Zakon Assassin's Creed


Assassin's Creed Initiates


Asasyni z Protvino

Protvino to placówka badawcza asasynów, znajdująca się około 100 km na południe od Moskwy. Została powołana przez Lenina w roku 1917 i funkcjonowała, aż do 2014. W marcu tego samego roku szpieg Initiates zdobył dostęp do komputerów tej placówki, dzięki czemu Baza Danych doczekała się aktualizacji o wpisy z dzienników pracujących tam asasynów (Powiązany wpis z plików 'Pod obserwacją' - Władywostok, Rosja, 2014-03-07, 15:41: W drodze). Oto historia kryjąca się za makabrą w tym miejscu, przedstawiona w formie wpisów do dziennika z laboratorium asasynów w Protvino:


Protvino, Rosja, 1917-12: Naukowe miasto asasynów

Naukowe miasto asasynów

Sam Mentor zatrudnił mnie do tego projektu. Powiedział mi, że jest to Rosyjska Akademia Nauk założona w Sankt Petersburgu przez Piotra Wielkiego w XVIII wieku, po intensywnym nacisku wywieranym przez Gottfrieda Leibniza. Co więcej, Siergiej Fiedorowicz Oldenburg, czołowy etnograf i działacz partii Kadetów, spotkał się z Leninem, który zgodził się, że Akademia powinna współpracować z nowym ustrojem radzieckim. Obaj mężczyźni są sympatykami naszego Bractwa i dali nam dostęp do kilku swoich obiektów badawczych. Placówka położona jest na obrzeżach Moskwy, ale nasza obecność tutaj nadal będzie pilnie strzeżoną tajemnicą. Mój mąż Siergiej też tu jest. To on mnie zwerbował. Pomimo tego, iż było to zaledwie sześć lat temu nie pamiętam, jak moje życie wyglądało zanim go poznałam. Jesteśmy małą społecznością naukowców, rewolucjonistów i asasynów. Drzemie tu tak duży potencjał. Nasze upoważnienia są nieograniczone: praca dla ludzi, postęp w edukacji, technologii, nauce... bez żadnych uprzedzeń. Jesteśmy dopiero początkujący, ale nasze morale są wysokie. Moje zadanie jest bardzo proste: Prowadź rejestr naszej pracy. Zapisz dla potomnych, wszystko co miało tutaj miejsce.


Protvino, Rosja, 1928: Blednąca nadzieja

Blednąca nadzieja

Stało się dla nas jasne, że jeśli Stalin nie jest templariuszem, to jest on co najmniej ich marionetką. Tęsknimy za Leninem bardziej niż kiedykolwiek. Siły templariuszy przeniknęły do Politbiura i teraz ingerują w sprawy Akademii. Jurij Pietrowicz Figatner, templariusz, dowodzący specjalną komisją "kontrrewolucyjną" zwrócił się do Akademii jak do kolejnej stalinowskiej organizacji. Mentor pozostaje w ukryciu. Polują na nas jak nigdy dotąd, a on jest ich celem. Przysiągł, że w dalszym ciągu będzie wydawał nam rozkazy ze swojej kryjówki. Śmieje się z tego i nazywa swoją wcześniejszą emeryturą. Ale dla naszej pracy, nie ma spokojnego końca. Dla ludzi takich jak my jest tylko jeden koniec. Z rozkazu naszego mentora Siergiej opuścił nasz ośrodek, by dopaść zdrajcę, Nikolaia Orelova i odzyskać Szczątek Edenu, który jest w jego posiadaniu. To był ruch zrodzony w akcie desperacji. Nie mamy z nim kontaktu już od dwóch lat. Obawiam się najgorszego.


Protvino, Rosja, 1953-07: Nauka powojenna

Nauka powojenna

Znalazłam stary dziennik matki. Trudno w to uwierzyć, że była kiedyś taka młoda i pełna optymizmu. Zastanawiam się, czy byłaby dziś w stanie rozpoznać Bractwo lub Akademię. Po komisji Figatnera, która przejmowała krok po kroku, potępiała i nakładała kary na każdego, kto został uznany za "antysowietę". Wiele osób wiernych naszej sprawie, zarówno naukowcy, jak i asasyni, zostali zabici lub zmuszeni do ukrywania się. Po wojnie Akademia Nauk została zreorganizowana. Uwolniliśmy ją od wpływów templariuszy, a asasynom w końcu udało się otruć Stalina, sprawiając, że wyglądało to na udar. Mieliśmy nadzieję na powrót do naszych korzeni, ale teraz nasz Mentor nie żyje. Nagle okazało się, że nie mamy celu, ani jakiejkolwiek wizji. Bez silnego lidera, tracimy wpływy w naszym rządzie, a studnia finansów wysycha. Myślę, że będę kontynuowała pisanie dziennika matki. To pocieszające. Musimy znaleźć inspirację w przeszłości, aby zbudować lepszą przyszłość.


