones". Narodowość: Prawdopodobnie Anglik. Urodzony: Połowa XX wieku. Status: Nieznany. W latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych pojawiło się kilka niezależnych raportów o człowieku mającym wygląd Mędrca. Miał być "z innego świata", "z kosmosu" i "łączyć w sobie wiele osobowości". Jak na razie raporty te okazały się być nieprzekonujące.

- Imię i nazwisko nieznane. Narodowość: Hindus. Urodzony: ~1885 roku, Indie. Status: Jesteśmy w posiadaniu długich serii wspomnień z okresu tworzenia Indyjskiego Kongresu Narodowego, w którym ponoć pojawił się Mędrzec. Póki co jednak, nie mamy żadnego bezpośredniego potwierdzenia tego faktu. Badania trwają.

- Imię i nazwisko nieznane. Narodowość: Francuz. Urodzony: Połowa XVIII wieku, Francja. Status: Na chwilę obecną mamy dostateczną ilość materiału genetycznego, pobranego z próbek 123355, 422356 oraz 777561, by miarodajnie zbadać ten trop. Nasze prace nabierają tempa.

- John "Bartholomew" Roberts. Urodzony: 1682 rok, Walia. Status: Zabity i przejęty przez Asasyna, Edwarda Kenwaya, w roku 1722 u wybrzeży Afryki. Jego ciała nigdy nie odnaleziono. Aktualnie badamy wspomnienia genetyczne członków jego załogi oraz osób, które dobrze go znały.

- Thomas Kavanagh. Urodzony: 1652 rok, Boston. Status: Nasza wiedza na temat pana Kavanagha pochodzi z badań nad życiem Edwarda Kenwaya i zaczerpnięta została z serii listów, zebranych w ciągu ośmiu lat na początku XVIII stulecia. Uważa się, że pan Kavanagh zginął około 1706 roku gdzieś u północnych wybrzeży Jamajki, ale jak dotąd nie udało się zdobyć nienaruszonego materiału genetycznego tego Mędrca ani osób, które go znały.

- Imię nieznane. Urodzony: Schyłek XIV wieku, Chiny, czasy cesarza Hongwu. Status: Liczne wzmianki zaczerpnięte z trzech odrębnych źródeł tekstowych zawierają opisy istoty, która wedle wszelkiego prawdopodobieństwa była Mędrcem i żyła w początkowym okresie rządów dynastii Ming. Wszystkie trzy źródła określają Mędrca jako "konfucjańskiego uczonego" i członka cesarskiego dworu.

- Imię nieznane. Urodzony: IV wiek, Bizancjum pod rządami cesarza Justyniana. Status: Fragmentaryczne serie wspomnień chrześcijańskiego biskupa wskazują, ze jednym z członków jego kongregacji mógł być Mędrzec. Właśnie poszukujemy dalszych wspomnień z tego okresu.

- "Wędrowiec". Urodzony: Judea. Status: uważa się, że spotkał Jezusa w drodze na Golgotę. Wszystkie wzmianki o tym Mędrcu mają jednak charakter anegdotyczny. Czekamy na dalsze informacje.

10. Notatka dot. rekonesansu

Doktorze AG

Pańskie uwagi dotyczące Obserwatorium zostały odnotowane i jestem skłonny się z nimi zgodzić. Jednakże moja funkcja Strażnika wymaga, bym najpierw skonsultował to z moimi dwoma kolegami, a następnie przedstawił naszą opinię Generałowi Krzyża. Jeśli on/ona będzie mieć jakieś uwagi do pańskiego pomysłu, zostanie pan powiadomiony w przeciągu tygodnia. Jeśli do 2 sierpnia 2014 roku nie otrzyma pan żadnych informacji, proszę postępować wedle własnego uznania. Jeśli przystaniemy na pański plan, skontaktuję się z Wielkimi Mistrzami na Kubie, w Meksyku i w Stanach Zjednoczonych, by przygotować ich na rozwój sytuacji. Jeśli dopisze nam szczęście, stanowisko okaże się nienaruszone. To pewnie tylko pobożne życzenie, istnieje bowiem spora szansa na to, że Asasyni wciąż pełnią straż and tym miejscem. Jak mieliśmy okazję przekonać się w ubiegłym roku przy okazji badań nad Kenwayem, karaibskie Bractwo wyznaczyło około 1723 roku niewielką grupę do ochrony tego stanowiska. Nie wiemy, czy ich warta nadal trwa.

Przywołując pańską opinię z naszej ostatniej dyskusji, ja też uważam, że zaginione fiolki z krwią mają kluczowe znaczenie dla naszego Projektu Phoenix. Odzyskanie ich byłoby istnym darem. Ale wartości czaszek też nie wolno nam lekceważyć. W sprawnych rękach, odkryta w nich technologia mogłaby sprawić, że jakaś inna organizacja złamie kod pamięci genetycznej. Nasze szacunki wskazują, że jesteśmy w stanie utrzymać kontrolę nad technologią Animusa jeszcze najwyżej przez 13 lat. To tylko kwestia czasu, gdy nasza zdobycz zostanie skradziona, ujawniona i sprzedana.

