Zakon Assassin's Creed


Fabuła Tyranii Króla Waszyngtona


Epizod I – Hańba

Wstęp do pierwszego epizodu Tyranii Króla Waszyngtona poprzedza krótki film, tajemnicza wizja, w której Connor rozmawia z Waszyngtonem będącym w posiadaniu Jabłka. Sceny kłótni mieszają się z obrazami rzezi indiańskiej wioski oraz innych okrucieństw, których dopuszcza się opętany przez artefakt monarcha.

Chwilę później następuje gwałtowne przerwanie wizji i Connor, czy raczej Ratonhnhaké:ton, zostaje zbudzony ze snu przez własną matkę. Jest przy tym wyraźnie zdezorientowany i zaskoczony widokiem Kaniehtí:io. Ta jednak przypomina mu, że cały czas była u jego boku i ponagla do dalszej wędrówki. W trakcie przemierzania Pogranicza wyznaje, że wszystko jest jej winą. Choć słowa te brzmią dziwnie, wkrótce zdaje się je potwierdzać grupa żołnierzy, atakująca kobietę z plemienia Mohawków, która odpowiada rysopisowi Kaniehtí:io. Ratonhnhaké:ton wraz z matką stają w jej obronie, po czym przesłuchują pozostałego przy życiu żołnierza. Indianka wypytuje go o Waszyngtona i motywy ataku na Pogranicze, dowiadując się tym samym, że istotnie, to ona jest poszukiwana za próbę odebrania czegoś ich nowemu monarsze. Gdy mężczyzna ginie z rąk Kaniehtí:io, syn znów zasypuje ją pytaniami. Przypomina, że Waszyngton nie jest już głównodowodzącym i opuścił pobliskie tereny, jednak w odpowiedzi słyszy o jego szaleństwie zrodzonym z nadmiaru władzy. Kaniehtí:io twierdzi, że próbowała go powstrzymać, ale zawiodła, ściągając tym samym gniew monarchy na własny lud. Dalsze pytania Ratonhnhaké:tona przerywa pojawienie się kobiety informującej o ataku króla Waszyngtona na pobliskie miasto, mordującego ludność w celu odnalezienia Kaniehtí:io. Wciąż dręczony wątpliwościami Ratonhnhaké:ton rusza wraz z matką do Concord, by pomóc mieszkańcom miasteczka.

Ratonhnhaké:ton i Kaniehtí:io

Na miejscu zastają żołnierzy palących domy i siłą wymuszających zeznania niewinnych ludzi. Niezauważenie przekradają się w okolice pobliskiego kościoła, w którym uwięzieni są bezbronni mieszkańcy i po wyeliminowaniu żołnierzy, uwalniają ich z płonącego budynku. Wówczas rozpoczyna się ostrzał artyleryjski miasta. Unikając wrogich salw Ratonhnhaké:ton i Kaniehtí:io ruszają czym prędzej na wzgórze, by go postrzymać. Eliminują napotkanych żołnierzy i korzystając z pomocy mieszkańców, sami przejmują działa, odpierając dzięki nim docierające do miasta posiłki.

Wiedząc, że Waszyngton tak łatwo się nie podda, zmierzają do Lexington. Wówczas Kaniehtí:io wspomina o tajemniczym berle, które usiłowała odebrać monarsze. Nie ma jednak czasu na dalsze wyjaśnienia. Po wyeliminowaniu kolejnego wrogiego patrolu, Ratonhnhaké:ton wraz z matką docierają do zrujnowanego miasta, którego mieszkańcy także padli ofiarą szaleństwa nowego króla. Po przedostaniu się w głąb zabudowań trafiają jednak na sprawcę masakry. Waszyngton, dzierżąc w dłoni połyskujące berło z Fragmentem Edenu, które nazywa źródłem i symbolem swej władzy, grozi im całkowitym unicestwieniem plemienia Mohawków oraz ich wioski. Ratonhnhaké:ton usiłuje przemówić mu do rozsądku, wspominając o wszystkim, co razem osiągnęli, ale w odpowiedzi słyszy tylko, że jest kolejnym dzikusem z urojeniami. Rozpoczyna się stracie z ludźmi Waszyngtona. Ratonhnhaké:ton i Kaniehtí:io wdają się w nierówną walkę, jednocześnie powstrzymując żołnierzy przed odpalaniem ładunków wybuchowych i dalszą dewastacją miasta.