Moskwa, Rosja, 1977: Zuchwali Amerykanie

Zuchwali Amerykanie

Kradłam akurat zwierzęta z moskiewskiego zoo, by użyć ich do testów, kiedy zobaczyłam człowieka ściganego przez policję. Wiedziałam, że byli to żołnierze templariuszy. Zabiłam ich i zszokował mnie fakt, że ich niedoszła ofiara była asasynem, takim jak ja, tylko Amerykaninem. Po podziękowaniach, człowiek zdradził mi przyczynę swoich kłopotów: projekty skradzione z Abstergo. Plany odnosiły się do maszyny o nazwie "Animus", niepodobnej do niczego, co kiedykolwiek widziałam. Kazał mi zanieść plany do mojego zespołu i zbudować tę maszynę zanim zrobią to templariusze. Powiedział, że ma ona potencjał, by zmienić wszystko. Kazał mi obiecać, że będę go na bieżąco informować o naszych postępach. Zapytałam go, jak będę mogła się z nim skontaktować. Powiedział mi, że był w mieście, aby spotkać się z inną komórką asasynów z siedzibą w Moskwie. Czy to możliwe, że istnieją tutaj dwie siedziby? Czyżby nasze Bractwo było teraz tak osłabione i rozbite, że nie jesteśmy w stanie dzielić się jednym miastem? Mężczyzna powiedział mi, że jeśli kiedykolwiek będę go potrzebowała, mogę się z nim spotkać w tym miejscu, między starym i nowym zoo, w każdą pełnię księżyca. Zapytałam go, skąd będzie wiedział, że tu jestem. Mężczyzna się uśmiechnął. Taki młody, a tak bardzo zuchwały. Powiedział mi: "Mam oczy i uszy wszędzie. Będę wiedział i cię znajdę." Mężczyzna ten miał na imię William.


Protvino, Rosja, 1991-12-02: Postsowiecka nauka

Postsowiecka nauka

ZSRR został rozwiązany. Naród coraz głębiej wpada w łapska templariuszy. Według informacji, które udało mi się zebrać, pozostaliśmy ostatnią placówką badawczą asasynów. Jeden szalony projekt wpędza nas w obłęd od ponad dekady. Czym jest Animus? To jedyne pytanie, jakie usłyszałam, kiedy przyniosłam te plany. Nie znam odpowiedzi. Z tego, co możemy odczytać wynika, że potrafi on odczytać... nie myśli, nie marzenia, ale... wspomnienia? To brzmi tak absurdalnie, że wstyd mówić o tym głośno. Zbudowaliśmy jeden egzendlarz najlepiej jak potrafiliśmy, ale brak nam środków Abstergo oraz ich technologii. Maszyna wymaga ogromnych nakładów energii. Kilka obiektów testowych, które użyły Animusa, po opuszczeniu maszyny postradało zmysły. Są teraz zamknięci w innym skrzydle budynku, które zajmuje się opieką i badaniami. Nikt nie chce za to płacić. Nikt nie może za to zapłacić. Cokolwiek pozostało asasynom, to tylko wyśmiewanie nas. Mówią, że nie uratujemy Rosji dzięki tej maszynie. Wywierają na nas presję, aby zmienić to w broń, by obniżyć potencjał do czegoś bardziej surowego, co będą w stanie zrozumieć. Zamienić maszynę w coś co będzie można sprzedać, albo czym będzie można zabić naszych wrogów. W coś UŻYTECZNEGO. Co się z nami stało? Co się stało z naszą przyszłością? Na jakim świecie będę żyła z moimi córeczkami?


Protvino, Rosja, 2013-06-28: Niespodziewane rozwiązanie

Niespodziewane rozwiązanie

Matka już dawno porzuciła swój dziennik, ale zajęłam się przepisywaniem go, do naszej cyfrowej bazy danych. Mam przynajmniej jakieś zajęcie, które odciąga mnie od tej tragedii, którą widzę, za każdym razem, gdy spoglądam sobie w twarz. Rosyjski rząd podjął nagłą decyzję o rozwiązaniu Akademii Nauk i zastąpieniu jej nową "publiczno-rządową" organizacją o tej samej nazwie. Wszystkie obiekty i pozostałe mienie należące do RAS, będzie kontrolowane przez rząd. Wyczuwam tu spisek templariuszy, ale kto jeszcze pozostał, by z nimi walczyć? Asasyni którzy drwili z nas i naszej maszyny, już dawno odeszli. Przetrwaliśmy, ponieważ nigdy nie opuściło nas poczucie obowiązku. Eksperymenty matki z Animusem okazały się katastrofą. Połowa naszej placówki została odcięta, wraz z jej ofiarami. Można ich usłyszeć, jak krzyczą i drapią w ściany. Jakim cudem oni jeszcze żyją? Co jedzą? Siebie nawzajem? Matka początkowo postanowiła testować maszynę tylko na sobie. Podczas sesji pod koniec grudnia nastąpił nagły skok mocy, tak jakby maszyna ożyła. Matka mówiła wówczas, że widziała Ewę, która kazała jej podwoić wkład w pracę. Jeden po drugim, zmuszała ostatnich z nas do skorzystania z maszyny, w desperackiej próbie uratowania naszej sprawy. A teraz, nieoczekiwanie, to całe szaleństwo jakby ustąpiło. Wydają się jakby spokojniejsi i kręcą się wokół laboratorium matki, jakby na coś czekali. Moja siostra i ja, pozostałyśmy chyba ostatnimi rozsądnymi ludźmi w tym budynku. Matka oznajmiła mi, że teraz moja kolei, by wejść do urządzenia. Powiedziałam Galinie o dzienniku i o asasynie na moście. W każdą pełnię, będzie szukała sposobu, aby tam być. Mam nadzieję, że ktoś nadal nas obserwuje.

