Zakon Assassin's Creed


Zapowiedź Assassin's Creed Rogue

Tłumaczenie z Game Informera, autor: Jeff Cork

Do tej pory fani Assassin's Creed mogli dokładnie zapoznać się z Bractwem Asasynów. Ta potajemna organizacja toczy wojnę z Templariuszami od stuleci, nawet jeśli pola bitew często są niewidoczne, a zwycięstwom nie towarzyszą fanfary. Fani zainteresowani owym konfliktem, chcący poznać go z drugiej strony, mieli już w swych rękach komiksy i inne, pomniejsze rzeczy, ale seria zasadniczo skupiała się na sprawie asasynów. To ma się zmienić w Assassin's Creed Rogue.

"Od kilku lat myśleliśmy nad 'Templar's Creed'. A gdyby opowiedzieć taką historię?" - pyta Jean Guesdon, menadżer marki w Ubisofcie. - "Zawsze powtarzaliśmy, że nigdy nie ma wyraźnego podziału - to czarne, to białe - raczej wszędzie są odcienie szarości. Czasem trudno przedstawić tak subtelne rzeczy. Jednakże naszym celem było pokazanie Templariuszy w inny sposób niż jako złe, sadystyczne istoty".

Walka

Gracze przekonają się o tym sami w Rogue, gdzie sterują nowym bohaterem, zwanym Shay Patrick Cormac. W Rogue Ubisoft nie poprzestał na stworzeniu templariusza, oddaniu graczom kontroli nad nim i nazwaniu tego "dobrą grą". Twórcy czuli, że to bardzo ważne, by weterani serii poczuli sympatię do nowego bohatera - przynajmniej na początku. Shay nie jest typowym templariuszem. Kiedyś należał do asasynów.

"Zasadniczo, Shay na początku jest niepoważnym młodzieńcem" - mówi projektant opowieści, Richard Farrese. - "Niespecjalnie przejmuje się swoją rolą jako asasyn, nie dlatego, że nie wierzy w ideały bractwa, ale dlatego, że brakuje mu jeszcze mądrości życiowej".

Shay zadaje mnóstwo pytań, dlaczego Bractwo działa w taki sposób, w jaki działa, i ta niepewność w końcu bierze górę. "Wiele misji przejdziecie jako asasyn" - mówi Farrese. - "Zobaczycie, jak Shay dojrzewa, aż w pewnym momencie w grze mówi 'Tak być nie może, to jest złe, muszę coś z tym zrobić'".

Farrese nie zdradził, jaki ważny moment skłonił bohatera do zmiany nastawienia, ale paskudna blizna na prawym oku wskazuje na to, że była to nie tylko trauma emocjonalna. Shay chce walczyć za swe przekonania, nawet jeśli oznacza to zdradę byłych towarzyszy. Staje się on łowcą asasynów, śledzi ich i zabija, choć niegdyś przyrzekał walczyć po ich stronie. Jak to pokazano w demo, owo polowanie działa w obie strony.

Akcja Rogue toczy się w latach 1752-1761, czyli w bardzo ważnym okresie historycznym, jeśli chodzi o serię Assassin's Creed. Był to czas wojny siedmioletniej, globalnego konfliktu, w którym Europa była targana wewnętrznymi konfliktami. W grze oznacza to czasy, kiedy Haytham Kenway zajmował się organizacją w zakonie templariuszy w kolonialnej Ameryce i przygotowywał się do zniszczenia asasynów. "To wspaniale, że stworzyliśmy coś, co połączyło wszystko w całość" - mówi Guesdon. "Rogue nie jest tylko dodatkiem. Zobaczycie coś, co idealnie wiąże się z AC IV - jeśli chodzi o chronologię wydarzeń, gra jest łącznikiem między AC IV, AC III i Unity" - wyjaśnia Farrese, dodając, że nawiązanie do Unity pojawia się pod koniec gry. "Niestety, gdybyśmy powiedzieli o co dokładnie chodzi, prawdopodobnie zaspoilerowalibyśmy dwie gry" - podkreśla Guesdon. - "Ale jest nawiązanie."

walka

Gracze w Rogue będą mogli zwiedzić zarówno obszary na lądzie, we wschodniej części Ameryki Północnej, jak i popływać po morzach. Na statku zwanym Morrigan Shay pływa po rzekach i zamarzniętych morzach w pobliżu Nowej Fundlandii i Labradoru. Powróci Nowy Jork, ale Ubisoft zapewnia, że został on przeprojektowany, by można było go szybciej przemierzać na piechotę. W demie nie pokazano owego miasta, ale mogliśmy przekonać się, że umiejętności Shaya robią wrażenie podczas jednej z pobocznych misji.