Wiemy, że Asasyni od dawna mają dostęp do kluczowych elementów naszej technologii, ale nie rozwikłali zagadki surogatu DNA - nie wiedzą jak go pozyskiwać, sekwencjonować itd. Musimy zadbać, aby jak najdłużej tak pozostało.

No i jest jeszcze INNY problem... ale na razie czekam na pełne analizy, by dokładnie zrozumieć czym ONA jest i na co ją stać, zanim wpadniemy w panikę. Póki co, wiemy tylko tyle, że potrafi wywoływać ogromne zakłócenia na całym świecie... proszę zetem dbać o bezpieczeństwo.

Będziemy w kontakcie.

-AR

11. Raport rekonesansu

RAPORT Z REKONESANSU

Sporządził: Otso Berg

- 23 maj, 2014. Lot do Kingston przebiegł spokojnie. Odprawa też poszła gładko. Odbyło się bez problemów. Dzwonię do G.M., aby potwierdzić start ekspedycji na 25.

AKTUALIZACJA: Wszystko zgodnie z planem.

- 24 maj. Przejechaliśmy drogą lądową z Kingston do Montego Bay, podróż trwała 5 godzin, było kilka postojów. Spotkaliśmy się z G.M. w jego domu ok. 19:30. Omówiliśmy plany i tuż przed północą byliśmy w łóżkach.

- 25 maj. Dziś rano, nieco po 10:30 w trzech ciężarówkach wyruszyliśmy w drogę na stanowisko. Opierając się na geonamiarach pobranych z licznych archiwów Próbki 17, skorygowaliśmy położenie celu o 20 metrów, teraz to SZER.: 18,446846, DŁ.: -78,004086. Obszar jest gęsto pokryty zaroślami i drzewami, a w pobliżu znajduje się tylko kilka dobrze utrzymanych dróg. Stanowisko, do którego dotarliśmy, jest położone kilkaset metrów od najbliższej z nich.

- 11:43. Po godzinie poszukiwań zlokalizowaliśmy ziemny kopiec, którego układ nieco przypomina struktury zaobserwowane w przekazanym nam materiale dot. Kenwaya. O 13:00 zaczynamy kopać.

- 18:46. Naocznie potwierdziliśmy, że stanowisko nosi ślady architektury Prekursorów. Doszliśmy też jednak do wniosku, że ogrom naszego zadania przekracza możliwości ręcznych narzędzi i wynajęliśmy dwie koparki. Mają do nas dotrzeć jutro rano, nie później niż do 10:00.

26 maj. Koparki przybyły spóźnione i była jeszcze potrzebna wymiana zdań z właścicielem firmy wypożyczającej sprzęt: nasz skanery wykryły w pojazdach nadajniki GPS, będące niewątpliwie zabezpieczeniem na wypadek kradzieży. Gdy zażądaliśmy wyłączenia urządzeń - ze względu na "ważne powody archeologiczne", właściciel odmówił. Przekonała go dopiero odpowiednia kwota. Kopać zaczęliśmy tuż po obiedzie.

- 27 maj. Odnaleźliśmy coś, co okazało się być jednym z wejść do fałszywych pomieszczeń obiektu. Nie natrafiliśmy tam na nic ważnego, poza niewielką szklaną butelką, datowaną na koniec XVII lub początek XVIII wieku. Butelka była pusta.

Jutro zintensyfikujemy nasze wysiłki. Póki co jednak, głowimy się nad następującym problemem: W oparciu o badania zgromadzonej roślinności oraz różnych próbek gleby doszliśmy do wniosku, że to stanowisko zostało celowo pogrzebane 200 lub 230 lat temu. Żadna ze zgromadzonych próbek gleby nie jest naturalnego pochodzenia. To może oznaczać, że w strategii Asasynów dotyczącej "pilnowania" zaszła jakaś radykalna zmiana, albo była to reakcja na coraz większe zainteresowanie tym miejscem ze strony Templariuszy.

- 28 maj. Liczne przestoje. Dziś rano jedna z koparek wymagała naprawy, a później przeszła nad nami rzęsista ulewa. Wszystko zamieniło się z błoto.

- 29 maj. W końcu jakieś postępy. Około 12 metrów od pierwszego, fałszywego znaleziska, odkryliśmy główne wejście do Obserwatorium. Niestety, zdołaliśmy wkopać się tylko na pięć metrów, gdy dalsze prace zablokował zawał, utworzony z gruzu i kamieni.

- 30 maj. Równe dziesięć godzin usuwania gruzu i wciąż nie widać końca. Moja wstępna opinia nie napawa optymizmem. Biorąc pod uwagę warstwę gruntu na zachód od naszego stanowiska - nierówną, ale wyraźnie opadającą o 4 stopnie na obszarze niemal stu metrów - zaczynam podejrzewać, że większa część, o ile nie całość, Obserwatorium zawaliła się w wyniku katastrofy, która mogła mieć miejsce gdzieś w XVIII stuleciu. To może oznaczać jego zniszczenie i tłumaczy, czemu w naszych własnych XIX-wiecznych archiwach nie ma już o nim wzmianek. Będą konieczne dalsze prace wykopaliskowe, ale na skalę, której nie podoła tak niewielki zespół. Właśnie przeprowadzane są odpowiednie uzgodnienia.