Po skończonej walce widać ogrom zniszczeń dokonanych przez Waszyngtona. Kaniehtí:io obwinia się o śmierć wielu niewinnych, a Ratonhnhaké:ton wciąż nie rozumie, co stało się z człowiekiem, którego niemalże uważał za przyjaciela. Opowiada matce o tym, że go znał, a wszystko co się wokół nich dzieje w ogóle nie powinno mieć miejsca. Chwilę później ruszają do wioski, by ostrzec swe plemię przed atakiem. Kiedy konno wydostają się z płonącego miasta i przemierzają lasy Pogranicza, wpadają w zasadzkę. Oddział strzelców płoszy ich wierzchowce i zmusza do kolejnej walki. Wówczas z pomocą przychodzi im dwójka wojowników Mohawków, wysłanych przez Matkę Plemienia, by zdobyć składniki z Wielkiej Wierzby, potrzebne do uwarzenia tajemniczego naparu. Kaniehtí:io sprzeciwia się temu pomysłowi, twierdząc, że ów napój jest zbyt niebezpieczny, ale mężczyźni nie porzucają zadania, wierząc, że tylko to zdoła ocalić ich wioskę. Ratonhnhaké:ton wraz z matką podążają dalej, rozmawiając o wspomnianej wcześniej Wierzbie oraz miksturze. Kaniehtí:io opowiada o jej działaniu, które wzmacnia ciała wojowników, ale wyniszcza umysły, przez co jest tak groźna i nie zgodzi się, by jej syn ją przyjął.

Po dotarciu do wioski Kaniehtí:io wdaje się w kłótnię z Matką Plemienia, próbując odwieść ją od pomysłu wykorzystania naparu z pnączy Wielkiej Wierzby. Przypomina o zgubnych skutkach jego spożywania, ale Matka nie daje się przekonać, dopatrując się w napoju jedynego ratunku dla ich plemienia w starciu z przeważającymi liczebnie oddziałami Waszyngtona. Wypomina również Kaniehtí:io, że to z jej powodu Mohawkowie są zagrożeni, na co kobieta nazywa staruszkę szaloną i wraz z synem odchodzi od zgromadzonych przy ogniu Indian. Podążają w kierunku jednego z szałasów, rozmawiając o czekającej ich walce. Wówczas Kaniehtí:io wspomina o czymś, co może im się przydać, co przed śmiercią, lata temu ojciec Ratonhnhaké:tona zostawił dla niego w wiosce. Wyjmuje dwa ukryte ostrza, tłumacząc synowi, że jego ojciec należał do tajnego bractwa, jednak ten przerywa jej. Mówi, że wie, kim był jego ojciec i czym są te przedmioty. Nie potrafi jednak wyjaśnić matce, skąd posiada taką wiedzę. Twierdzi, że wszystko jest nie tak, że nie powinno jej przy nim być. Dalsze słowa zagłuszają wystrzały z armat.

Ratonhnhaké:ton i Kaniehtí:io

Ratonhnhaké:ton i Kaniehtí:io wybiegają na zewnątrz, a ich oczom ukazują się płonące chaty i oddziały żołnierzy walczące z mieszkańcami wioski. Ruszają do walki, każąc pozostałym ratować się ucieczką w stronę lasu. Żołnierzy wciąż jednak przybywa. Kolejne fale przeciwników zalewają wioskę, do momentu, aż zjawia się Waszyngton w towarzystwie generała Putnama oraz Arnolda. Prowadzi z nimi krótką rozmowę o tym, czego pragnie dokonać i pyta o lojalność obu dowódców, którzy bez wahania mu ją przyrzekają. Zaraz po tym Putnam osobiście rusza do walki, a Waszyngton natrafia na Kaniehtí:io, która postanawia znów spróbować się z nim zmierzyć. Ratonhnhaké:ton zauważając matkę dążącą do starcia z monarchą, przerywa walkę, ale jest już za późno. Waszyngton korzystając z mocy Jabłka powstrzymuje Kaniehtí:io, która nie jest w stanie obronić się przed działaniem artefaktu. Ratonhnhaké:ton momentalnie zjawia się przy niej, chociaż zdaje sobie sprawę, że jest już martwa. Wówczas sam postanawia stanąć do walki z tyranem.