Wojownik-łotrzyk

Demo rozpoczęło się w momencie, gdy na statku zbliżaliśmy się do placówki Lac Eternal. Był to rok 1754, Shay był już w pełni oddany sprawie templariuszy. Misja polegała na zniszczeniu zasobów trucizny pewnego ugrupowania, znalezieniu jego przywódcy i zabiciu go, a także upokorzeniu gangu przez odcięcie ich flagi i spalenie jej.

Shay schodzi z pokładu, rusza do doków i podchodzi do obozu. Gdzieś w dalszej części widać miejsce otoczone wysokim murem, ale budynki w pobliżu są raczej skromne. Przed wejściem w głąb Shay stosuje stary trik i obserwuje okolicę. Orli wzrok został ulepszony, teraz wokół postaci pojawia się pierścień-kompas, wskazujący na cele, świecący na czerwono, gdy zbliża się zagrożenie.

Grupa strażników stoi w pobliżu wejścia do obozowiska, zatem Shay zaczyna się podkradać, wspina się na dach i przeskakuje na pobliskie drzewo. Tam słyszy szepty - tak jak w multiplayerze w poprzednich częściach Assassin's Creed (w Rogue dostępny jest wyłącznie tryb single-player), co oznacza, że jeden z przeciwników podkrada się w jego stronę. Shay włącza orli wzrok i dostrzega asasyna czającego się w krzakach tuż pod nim. Idealny moment, by użyć strzałki z liną. Płynnym ruchem Shay atakuje niczego niespodziewającego się wroga i zeskakuje z gałęzi na ziemię. Niedoszły zabójca zawisa bezwładnie na linie. Shay jest bezpieczny, przynajmniej na razie.

"W swych podróżach jako templariusz, będziecie musieli poradzić sobie z byłymi sojusznikami, asasynami, którzy na was polują - mogą skoczyć na was z dachu, zaskoczyć was, kryć się za osłonami" - mówi Ivan Balabanov, główny menadżer i producent w Ubisoft Sofia, głównym studio odpowiedzialnym za grę, które stworzyło także AC Liberation i pomagało przy Black Flag. - "Z tego powodu musieliśmy usprawnić system podpowiadania graczom, że znajdują się w niebezpieczeństwie, by nie czuli frustracji, że ciągle ich ktoś znienacka atakuje".

Widok na Nowy Jork

Shay idzie dalej przez obozowisko, trzymając się prawej strony, gdy wskaźnik pokazuje jedną z beczek z trucizną. Bohater kryje się w szopie. Beczki strzeżone są przez paru łotrów w uniformach. Shay mógłby przejść na drugą stronę, ale woli pozostać w cieniu. Na szczęście ma dostęp do nowoczesnej broni. Bycie templariuszem łączy się z pewnymi przywilejami.

Asasyni są pracowici i sprytni, ale templariusze mają, jak zwykle, więcej bogactw. W Rogue oznacza to, że gracz otrzymuje dostęp do wyszukanego wyposażenia. Balabanov utrzymuje, że przedmioty te istniały już w tamtych czasach, czy to w formie prototypów, czy też jako przedmioty które weszły do powszechnego użytku, ale zwykle ich ceny były bardzo wysokie.

Wiatrówka Shaya to doskonały przykład. Bohater wyciąga broń i cicho wystrzeliwuje z niej petardę. Ten pocisk ma wiele zastosowań - może odciągnąć uwagę, lub w tym przypadku przebić drewno beczek i uwolnić trujący gaz. Z beczek zaczyna unosić się chmura, a wskaźnik zmieniający kolor na czerwony umożliwia graczowi kontrolowanie, czy znajduje się w bezpiecznej strefie. Na wszelki wypadek Shay zasłania twarz bandaną, robiąc w ten sposób prymitywną maskę gazową.

Wyczuwając zamieszanie, paru strażników podchodzi, by zbadać, co się dzieje. Shay atakuje ich, ale szybko pakuje się w tarapaty. Wykorzystuje bombę dymną, by tymczasowo ogłuszyć wrogów i wyeliminować ich, przy okazji zaliczając jedno z wyzwań Abstergo - zabić trzech przeciwników w serii zabójstw.