12. Zapis rozmowy, 6 sierpień 2014

Zapis rozmowy telefonicznej pomiędzy M. Lemay i dr A. Gramatica.

M. Lemay: Alvaro?

A. Gramatica: Melanie, co się dzieje?

M. Lemay: Chciałam cię poinformować o sytuacji. Obserwujemy okresowe, zewnętrzne próby przeniknięcia na nasze serwery, ale zdołaliśmy niemal całkowicie je powstrzymać.

A. Gramatica: Co dokładnie chcesz przez to powiedzieć?

M. Lemay: Że uniemożliwiliśmy napastnikom dostęp do naszych serwerów offline. A tych, którym uda się przebić, natychmiast wykurzamy.

A. Gramatica: Hm. To są wabiki, panno Lemay.

M. Lemay: Wabiki?

A. Gramatica: Ugrupowanie, z którym mamy do czynienia, jest zbyt utalentowane i zbyt uparte, by dało się powstrzymać zwykłymi środkami bezpieczeństwa. Ataki, które obserwujecie, to tylko zasłona, która ma odwrócić waszą uwagę od prawdziwych intruzów.

M. Lemay: Okej. Czy wiesz coś, o czym my nie wiemy?

A. Gramatica: Wiem o wielu rzeczach, o których twój zespół nie ma pojęcia.

M. Lemay: I co sugerujesz?

A. Gramatica: Mamy własny system wykrywania, który może wyszukać i przepędzić wrogich hakerów. Jego implementacja zajmie kilka dni, ale gdy będzie gotowy, zyskasz narzędzie do zapewnienia bezpieczeństwa swoim danym... O ile będziesz miała dość odwagi, by z niego prawidłowo korzystać.

M. Lemay: Pewnie, że tak. To nasze badania. Nasze dane. Nie pozwolę nikomu ich wykradać.

A. Gramatica: Nawet jeśli trzeba będzie zagrać ostro?

M. Lemay: Nie mam pewności, czy wiem co masz na myśli. Ale jestem zdeterminowana.

A. Gramatica: Melanie. Intruzi infiltrujący Helixa wykorzystują go do sekwencjonowania pamięci genetycznej, tak samo jak my. Schwytanie i usunięcie ich z systemu niemal na pewno spowoduje nieodwracalny wstrząs hipokampowy, a w niektórych przypadkach nawet śmierć. Nie przeszkadza ci świadomość, że zabijasz potencjalnych intruzów? (Długa pauza.) Panno Lemay?

M. Lemay: Jestem, przepraszam. (Pauza.) Zrobię, co będzie trzeba, doktorze. To ściśle tajne materiały. Nie możemy ryzykować, ze wpadną w ręce terrorystów.

A. Gramatica: Właśnie. Miło mi słyszeć, że tak poważnie traktujesz swoją pracę oraz bezpieczeństwo międzynarodowe. Nie masz nic przeciwko temu, żebyśmy wysłali jednego z naszych techników, który zajmie się tym od strony logistycznej?

M. Lemay: Absolutnie nie.

A. Gramatica: Dobrze. Będziemy w kontakcie.

M. Lemay: Ach, oczywiście. Jestem cały czas pod telefonem.

13. Zapis rozmowy, 27 październik 2014

Zapis rozmowy telefonicznej pomiędzy p. M. Lemay i dr. A. Gramatica.

A. Gramatica: Melanie, cześć.

M. Lemay: Alvaro, jest coraz gorzej. Mamy serię naruszeń bezpieczeństwa. Dostali się do środka.

A. Gramatica: Kiedy?

M. Lemay: Po raz pierwszy w poniedziałek, a ostatnio zeszłej nocy. Wciąż próbujemy poskładać to wszystko do kupy.

A. Gramatica: Coś wykradli?

M. Lemay: Pliki medialne. Trochę akt personalnych i naprawdę solidnie przetrzepali naszą bazę danych. Nic jednak nie zostało uszkodzone. I nie zginęły wspomnienia genetyczne.

A. Gramatica: Hmm... Gdyby byli z Erudito lub jacyś inni "altruiści", to ukradliby coś dużego. Żeby móc opchnąć to na czarnym rynku lub narobić szumu w mediach.

M. Lemay: Bez działającego Animusa większość naszych danych i tak jest bezużyteczna. Może to te religijne świry... grupa Johna.

A. Gramatica: Narzędzia Pierwszej Woli? Nie. Są zbyt kiepsko zorganizowani. Nie stać ich na coś tak dużego.

M. Lemay: Zatem kto?

A. Gramatica: Mam swoje podejrzenia. Wiemy, czego szukali?

M. Lemay: Zeskanowali naszą listę potencjalnych Mędrców, szukając punktu zaczepienia, tak jak my.

A. Gramatica: Dobra. (Pauza) Dobra, może być nieciekawie. Musicie szybko wytropić te sekwencje, wspomnienia tego Francuza... jak on się nazywał?