Szybko się jednak okazuje, że on również nie może się mierzyć z potęgą Fragmentu Edenu. Nie jest nawet w stanie zbliżyć się do Waszyngtona, chronionego mocą Jabłka. Przegrywa starcie już po chwili, wystawiony na gniew bezlitosnego przeciwnika. A ten nie zamierza dopuścić do podobnych przejawów nieposłuszeństwa w przyszłości i bez wahania strzela do Ratonhnhaké:tona leżącego na ziemi. Dla pewności przebija go także bagnetem jednego z muszkietów i oddaje trzeci strzał, chcąc definitywnie pozbyć się przeciwnika. Ratonhnhaké:ton po raz ostatni spogląda na matkę leżącą obok, po czym obraz spowija mrok.

Waszyngton mierzy do Ratonhnhaké:tona

Mija pięć miesięcy.

Ratonhnhaké:ton odzyskuje przytomność, budząc się we wnętrzu niewielkiej jaskini. Zauważa Matkę Plemienia, siedzącą przy ognisku oraz dwójkę wojowników, którzy niegdyś pomogli mu w czasie zasadzki Niebieskich Kubraków. Dowiaduje się, że udało im się znaleźć bezpieczne schronienie, jednak wioska została doszczętnie spalona przez Waszyngtona. Starszą kobietę dziwi również spokój Ratonhnhaké:tona, z jakim ten przyjął śmierć matki. On jednak odpowiada, że jest to coś, o czym już wiedział. Wciąż też nie może uwierzyć, do czego doprowadziła rewolucja oraz kim stał się Waszyngton. Matka Plemienia wspomina wówczas o berle, w którego posiadanie wszedł, stając się tym samym niepowstrzymanym oraz o tym, jak Kaniehtí:io usiłowała mu je wykraść, narażając wioskę i Mohawków na jego gniew. Opowiada o tragicznej sytuacji ludzi z Pogranicza i możliwości przetrwania dzięki darom Wielkiej Wierzby. Skłania Ratonhnhaké:tona, by ten zebrał potrzebne składniki i sam wypił tajemniczy wywar, który da mu siłę, aby zmierzyć się z tyranem i naprawić błędy swej matki.

Po odzyskaniu sił Ratonhnhaké:ton wyrusza odnaleźć Wierzbę. Pomimo panującej zimy szybko przedostaje się szczyt wzgórza, gdzie spotyka jednego z wojowników, który tłumaczy mu, co powinien zrobić, a także ostrzega przed niebezpieczeństwami. Chwilę później rozpoczyna wspinaczkę na szczyt Wielkiej Wierzby, by zdobyć jeden ze świeżych pędów, niezbędnych do przyrządzenia napoju. Przed jego wypiciem przeprasza jeszcze matkę, mówiąc, że to jedyny sposób, by mógł zmierzyć się z Waszyngtonem, po czym wypija miksturę.

Otoczenie zmienia się. Przypomina biały ekran wczytywania Animusa, z lustrzanymi odłamkami. Dodatkowo zawiera pewne elementy krajobrazu oraz trzy materializujące się nagle wilki. Prowadzą one Ratonhnhaké:tona przez nieznane tereny, polując na uciekającego łosia. W pewnym momencie jeden z nich rzuca się jednak na Ratonhnhaké:tona, wnikając w jego ciało i powodując dziwne zakłócenia oraz przekazując nowe umiejętności, jak wezwanie watahy wilków, czy możliwość niemal całkowitego zniknięcia. Dzięki tym zdolnościom polowanie wkrótce się kończy, a dziwna wizja urywa.