Shay podchodzi do fortyfikacji, gdzie znajdują się jego pozostałe cele. Paru innych strażników kręci się wokół drugiej beczki z gazem. Bohater wyciąga kolejną, nową broń - wyrzutnię granatów. Można porównać ją do dmuchawki, ale jest mniej subtelna i wykorzystuje prymitywne pociski - szrapnele, gaz usypiający czy gaz berserkera. Shay wybiera pierwszą opcję - efektywną, ale także przyciągającą uwagę. Paru strażników pada od razu, ale nie są sami, w końcu znajdujemy się na terytorium wroga. Bohater opuszcza swoją kryjówkę, by pozbyć się marudera za pomocą swojego stylowego pistoletu, a następnie rzuca się z mieczem na drugiego. Pozostaje jeden łotr, Shay paruje kilka uderzeń mieczem. Potyczka kończy się, gdy protagonista okrąża przeciwnika i wbija mu nóż w plecy.

Pobliski wielokrążek pozwala błyskawicznie dostać się na górę muru, w ciągu kilku sekund Shay dociera do punktu obserwacyjnego i patrzy z góry na główne siły wroga. Włącza orli wzrok, dostrzega mnóstwo przeciwników, ale żaden z nich nie jest kapitanem. Nie szkodzi, przynajmniej teraz pozostali będą widoczni przez ściany.

Poruszając się wzdłuż ściany, Shay dostrzega kolejne beczki z trucizną. Nie są strzeżone, ale w pobliżu kręcą się członkowie gangu, niektórzy z nich torturują więźniów. Shay ładuje granat z gazem usypiającym i strzela. Większa część grupy natychmiast traci świadomość. Bohater pozbywa się ostatniego przeciwnika, skacząc mu na głowę, a następnie niszczy beczki.

placówka

W pobliżu znajduje się flaga gangu - pomarańczowy banner z emblematem przedstawiającym trzy gwiazdy oraz pięścią dzierżącą sztylet - ale flaga musi poczekać, zwłaszcza że w pobliżu kręci się kapitan. Wysokopoziomowych bandytów łatwo zaalarmować, są też śmiertelnie niebezpieczni. Jeśli wykryją niebezpieczeństwo, strzelają na chybił trafił zanim zaczną szukać kryjówki. Shay wspina się na drzewo i na sąsiedni dach, chcąc zaskoczyć kapitana. Jest jednak zbyt wolny, zostaje zauważony i trafiony w ramię.

Słysząc szepty, Shay włącza orli wzrok. Z dachu widzi, że asasyn czai się w stogu siana. Niedoszłego zabójcy nie można winić za to, że próbuje stosować strategię, która do tej pory się sprawdzała. Beztroska rozgrywka może sprawić, że nadziejemy się na ostrze asasyna, ale nie tym razem. Shay widzi, że kapitan jest w pobliżu. Ponownie wykorzystuje strzałkę z liną, by pozbyć się asasyna, zanim zaatakuje przywódcę bandytów. Kapitan - mężczyzna w trójkątnym kapeluszu i pasiastych spodniach - jest trudniejszy do pokonania niż inni, ale jego umiejętne parowanie ciosów i atakowanie nie pomaga mu tym razem - w końcu nadziewa się na miecz Shaya. Bohater idzie zatem wypełnić ostatni cel - odcina flagę i umieszcza ją w pobliskim koksowniku, by spłonęła.

Obóz znajduje się teraz pod kontrolą templariuszy. W tradycyjnej grze Assassin's Creed oznaczałoby to, że ludzie są wolni. I tu Rogue różni się od innych części, przynajmniej w założeniach. "Filozofia templariuszy opiera się na tym, by stworzyć złotą klatkę, w której każda istota ludzka może żyć komfortowo, ale nie może przekroczyć wyznaczonych granic" - mówi Balabanov. - "Innymi słowy, częścią misji templariuszy jest polepszyć warunki, w jakich żyją ludzie."

"Myślę, że jest to jedna z ekscytujących rzeczy podczas gry jako templariusz" - mówi Farrese - "że widzisz wszystko z innej perspektywy. Teraz jesteś członkiem Zakonu, walczysz z chaosem, do jakiego doprowadzili asasyni."