  • Tłumaczenie: DeadExit
  • Data dodania: 05-07-2014
Książka Assassin's Creed - oficjalna powieść filmu wydawnictwa Insignis

Komentarze / pokaż wszystkie (9)

1. Vicodin05-07-2014, 15:46Sojusz Asasynów z Leninem dowodzi degeneracji zakonu w tamtym okresie, Lenin rozpoczął wszystkie mechanizmy zbrodniczego systemu jakim był komunizm, Stalin je rozwinął. Ale już Lenin powinien budzić podejrzenia i niechęć Asasynów, jako wolnościowców. Nic dziwnego, że SPOILER! Orelov uważał asasynów za morderców i odszedł od nich. SPOILER! Jeżeli ubi chciałby kiedyś pokazać złego asasyna, tak jak pokazali ewidentnie złego Cezara Borgię templariusza, to okres rewolucji bolszewickiej jest jak znalazł. Cóż jak widać żadna organizacja nie jest odporna na degenerację, asasyni także.
2. DeadExit1005-07-2014, 16:24@Vicodin: Nom, masz rację. Ale patrząc tak w szerszej perspektywy kmórka asasynów w Rosji ogółem była jakaś dziwna. Świadczy o tym sam fakt, że nie mieli pojęcia o tym, że w okręgu moskiewskim istnieją ich dwie siedzimy...i jak dla mnie za bardzo przywiązywali się do swojego mentora.
P.S. Taki smaczek w sumie. W końcu dowiedzieliśmy się kim był asasyn, którego zabił Nikolai koło domu w lesie :D
3. Vicodin05-07-2014, 16:40Dokładnie, stracili tą niezależność jaką potrafił wykazać się Altair. Właśnie to jest dobry temat na grę w okresie czy to rewolucji bolszewickiej czy też zimno wojennym. Chciałbym zobaczyć konflikt Asasyni kontra ich zdegenerowana Rosyjska komórka, z wątkiem Templariuszy z boku. Przy okazji: jak prawidłowo oznaczyć spoiler tak żeby znalazł się za mgiełką?
4. Altair9605-07-2014, 16:57@Vicodin: W prawym dolnym rogu koło okna komentarza jest SKŁADNIA
5. Nortalf705-07-2014, 20:21Czy ostatnia część wpisu nie jest jakby sugestią, że prezydent Rosji jest Templariuszem? Nie ładnie tak!
6. Vicodin05-07-2014, 21:25@Nortaft: A gdyby oskarżyli prezydenta USA o bycie Templariuszem to już by było ładnie? :P
7. DarthDestruktor1006-07-2014, 09:46@Vicodin: Busha oskarżyli:
http://assassinscreed.wikia.com/wiki/George_W._Bush
8. DarthDestruktor1006-07-2014, 10:44PS: Wyglada na to, że William Miles był takim "Asasynskim Jamesem Bondem" czasów Zimnej Wojny :) Podróżował po świecie w ukryciu i zbierał informacje.Fajno.
9. DeadExit1006-07-2014, 11:37@DarthDestruktor: No tak, w aktach ACI jest napisane, że podobnie jak Gavin nie miał przydzielonej stałej komórki, tylko pracował na całym świecie, a dopiero potem osiadł na stałe na "Farmie". (Swoją drogą artykuł też w rpzygotowaniu...ja kcem spowrotem ACI ; _ ;) XP

Dodaj komentarz

*Czy jesteś botem?
Składnia
ZnacznikPrzykład użyciaWynik
*pochylenie*Altair ma *różowego* kota.Altair ma różowego kota.
**pogrubienie**Altair **nie ma** kota.Altair nie ma kota.
~~spoiler~~Ojciec Altaira ~~Umar~~! :OOjciec Altaira Umar!
>cytat>requiescat in pacerequiescat in pace
© 2008 - 2017 zakon-ac.info • there is only ZAC
050
Patronat
Społeczność
Ładowanie...
Do góry
TOP5#19:
  1. FIFA Polonia
  2. Zakon Assassin's Creed
  3. Marvel Comics
  4. Markolf
  5. Need For Speed
wygraj płytę GIGABYTE dla gracza