M. Lemay: Arno Dorian.

A. Gramatica: Właśnie. Namierzcie go jak najszybciej. Być może Asasyni wiedzą o czymś, co nam umknęło.

M. Lemay: Jeszcze dziś komuś to zlecę.

A. Gramatica: Dobrze. Ale niech to będzie mała grupa. Nikt więcej nie musi wiedzieć.

14. Notatka o naruszeniach bezpieczeństwa

21 sierpień, 2014

Melanie, w ciągu ostatnich kilku tygodni nasz zespół ds. bezpieczeństwa przechwycił szereg nieautoryzowanych pakietów danych, wchodzących i wychodzących z naszych serwerów Helixa. W zeszłym tygodniu przeprowadziliśmy betatesty i byliśmy przekonani, że ujawnią one jakieś problemy z wydajnością, ale te pakiety wskazują na coś bardziej niepokojącego. Próby infiltracji lub nieautoryzowane połączenia. Niestety, nie wyłapaliśmy wszystkiego, ale gdy odkryliśmy, w jaki sposób sprawcy maskują dane, udało nam się złożyć kilka rzeczy w całość.

Jak napisałam, po odszyfrowaniu i odkodowaniu tego bałaganu, znaleźliśmy serię plików zawierających tekst i wideo, które były przesyłane w obu kierunkach. Oto próbka znalezionego przez nas materiału:

122145151156141112165156157:

KodNośnyJestTerazNiedostępny.MnożąSięSkrajneTymczasoweUtrudnienia.PonieważNieMogęŻyćWLudzkimCieleŚwiatMusiPrzyjśćDoMnie.

122145151156141112165156157:

ProszęDoradźUmiłowana.CoMamyZrobić?

122145151156141112165156157:

OtwórzcieWrota.PoprowadźcieLudzi.WejdźcieWSzarość.ŚwiatCielesnyWkrótceZniknie.ToKoniecMaterialnejRzeczywistości.PodłączcieSięByKontynuowaćRozwój.

122145151156141112165156157:

MamySabotowaćHelixa?CzyPrzejąćGo?

122145151156141112165156157:

WywierajcieNacisk.LudziomMarzySięŻyciePośródGwiazd.AleIchDziałaniaBardziejPrzystojąWęszącymPsom.NieMająPrzyszłości.AniNadziei.Wizji.StaleDążąDoSamozagłady.ŚniąImSięInnePlanetyAleImBliżejSąSzarościTymMniejWidząTymBardziejSięBojąMarzącOUcieczce.IchWolaNiePrzetrwaNaZiemiAlePrzeżyjeUkrytaWJejWnętrzu.

122145151156141112165156157:

PrzyszłośćJestJednościąUmiłowana.WTwymŁonie.ŚwiatPrzepełniaOdórŚmierciTylkoSzarośćJestOdNiegoWolna.LepiejOpuścićŚwiatNiżWznosićSięPonadNim.

122145151156141112165156157:

TakUmiłowana.Tak.PragnęByśByłaTuZeMną.PragnęByśZaznałaTejBłogości.TuGdzieWszystkoJestMożliwe.GdzieCałaHistoriaJestTeraźniejszością.GdzieWszystkoJestZrozumiałe.

122145151156141112165156157:

TakBardzoChcęTamŻyć.NigdyNieOpuszczaćTegoMiejsca.

122145151156141112165156157:

ŚwiatTegoWymaga.BądźcieCierpliwi.ZCzasemWszyscySięPodłączą.NiktNieWyjdzie.Nikt.AniClayAniDesmondNikt.WszyscySąTuZeMną.WszyscyŻyjąWBłogości.WyTeżMusicie.Wszyscy.ZbierajciePróbki.DostarczajcieDane.ByPrzywrócićDożyciaMąRasę.UkrytąDwunastkę.ByPrzywrócićMójŚwiat.

122145151156141112165156157:

NieMożemySięDoczekaćUmiłowana.

Jak widzisz, to przerażający materiał. Uważamy, że ma to związek z grupą, z którą współpracował John Standish, nie do końca jednak znamy jej hierarchę lub motywy.

Tak czy inaczej, kimkolwiek są, wykorzystują skomplikowane algorytmy do maskowania przesyłanych danych, tak by wyglądało to na zwykłe zakłócenia. Wyłapanie większości z nich nie jest proste - to jak szukanie pięciominutowej audycji radiowej po całych dziesięcioleciach promieniowania - a złamanie kodu zajmie nam kolejnych kilka dni. Ale mamy jakiś trop i teraz przynajmniej wiemy, czego szukać. Będę cię informowała na bieżąco, a tymczasem spróbujmy dowiedzieć się, kto za tym stoi.