To podejście ma swoje odzwierciedlenie w rozgrywce. "Jedną z moich ulubionych misji w AC Rogue jest coś, co nazywamy 'Przechwytywaniem Asasyna' - mówi producent z Ubisoft Singapore, Karl van der Luhe. - "Jak wiecie z poprzednich części, asasyni idą do gołębnika i otrzymują zlecenia. A jak to wygląda z perspektywy templariusza? Mieliśmy na początku sporo zabawy z zastanawianiem się, jak wygląda wszystko, co robią asasyni, z punktu widzenia ich wrogów. Jest to dla mnie jeden z najlepszych aspektów." Uprzednio gracze otrzymywali kontrakty i ścigali swój cel. "A gdyby templariusz złapał tego gołębia? A co, gdyby wiedział, kim jest cel i zechciał powstrzymać asasyna? Odpowiedź na to pytanie zamieściliśmy w Assassin's Creed Rogue."

Piraci lodowych mórz

Ubisoft przedstawia Shaya w ogólnym zarysie, ale wiemy, że bohater potrafi pływać statkiem. Od początku ma własny okręt, Morrigan, i jest bardzo wprawnym żeglarzem. Statek ten jest mniejszy niż Kawka Edwarda, ponieważ musi pływać po rzekach i wąskich kanałach, jak również unikać cielących się lodowców. Patrzymy, jak sobie radzi, w jednej z misji morskich.

Zachód słońca

Krótka podróż zaczyna się w północnej części Atlantyku, gdzie na horyzoncie widać flotę płynącą po mroźnych wodach. Shay bierze lunetę i przekonujemy się, że to statki francuskie. Dla templariusza mogą stać się one celem. Choć statków jest pięć, niemal ich szkoda.

Shay płynie w ich kierunku, osłabia je ostrzałem z moździerza i rozbija taranem najbliższy statek, jednocześnie strzela ogniem zaporowym z przednich armat. Dalsza część walki będzie przypominać tę znaną z Black Flag - jest ostrzał z armat, eksplozje, zbieranie łupów w locie z zatopionych statków. Jest jednak parę nowych sztuczek. Widać, że bycie templariuszem ma swoje zalety.

Statek wyposażony jest w kartaczownicę Puckle'a, czyli prototyp broni maszynowej, która potrafi zamienić w drzazgi statek przeciwnika w ciagu kilku sekund. Załoga może też wylać olej i podpalić go - w ten sposób statek zostawia za sobą płonący ślad, uniemożliwiając wrogom podpłynięcie od tyłu, ale wiąże się to też z ryzykiem podpalenia własnego okrętu. Na morzach są też inne niebezpieczeństwa: góry lodowe. Mogą one uszkodzić statek, jeśli gracz jest nieostrożny - właśnie dlatego krótkie działa okrętowe dużego kalibru są bardzo ważne. Góry lodowe można wykorzystać w strategiczny sposób podczas walki. "Można użyć ich jako osłon" - mówi Van der Luhe. - "Jeśli widzisz czerwone linie wroga zamierzającego otworzyć ogień, możesz wpłynąć za górę lodową i pozwolić jej przyjąć ostrzał na siebie. Nie musisz się wtedy kryć, możesz przygotować armaty. Po zniszczeniu góry lodowej pojawia się wokół niej fala. Może ona przeszkodzić wrogiemu statkowi w wyprowadzeniu ataku, zatem i ją można wykorzystać w strategiczny sposób."

Pozbywszy się statków, Shay kieruje się ku wrakowi Sapphire. Musi przedostać się przez gruby lód (pozwala na to ulepszenie statku, które prawdopodobnie działa jak system odblokowywania dostępu do niektórych miejsc, w miarę postępów gracza). Patrząc przed siebie można zauważyć, że Francuzi są świadomi, co się stało. Kilka statków o brązowych żaglach szybko się zbliża, a ich cel jest jeden: staranować Morrigan. Shay atakuje, ale niezbyt efektywnie. W ciągu sekund dochodzi do abordażu, ale z innej perspektywy. Na pokład statku Shaya wdzierają się przeciwnicy, a naszym celem jest zabić pięciu napastników i ich kapitana, zanim wyrżną zbyt wielu członków załogi. Kapitan jest odziany w brązowy płaszcz oraz asasyńską szatę. Kiedy umiera, Shay może zrobić to, co robił Edward Kenway w Black Flag: złupić statek, dodać go do floty lub naprawić własny okręt. Decyduje, że doda go do floty i przekaże stery jednemu z członków załogi. Tak jak w Black Flag, gracze mogą wykorzystywać owe statki by przejmować kontrolę nad szlakami handlowymi, w ten sposób generować dochód i odblokowywać nowe rzeczy. Tym razem jednak szlaki te są rozmieszczone na całym świecie.