Chociaż wszystko wydawało się być jedyne snem lub halucynacjami wywołanymi spożytym napojem, po przebudzeniu Ratonhnhaké:ton dostrzega leżącego obok martwego, rozszarpanego przez wilki łosia. Zaczyna się zastanawiać, co tak naprawdę się wydarzyło, ale zostaje zaskoczony przez żołnierzy. Nowe moce pozwalają mu jednak szybko wydostać się z opresji i wyruszyć na poszukiwanie odebranego mu wcześniej wyposażenia. Nieuzbrojony, skryty przed wzrokiem Niebieskich Kubraków, przedostaje się do obozu wroga, infiltrując go i odnajdując odebrany sprzęt. W międzyczasie Ratonhnhaké:ton jest świadkiem tragicznego losu mieszkańców Pogranicza. Przemierzając zgliszcza wiosek widzi ludzi umierających z głodu, napadanych przez stada wygłodniałych wilków oraz Indian wywożonych konwojami.

Ratonhnhaké:ton i wilki

W końcu natrafia na znajomego wojownika Mohawków. Ten mówi o zaginięciu swego brata, z którym wcześniej śledził Niebieskie Kubraki. Obawia się, że Indianin został pojmany i prosi Ratonhnhaké:tona o pomoc w poszukiwaniach, twierdząc, że umiejętności jakie nabył podczas swej podróży mogą się okazać niezwykle użyteczne. Obaj ruszają tropem zaginionego. Kiedy docierają do miejsca, gdzie ostatni raz był widziany, Ratonhnhaké:ton odnajduje kilka pozostawionych śladów, które naprowadzają go na trop schwytanego przez żołnierzy wojownika. Miejsce przetrzymywania Indian znajduje się nieopodal, jednak jest strzeżone przez niewielki oddział. Korzystając z nowo nabytej umiejętności, Ratonhnhaké:ton wzywa watahę duchowych wilków, które oczyszczają im drogę do celu. Po przesłuchaniu jednego z ocalałych żołnierzy dowiadują się, że poszukiwany przez nich wojownik został zabrany do innego obozu i ruszają za nowym przewodnikiem. Ten po chwili decyduje się na ucieczkę, jednak nieudaną. Dwójka Indian wędruje dalej, poszukując wspomnianego obozu. Zjawiają się na miejscu w samą porę, by powstrzymać egzekucję więźniów. Ratonhnhaké:ton uwalnia poszukiwanego Mohawka, który razem z drugim wojownikiem wraca z powrotem do Matki Plemienia, aby zdać relację z wyprawy.

Po pewnym czasie także Ratonhnhaké:ton decyduje się powrócić do jaskini, w której skrywają się jego współplemieńcy. Wówczas jest świadkiem makabrycznego odkrycia. Odnajduje swych towarzyszy wymordowanych przez ludzi Waszyngtona oraz umierającą Matkę Plemienia, która twierdzi, że odnaleziono ich po śladach, jakie zostawił za sobą Ratonhnhaké:ton. Mówi o nierównej walce z oddziałem żołnierzy i ostrzega przed działaniem napoju z Wierzby, który daje siłę, lecz nie nieśmiertelność. Przyznaje też rację Kaniehtí:io, która słusznie ostrzegała ich o niebezpieczeństwach, po czym radzi zacząć od wyeliminowania generała Arnolda, co znacznie osłabi wpływy Waszyngtona. Tuż przed śmiercią wyznaje także Ratonhnhaké:tonowi, że jeśli on nie powstrzyma wrogiego monarchy, to nikt inny tego nie dokona.

Ratonhnhaké:ton atakuje konwój

Zgodnie z zaleceniami Matki, Ratonhnhaké:ton wyrusza na poszukiwanie Benedicta Arnolda, kierując się po śladach zostawionych przez żołnierzy. Po dotarciu do zabudowań podsłuchuje rozmowę dwójki z nich i dowiaduje się, że Arnold pozostaje w ukryciu, a dowodzenie po nim przejął generał Putnam. Dalsze podsłuchiwanie zostaje przerwane przez pojawienie się w okolicy konwoju przewożącego Indian. Ratonhnhaké:ton rusza im na pomoc i po wyeliminowaniu oddziału Niebieskich Kubraków uwalnia więźniów, w tym Indiankę, która zgadza się dołączyć do niego w Valley Forge oraz wspomina o innych obozach będących dziełem Arnolda.