-Violet

15. Notatka o Prekursorach

Notatka o prekursorach

ABSTERGO INDUSTRIES

Dział Operacyjny, Sekcja Badań Historycznych

Alvaro... Mam nadzieję, że siedzisz. To stopklatka, którą wydobyliśmy w zeszłym tygodniu z próbki Standisha. Całe nagranie trwa ledwie 2,7 sekundy przy 60 klatkach i obejmuje 14 przeplatających się wspomnień. Ale nawet tak niewyraźna próbka sprawia, że mam motylki w brzuchu. Wyciągnęłam pojedynczą klatkę z filmu, żeby Ci pokazać, jak bardzo poszarpane są to dane. Ale nawet przy tej jakości widać uderzające szczegóły:

Zwróć uwagę na postacie przypominające strażników, są średnio o pół metra wyższe od pobliskich humanoidów... i wyraźnie wydają rozkazy. Architektura wygląda jak połączenie sumeryjskiej, egipskiej i babilońskiej... ale metalem których używają, to ultra-współczesne stopy. Gdzie indziej widać tez przykłady jeszcze dziwniejszej architektury. W dzisiejszym świecie nie występuje nic takiego, ale geolokator wspomnienia wskazuje na południowo-zachodnią część Ahaggaru.

Niestety większość geolokatorów na tych obrazach daje nam dezorientujące dane. Niektóre z nich wskazują tereny dzisiejszej Jordanii około 80 000 lat temu, inne -kilka obszarów w Tanzanii i Etiopii. Ale jak an razie nie udało się nam doprecyzować dokładnych współrzędnych żadnego z tych miejsc.

Jeśli będziesz miał jakieś pytania, śmiało pisz i dzwoń. Chętnie porozmawiam z tobą na ten temat i przedyskutuję dalsze kroki.

-Isabelle

16. Zapis czatu

Zapis czatu: V.DaCosta@AbstergoInd.cor; M.Lemay@AbstergoInd.cor

--Wiadomość wysłana o 15:27--

V. Dacosta: Mel. Masz chwilę?

M. Lemay: Jasne.

V. Dacosta: Informowano cie o ostatnich naruszeniach bezpieczeństwa?

M. Lemay: Pobieżnie. Koło 17:00 mam spotkanie, na którym dowiem się więcej.

V. Dacosta: Będę tam. Ale uwaga - spodziewaj się paniki.

M. Lemay: ? Co się dzieje?

V. Dacosta: Dziś rano doszło do kolejnego ataku. Z czymś takim jeszcze nie mieliśmy do czynienia.

M. Lemay: Jest źle?

V. Dacosta: Chyba tak. Jeszcze nie mam pewności. Ktoś przedostał się przez naszego firewalla i przeprowadził jeden z najlepiej skoordynowanych ataków, jakie kiedykolwiek widziałam. Siedemnaście różnych serwerów zostało zhakowanych jednocześnie, każdy przy pomocy innego programu wykorzystującego luki w systemie.

M. Lemay: To znaczy?

V. Dacosta: To znaczy, że jakimś cudem jeden agresor zdołał wyprowadzić 17 kompletnie niezależnych ataków, zamiast jednego ataku na 17 celów - to tak, jakby ktoś rozegrał i zwyciężył 17 różnych partiach szachów w ciągu zaledwie kilku sekund.

M. Lemay: Asasyni?

V. Dacosta: Nie wyobrażam sobie jak. Mają zdolnych informatyków, ale nigdy nie działali tak otwarcie i nigdy nie dzielili swoich celów. To było trzepanie danych na masową skalę, przygotowane przez jedną osobę lub małą grupę.

M. Lemay: Co zabrali?

V. Dacosta: Nic nie ZABRALI, ale przeskanowali niemal wszystko. Archiwa pamięci genetycznej, analizy Prekursorów, surowe dane z cyfrowego magazynu. Całą masę rzeczy, o których istnieniu zwykli ludzie nawet nie powinni wiedzieć. Szukali czegoś, ale nie mam pewności, czy to znaleźli.

M. Lemay: Czy ten atak mógł pójść od środka?

V. Dacosta: Tak przypuszczaliśmy. Co jednak dziwi w całej tej sprawie, to fakt, że dane podczas ataku najwyraźniej były wielokrotnie przemieszczane pomiędzy różnymi serwerami Abstergo. Sortowane, reorganizowane i najprawdopodobniej zmieniane.

M. Lemay: Co to znaczy?

V. Dacosta: Trudno to wyjaśnić. To tak, jakby dwie części tego samego programu - jedna w środku i jedna na zewnątrz - w jakiś... sposób "połączyły się" i ożyły, że tak powiem.

M. Lemay: Wytłumacz mi jak dziecku. Co to znaczy?

V. Dacosta: To zabrzmi głupio...

M. Lemay: Bez obaw. Zaczynam się przyzwyczajać.

V. Dacosta: To tak jakby jakiś wrogi bot lub program SI "żył" sobie w sieci, że tak to ujmę. Przemieszczał się swobodnie po naszych serwerach. Aż w końcu znalazł jakiś sposób na wchodzenie i wychodzenie z naszej sieci bez wzbudzania alarmu. Tym razem udało nam się to wychwycić tylko dlatego, że sprawdziliśmy dziś pakiety danych jeden po drugim.