Wrak Sapphire

Shay zbliża się do wraku, ignorując misję eskorty jeńca, ale zatrzymuje się, by zapolować na narwala. Polowanie wygląda podobnie jak w Black Flag, ale Shay nie zdejmuje ubrań. Musi też omijać podczas polowania bryły lodu.

Mroźny klimat oznacza, że nie można wprowadzić misji nurkowania jak w Black Flag - zostały one zastąpione eksploracją na piechotę. "Nurkowanie byłoby nierealistycze, więc musieliśmy posunąć się o krok dalej" - wyjaśnia Van der Luhe. - "Kiedy trafisz do wody, zobaczysz zamarzający ekran, a twój pasek zdrowia będzie się pomniejszał, zatem nie można sobie pływać do woli, jak na Karaibach."

Shay dociera do wraku Sapphire, zawierającego cenny skarb: fragment Zbroi Templariusza. By go zdobyć, Shay musi odszukać ukryty klucz, jak również znaleźć drogę przez skute lodem miejsca. Misja w szczątkach wraku przypomina Grobowce Asasynów. Skacząc z miejsca na miejsce, możemy dostrzec alki nurkujące w morzu. Te przypominające pingwiny stworzenia stały się obiektem polowań i wytępiono je w połowie XIX wieku.

Wdrapując się na górę, widzimy niedźwiedzia polarnego w lodowej jaskini, ale polowanie musi poczekać. Shay w końcu dociera do części dziobowej, znajdującej się wysoko nad poziomem morza. Z tego punktu możemy dostrzec w oddali Morrigan, jak również przyjrzeć się spektakularnemu widokowi - zorzy polarnej.

Zamknięcie rozdziału

W pewien sposób, Ubisoft zamyka kolejną trylogię grą Rogue. Opowieść o Ezio została przestawiona w trzech częściach - AC II, AC: Brotherhood i AC: Revelations. Choć Rogue jest umieszczone chronologicznie między Black Flag a AC III, kończy ono historię Haythama Kenwaya i Nowego Świata.

"Trzy to dobry rytm" - mówi Guesdon. - "Ci, którzy posiadają poprzednie części, dostrzegą sens stworzenia całej trylogii."

Haytham i Shay najwyraźniej utrzymują przyjazne relacje. Na demie Haytham znajdował się na pokładzie Morrigan, i choć nie był zbyt skory, by włączyć się do akcji, raczej uważnie śledził, co się dzieje. Manipulacja to w końcu jedno z najważniejszych narzędzi, jakim posługują się templariusze.

Okres historyczny i realia stanowią bardzo dobre tło dla opowiedzenia nowej historii, ale Rogue zajmuje szczególne miejsce w świecie AC. Przyjrzenie się, w jaki sposób władza przechodzi z rąk do rąk w szeregach asasynów i templariuszy, gdzie ci, których uważaliśmy za "dobrych", zostali pokazani z innej strony - będzie pouczające. Oczywiście, zobaczymy też mroczną stronę całości. Ubisoft podkreśla, że granice nie są tak wyraźne, szczególnie, jeśli chodzi o Shaya.

"Shay działa ze słusznych pobudek, a przynajmniej tak uważa" - mówi Farrese. "To wy go osądzicie."


Ciekawostki

Wojna Światów

Wojna siedmioletnia jest tłem historycznym dla Assassin's Creed Rogue. Była to tak naprawdę pierwsza wojna na skalę całego globu, toczyła się w Ameryce Północnej i Środkowej, Europie, Indiach, Filipinach i zachodniej Afryce. Historycy szacują, że w wojnie tej, trwającej w latach 1756-1763 zginęło 1,4 miliona ludzi.

W Stanach Zjednoczonych określa się tę wojnę jako wojnę o kolonie amerykańskie (ang. French and Indian War), co ma związek z konfliktem między Anglikami stojącymi po jednej stronie a Francuzami i rdzennymi Amerykanami po drugiej. Walki w Ameryce Północnej nie pokrywają się dokładnie w czasie z wojną siedmioletnią - trwały one od 1754 do 1760 roku. Wojna ta stała się inspiracją dla wielu twórców, m.in. Jamesa Fenimore'a Coopera, który napisał powieść "Ostatni Mohikanin".

W Ameryce Północnej trwała wojna o terytoria i o handel. Zarówno Francuzi, jak i Brytyjczycy chcieli zagarnąć jak największe terytoria na tym kontynencie, gdzie kwitł handel futrami. Napięcie między obiema nacjami wzrastało, co doprowadziło do najazdów. Oba narody rościły sobie prawa do tych samych terytoriów, ale pierwsza poważna bitwa została stoczona w 1754 roku, gdy George Washington (wówczas 21-letni major) i jego kolonialne oddziały stoczyły walkę z francuskimi oddziałami pod Pittsburgiem. W czasie potyczki zginął francuski oficer, co stało się początkiem znacznie większej wojny.

Brytyjczycy wyszli z niej zwycięsko i zajęli Nową Francję, czyli terytoria, gdzie obecnie znajduje się Michigan, Minnesota i Quebec. Jednakże za zwycięstwo musieli zapłacić dużą cenę - Wielka Brytania w tym czasie nieomal zbankrutowała. Jean Guesdon, menadżer marki Assassin's Creed, wyjaśnia, że wojna ta stała się wstępem do wojny o niepodległość w Ameryce, co z kolei przyczyniło się do wybuchu rewolucji francuskiej.

Pięta achillesowa?

Ubisoft nie chce zdradzić zbyt wielu szczegółów na temat Rogue, ale znamy okres historyczny, możemy zatem wywnioskować, jakie kluczowe momenty zostaną prawdopodobnie przedstawione w grze. Jeden z nich wygląda szczególnie obiecująco.

W Assassin's Creed III gracze poznali Achillesa Davenporta. Były przywódca kolonialnych asasynów żył w odosobnieniu po stracie swojej rodziny w 1755 roku i po niemal całkowitym wyniszczeniu bractwa osiem lat później. Był mentorem protagonisty, Connora, i wyszkolił go na asasyna - z początku niechętnie, częściowo ze względu na naruszenie umowy, jaką zawarł z templariuszami zanim zrezygnował ze swej roli. W głębi duszy był smutny i rozczarowany, nie można było tego zignorować.

Twórcy nie potwierdzili tego, ale Rogue idealnie wpasowuje się w okres, gdy asasyni zaczynali przegrywać, a Davenport został pozbawiony złudzeń. Możliwe, że antybohater Rogue, Shay Cormac, będzie dla Davenporta tym, kim stał się Anakin Skywalker dla Obi-Wan Kenobiego. Daty się zgadzają, powinniśmy zatem dowiedzieć się, dlaczego Achilles tak bardzo się wahał, zanim przyjął Connora pod swoje skrzydła. Czy szkolił on Shaya, zanim ten stał się templariuszem? A jeśli tak, czy zdołał sobie wybaczyć?

  • Tłumaczenie: Wega
  • Data dodania: 07-08-2014
Książka Assassin's Creed - Ostatni Potomkowie - Grobowiec Chana wydawnictwa Insignis

Komentarze / pokaż wszystkie (18)