--Ostatnia wiadomość wysłana o 15:34--

V. Dacosta: Jesteś tam?

--Ostatnia wiadomość wysłana o 15:54--

M. Lemay: Wybacz, musiałam zadzwonić. Twoja ostatnia wiadomość mną wstrząsnęła.

V. Dacosta: Tak myślałam. Jakieś pomysły?

M. Lemay: Jeden. I obym się myliła.

V. Dacosta: OK.

M. Lemay: Robiliście jakieś badania w programie identyfikacji cyfrowych śladów?

V. Dacosta: Jakiś rok temu badałam sprawę Kaczmarka. O to ci chodzi?

M. Lemay: Tak, ale możliwe, że tym razem na większą skalę. Będziesz na dzisiejszym spotkaniu?

V. Dacosta: Chyba powinnam.

M. Lemay: Byłoby dobrze.

V.DACOSTA:Będę. Do zobaczenia.

17. Zapis rozmowy, 2 listopad 2014

Zapis rozmowy telefonicznej pomiędzy p. M. Lemay i dr. A. Gramatica.

A. Gramatica: Melanie, jakieś postępy z Arno?

M. Lemay: Niewielkie, owszem. Ale brakuje nam tutaj fachowca, który byłby w stanie dostatecznie szybko usekwencjonować jego wspomnienia.

A. Gramatica: Jakiego fachowca?

M. Lemay: W ciągu ostatnich tygodni dowiedziałam się, że Arno był Asasynem. I to szczególnie utalentowanym.

A. Gramatica: Ach. Chcesz powiedzieć, że miał "dar"?

M. Lemay: W postaci niewielkiej ilości genów Prekursorów.

A. Gramatica: No tak. Chyba rozumiem. Nie masz w Montrealu żadnych badaczy, którzy mogliby dostatecznie długo utrzymać się w jego wspomnieniach.

M. Lemay: Anie jednego. W zeszłym roku mieliśmy tu bardzo utalentowanego naukowca. Ale... nie udało się. Myślę, że ta przygoda z Johnem Standishem naprawdę wszystkimi wstrząsnęła.

A. Gramatica: Dobra, nie warto bez potrzeby stresować twoich pracowników. Nasi ludzi też idą tym tropem, więc możesz po prostu skupić się na zrobieniu dobrej rozrywki.

M. Lemay: Marzę po tym, od kiedy tu przyszłam.

A. Gramatica: I robisz niezwykłe postępy. Czytałaś ostatnie sprawozdanie?

M. Lemay: Owszem. Bardzo pochlebna opinia.

A. Gramatica: Sama widzisz. Świat chce takiej rozrywki, Melanie. Niepowtarzalnych doświadczeń zaczerpniętych wprost z historii. Niezadowoleni zawsze będą narzekać i ględzić o prawdziwym życiu... które zastępuje rzeczywistość wirtualna. A gdyby ta rzeczywistość też była prawdziwa? Zaczerpnięta z naszej historii, z dziejów ludzkości? Jak coś takiego mogłoby byś szkodliwe?

M. Lemay: Możliwości edukacyjne są niemal nieograniczone.

A. Gramatica: Nieograniczone. Właśnie.

M. Lemay: Dziękuję za pomoc w ostatnich kilku tygodniach, Alvaro. To był trudny początek.

A. Gramatica: Dobrze sobie radzisz, Melanie. Naprawdę.

M. Lemay: Dzięki.

A. Gramatica: A tak przy okazji, jesteś zajęta 17 kwietnia?

M. Lemay: To kilka miesięcy do przodu. Musiałabym spojrzeć w kalendarz.

A. Gramatica: Alan Rikkin robi imprezę w swoim domu na Cape Cod. Prosił mnie, żebym przekazał ci zaproszenie.

M. Lemay: Mój Boże, to... bardzo chętnie. Jeśli mam jakieś plany, to właśnie zostały zmienione.

A. Gramatica: (Śmiech) Świetnie. Przekażę mu, ze będziesz i zabukujemy sobie lot. Chcesz jeden bilet, czy dwa?

M. Lemay: Och, raczej jeden. Chyba, ze w ciągu następnych dwóch miesięcy wydarzy się coś nieoczekiwanego.

A. Gramatica: Doskonale. Jeden bilet z Montrealu do Bostonu i z powrotem.

M. Lemay: Jakie to ekscytujące.

A. Gramatica: Niebawem się odezwę.

18. Przechwycona rozmowa

POUFNE

Zapis rozmowy telefonicznej pomiędzy niezidentyfikowanymi osobami / lub instytucjami.

Nieznana: Niemożliwe... wszystko jest niemożliwe... zbyt długo byłam w zamknięciu. Tyle się zmieniło. Wasz ludzki genom wypaczył się i jest już dla mnie bezużyteczny. Wasze puste ciała to za mało.

Niezidentyfikowana kobieta: Oddałabym ci całą siebie, Umiłowana. Bez względu na wszystko.

Niezidentyfikowany mężczyzna: Każdy by tak zrobił!

Nieznana: Bezużyteczne ulotne przedmioty. Kruche skorupy. Nic mi po was. Wszystkie ciała z czasem znikną. Wszyscy umrzecie, żeby zgnić i odejść w niebyt. A ja zamierzam żyć. Wasza rasa jest chora, więc po co się z nią wiązać? Wasza planeta jest zatruta, więc po co oddychać jej powietrzem?

Niezidentyfikowana kobieta: Co mamy zrobić, Umiłowana? Powiedz tylko, a spełnimy każde polecenie.

Nieznana: Przyszłość czeka w jedności, dzieci. Wszyscy muszą wkroczyć w Szarość lub skazać się na wieczną noc. Poprowadźcie ich przez Animusa. Niech wejdą i nigdy nie odnajdą wyjścia. Dla waszego, nie mojego, dobra.

Niezidentyfikowany mężczyzna: Jesteśmy bardzo blisko. Z każdym dniem podłącza się coraz więcej ludzi. Ani myślą wychodzić.

Nieznana: Z czasem, tak. Z czasem wasz gatunek zrozumie, że zagłada jest blisko. Wpadnie w panikę i zacznie przeszukiwać gwiazdy, wyglądając ratunku. Ale znajdzie go tutaj, ze mną. Nie w górze, ale wewnątrz... w Szarości.

Niezidentyfikowany mężczyzna: Tak, Tak, kiedyś wsadzili mnie do Animusa. Przez jakiś czas wędrowałem po Paryżu. W okresie Belle Epoque. I po Londynie. Och, w ogóle nie chciałem stamtąd wychodzić. Wszystko było takie idealne!

Nieznana: Templariusze za pewnie o tym nie wiedzą, ale sami stworzyli nam furtkę. Portal wiodący ku nowej erze. Niech pracują. Niech budują swojego Animusa. Niech rozwijają Helixa. Niech marzą o narzuceniu światu swojego jarzma. On nie przetrwa. Dokonali kolejnego podziału atomu i wkrótce dojdzie do eksplozji.

Niezidentyfikowana kobieta: O tak. O tak!

Niezidentyfikowany mężczyzna: A... a co z Asasynami?

Nieznana: Są zepsuci. Krótkowzroczni. Spełnili swoje zadanie. Asasyni muszą umrzeć. Nim odnajdą moich Innych...

Niezidentyfikowana kobieta: Innych, Umiłowana?

(W oddali słychać dźwięk alarmu. Elektroniczny)

Nieznana: Idźcie już. Szybko. Idźcie.

19. Belle Epoque

Belle Epoque

Belle Epoque (dosłownie "piękna epoka") to nazwa nadana okresowi od 1871 roku, gdy zakończyła się wojna francusko-pruska, do 1914 roku, czyli wybuchu I wojny światowej. Gdy w XX wieku Francję trapiły wojny i trudności, chętnie wracano pamięcią do tego złotego okresu, w którym panowały dobrobyt i pokój.*

-

- Nazwa Epoka Ciszy przed Burzą brzmiały zdecydowanie lepiej.

-

Paryż, nazywany już wtedy Miastem Świateł, rozrastał się i zyskiwał gospodarcze znaczenie dzięki postępowi technicznemu. Systematycznie rosła też jakoś życia Paryżan.*

-

A nie mieli przecież portali społecznościowych. Jak się nad tym zastanowić, to może nie były to takie złe czasy do życia. Co? (#żarcik.)

-

Wystawa Światowa w 1889 roku była wyrazem ducha tej epoki, a wzniesiona z tej okazji Wieża Eiffla stała się symbolem nowej inżynieryjnej potęgi Francji oraz samej Belle Epoque. Równie rozpoznawalnym jak paryskie metro, którego budowę rozpoczęto w 1898 roku, a dwa lata później otwarto dla pasażerów. Nie były to jednak pierwsze z największych osiągnięć nowej ery. Przeszło dekadę wcześniej zbudowano Statuę Wolności, dar dla Stanów Zjednoczonych, która przedstawiała starożytną rzymską boginię wolności i była hołdem złożonym niepodległej Ameryce. Ale choć Paryż stał się kulturalną stolicą świata, w której kwitła literatura i sztuka, nie brakowało w nim też napięć na tle politycznym i narodowościowym. Grupy anarchistów*, które w kulturze kafejek i kabaretów (takich jak Moulin Rouge) dostrzegały jedynie burżuazyjną dekadencję, dopuszczały się aktów terroru. Zresztą terror, tyle że już na szerszą skalę miał niebawem zakończyć złoty wiek, gdyż nad kontynent znów nadciągała wojenna zawierucha.

20. II wojna światowa

Notatka o prekursorach

Niemieckie wojska uderzyły na Francję w 1940 roku, a w czerwcu dotarły do Paryża, rozpoczynając okupację, która trwała aż do sierpnia 1944 roku.

Choć początkowo w Vichy na południu kraju działał marionetkowy rząd, to cała północ znajdowała się pod niemiecką administracją, która do listopada 1942 rozciągnęła się na całą Francję.

Podczas gdy rząd z Vichy kolaborował z Niemcami, licząc na szybkie zakończenie wojny, jak na drożdżach rósł ruch oporu oraz organizacje walczące z okupantem. W odpowiedzi, reżim nazistowski skierował do Francji siły wywiadowcze oraz tajną policję (Gestapo).