4. DarthDestruktor1008-08-2014, 19:06Najbardziej ciekawi mnie to polowanie Asasynów na protagonistę. Może być z tego coś ciekawego. Dodatkowo coraz bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że będziemy pracować dla Haythama, i pomożemy mu w czystce Kolonialnych Asasynów (powróci Achilles?).
Martwi mnie jedno - przestańcie w końcu ulepszać orli wzrok. Jeszcze trochę i orli wzrok pokaże nam dokładnie linią trasę, jak iść, by wygrać.
5. Omnikronfull08-08-2014, 19:14Zastanawia mnie jedno-co się stanie, jeśli Asasyn naz złapie? Od razu zabije, czy będziemy mieć QTE? Nie kupię przed pokazem.
6. miko_9119408-08-2014, 19:52Gdy złapie nas asasyn mam nadzieję że będzie to wyglądać jak w AC IV gdy uciekaliśmy z niewoli czyli odzyskujemy EQ i próbujemy uciec.(Oby tak było bo jak będzie desynchronizacja albo QTE to nie wiem czy zdecyduje się na kupno)
7. Żmij808-08-2014, 22:33@DarthDestruktor Do nas to mówisz? (; Ale fakt, orli wzrok mnie irytuje jako taki i gra byłaby lepsza, gdyby w ogóle nie istniał.
8. DeadProrok708-08-2014, 23:19Tak patrząc na granie assassynami przez 6? części to ni uja nic nie zrobiliśmy walcząc z templariuszami :p dalej radzą sobie bardzo dobrze :p A teraz gramy templarem więc pewnie jeszcze zrobi on jeden sam więcej niż każdy assassyn w każdej z cześći :p
9. DeadProrok709-08-2014, 08:10Btw skoro jest demo Rouga to ja się pytam gdzie jest gameplay :3 Może na gamescom'e coś pokażą :3
10. cierpool510-08-2014, 19:46Od samego początku serii czekałem na coś takiego. Nareszcie pogram prawdziwym Templariuszem, w ACIII wolałbym grać Charlesem Lee.
11. MrSzymek1231611-08-2014, 14:52damm, dobre to :D po primo wyjaśnia niedokończone wątki fabularne, po secundo zobaczymy nareszcie jak to jest "być po tej drugiej stronie"
niestety, jako biedny PCtowiec będę musiał czekać na edycję HD... ale co tam :D
12. xxxx26-08-2014, 21:34Chetniej bym pogral akurat w rogue niz w unity bo mi sie podobalo plywanie statkiem (taka nowosc od monotonni zabojstw, sledzenia itp) :D
Mam nadzieje ze nie przesadza z wymaganiami sprzetowymi bo do tej pory gralem w prawie wszystkie czesci (oprocz I i II niestety) i nie chce przerywac serii :D
13. Desmond7227-08-2014, 02:05Mam taką ciekawostkę o której chyba nie wspomniano na ZAC.
Ponoć świat gry ma być większy niż ten w Black Flag, a sam obszar o nazwie "River Valley" ma niemal tak dużą powierzchnię grywalnych lądów co całe Black Flag.
A przecież do tego jeszcze dochodzi północy Atlantyk z masą mroźnych miejscówek oraz Nowy Jork. Także może się okazać iż Rogue wcale nie jest takim "skokiem na kasę" i mimo skopiowania masy rzeczy z poprzedniej odsłony okaże się naprawdę dużą i interesującą grą.
Mi się Black Flag szalenie podoba, a najbardziej właśnie eksploracja - zwiedzanie wysp, szukanie skarbów, niszczenie fortów, polowania, ulepszanie statku itd.
Na samym począktu jakoś Rogue mnie nie zajascynowało zbytnio ale coraz bardziej mi się podoba.
14. AssasynZPiekla929-08-2014, 10:21Długi artykuł ale mimo to przeczytałem go. Zapowiada mi się w miarę ok ale trochę leniuszki od IV wszystkie animacje pobrali.
15. a-ltair_21104-10-2014, 22:53nie wiem jak dla reszty ale dla mnie rogue zapowiada sie świetnie
16. Kazet503-11-2014, 14:26Ale smaku narobili, nie mogę się doczekać aż w to zagram!
17. prycol09-11-2014, 13:56Ja jestem zawiedzony że AC Unity nie będzie na ps 3 wiec kupie to rogue aby się pocieszyć
18. NinjaChicken626-03-2015, 20:51Chyba sobie kupię. Jak uzbieram...
P.s Ile tak właściwie teraz rogue kosztuje?

Dodaj komentarz

*Czy jesteś botem?
Składnia
ZnacznikPrzykład użyciaWynik
*pochylenie*Altair ma *różowego* kota.Altair ma różowego kota.
**pogrubienie**Altair **nie ma** kota.Altair nie ma kota.
~~spoiler~~Ojciec Altaira ~~Umar~~! :OOjciec Altaira Umar!
>cytat>requiescat in pacerequiescat in pace
© 2008 - 2017 zakon-ac.info • there is only ZAC
300
Patronat
Społeczność
Ładowanie...
Do góry
TOP5#19:
  1. FIFA Polonia
  2. Zakon Assassin's Creed
  3. Marvel Comics
  4. Markolf
  5. Need For Speed
wygraj płytę GIGABYTE dla gracza