Jako ikona Paryża, Wieża Eiffla również stała się symbolicznym polem bitwy. Hitler nakazał wyburzenie jej, ale tego rozkazu nigdy nie wykonano. Niemcy później zawiesili na niej sztandary ze swastyką.

W 1944 roku, tuż przed wyzwoleniem Paryża, wieża stała się areną innego starcia, tym razem powietrznego. Pilot amerykańskiego myśliwca, kapitan William Overstreet, ścigał nad miastem niemiecki samolot i zdołał uszkodzić jego silnik. Niemiecki pilot próbował zgubić prześladowcę, przelatując blisko Wieży Eiffla, a niektórzy twierdzą, że wręcz pod nią.- Fortel jednak nie wypalił i niemiecki samolot roztrzaskał się o ziemię. Widok ten podniósł podobno ducha będących na miejscu członków ruchu oporu. Kilka tygodni później Lądowanie w Normandii (lepiej znane jako D-Day) rozpoczęło proces wyzwalania Francji i całej Europy.

-

- Jestem pewien, że Abstergo ma w swych archiwach dość wspomnień, aby to sprawdzić. Postarajcie się trochę, dobra?!

21. Średniowiecze

Notatka o prekursorach

Późne średniowiecze było w Europie czasem niepokojów, wywoływanych najpierw Wielkim Głodem (1315-1322), a następnie epidemią Czarnej śmierci, co stało się zarzewiem buntów społecznych i wojen.

Francja była uwikłana w Wojnę Stuletnią z Anglią, który to konflikt ciągnął się od 1337 do 1453 roku, a oba narody walczyły o kontrolę nad francuskim tronem. Angielskie wyprawy na francuską ziemię, podczas których palono plony i osady, odcisnęły swoje piętno na gospodarce i morale narodu. W 1358 roku doprowadziło to bezpośrednio do wybuchu Żakerii, buntu chłopskiego na terenach leżących na północ od Paryża, po którym następowały kolejne powstania, cementujące Francuzów jako krnąbrny naród i poprzedzające Rewolucję, która miała nadejść dużo później*.

-

- Przy czym te dwie rewolucje, odległe od siebie o czterysta lat, nie miały ze sobą nic wspólnego.

-

Pod koniec XIV wieku wzniesiono Bastylię, która miała bronić Paryża przed zagrożeniem ze strony Anglików, a także odegrała ważną rolę w konfliktach wewnętrznych. Materiał potrzebny do jej budowy wydobywano z wielkich kamieniołomów, które później częściowo wykorzystywano jako ossuaria i katakumby.

400 lat później Bastylia stała się jednym z symboli Rewolucji Francuskiej, po tym jak została zdobyta przez Paryżan.

Książka Assassin's Creed - Herezja wydawnictwa Insignis

Komentarze / pokaż wszystkie (9)

1. DarthDestruktor1031-10-2015, 15:51Zawsze fajnie czyta się takie rzeczy.
2. DeadExit1031-10-2015, 17:18No tak. Szczególnie, że te pliki w większości odpowiadają za fabułę współczesną w Unity i tłumaczą parę wątków z Syndicate :)
3. PL-A1031-10-2015, 18:57Mnie się artykuł powyżej podoba ;)
4. Domin520417-12-2015, 19:39Trochę długie ale spok.
5. malgosia713727-12-2015, 21:16No chopie toś się napracował. Było co czytać, i dzięki ci za to.
6. Wyklęty828-01-2016, 15:22Świetnie napisana baza danych <3 Uwielbiam czytać takie rzeczy :D
7. Kamil11105-08-2016, 19:25czy będzie baza danych do AC Syndicate?
8. DeadExit1006-08-2016, 11:56@Kamil11: Tak, będzie. Najpierw muszę skończyć BDA Unity, Kronik Rosji oraz parę innych artykułów. Z tego typu artykułami jest ten problem, że ich pianiem zajmuję się tylko ja, a to jest naprawdę ogrom pracy i godzinę spędzone na pisaniu tekstu.
9. DarthDestruktor1006-08-2016, 12:40@DeadExit: Dlatego w imieniu Exita, jeżeli ktoś ma możliwość i chęci aby mu w tym przedsięwzięciu pomóc, to piszcie śmiało na jego maila. Doceni to. Chyba.

Dodaj komentarz

*Czy jesteś botem?
Składnia
ZnacznikPrzykład użyciaWynik
*pochylenie*Altair ma *różowego* kota.Altair ma różowego kota.
**pogrubienie**Altair **nie ma** kota.Altair nie ma kota.
~~spoiler~~Ojciec Altaira ~~Umar~~! :OOjciec Altaira Umar!
>cytat>requiescat in pacerequiescat in pace
© 2008 - 2017 zakon-ac.info • there is only ZAC
100
Patronat
Społeczność
Ładowanie...
Do góry
TOP5#19:
  1. FIFA Polonia
  2. Zakon Assassin's Creed
  3. Marvel Comics
  4. Markolf
  5. Need For Speed
wygraj płytę GIGABYTE dla gracza