Po dotarciu na miejsce spotkania, Ratonhnhaké:ton dowiaduje się od kobiety o żołnierzach strzegących obozu wraz z dobrze wyszkolonymi psami stróżującymi. Są one w stanie przejrzeć działanie jego nowych umiejętności, przez co musi się wspomóc użyciem przynęt, które odciągają uwagę zwierząt i pozwalają mu dostać się za umocnienia, do wnętrza obozu. Tam odnajduje generała Putnama, który wybiera się na spotkanie z Arnoldem. Rusza niezauważenie jego śladem, aż dociera do niewielkiego fortu, w którym skrywa się jego cel. Żeby się do niego przedostać, Ratonhnhaké:ton uwalnia schwytanego niedźwiedzia, który atakuje pilnujących go ludzi i zmusza znajdujących się w forcie żołnierzy do otwarcia bram i ruszenia z pomocą towarzyszom. Droga do Arnolda staje otworem, a dzięki aktywowaniu Orlego Wzroku, Ratonhnhaké:ton wkrótce odnajduje generała za wewnętrznymi umocnieniami i bez wahania zabija.

W czasie krótkiej rozmowy Ratonhnhaké:ton wspomina Arnoldowi, że tym razem mu się nie wymknie i odpowie za to, czego dokonał w forcie West Point. Mężczyzna twierdzi jednak, że nigdy wcześniej go nie spotkał, a jego noga nie postała we wspomnianym miejscu. Wyznaje także, że nie działał świadomie, że to Waszyngton zmusił go do wszystkiego przy pomocy Jabłka. Prosi Ratonhnhaké:tona, by ten powstrzymał monarchę, który oszalał i stał się potworem. Radzi mu odszukać Benjamina Franklina w Bostonie i uwolnić go. Niestety nie jest w stanie wytłumaczyć o jaki ratunek chodzi, zostawiając Ratonhnhaké:tona z kolejnymi pytaniami.

Kończąc rozmowę z Arnoldem, Ratonhnhaké:ton zostaje zaskoczony przez generała Putnama, który uderzeniem kolby pistoletu w głowę, pozbawia go przytomności.

Kiedy Ratonhnhaké:ton w końcu się budzi, dostrzega wnętrze drewnianego powozu, będącego niewielką celą. Wita go śmiech i kpiące słowa Putnama. Usiłuje uwolnić się z więzów, jednak na próżno. Generał informuje, że wkrótce dotrą do Bostonu, wobec którego ma już pewne plany. Zamierza przejąć miasto, a Ratonhnhaké:tona przekazać Waszyngtonowi, by zaskarbić sobie jego uznanie. Wspomina również o Franklinie, który stoi mu drodze do władzy w mieście i którego wkrótce się pozbędzie.

Kończy się epizod pierwszy.

Moc wilka - niewidzialność

Ciekawostki:

W czasie przemierzania Pogranicza Ratonhnhaké:ton natrafia na kilka znajomych miejsc, które aktywują obrazy z jego wspomnień. Zabójstwo Charlesa Lee, kłótnię Haythama z Waszyngtonem, czy rozmowę z Matką Plemienia o tajemniczym symbolu Asasynów. Obrazy te zdają się potwierdzać prawdziwość wydarzeń pamiętanych przez Ratonhnhaké:tona. Dodatkowo w jaskini, będącej tymczasową kryjówką Mohawków, napotyka on dziwną zjawę, podobną do ducha, która przedstawia jego samego w stroju Asasyna i aktywuje kolejną wizję. Zdaje się ona być początkiem filmu oglądanego na wstępie. Jest jednak mniej chaotyczna i obejmuje tylko jedną scenę: Waszyngtona zmierzającego konno do Connora, który odpoczywa w nocy przy ognisku. Wiele wskazuje więc na to, że wydarzenia przedstawione w Tyranii niekoniecznie są zwykłym snem.

  • Autor: Nesy
  • Data dodania: 22-02-2013
Książka Assassin's Creed - Ostatni Potomkowie - Grobowiec Chana wydawnictwa Insignis

Komentarze / pokaż wszystkie (30)

16. Rogi2506-03-2013, 00:07Ciekawa historia chociaż trochę wygórowana jak na historia która na dobrą sprawę, że się zmieścić w komiksie?
Ale rozdział 2-gi tez raczej kupie.
17. Hatham 3000206-03-2013, 15:40To DLC nie powala.
18. matisyn123611-03-2013, 15:43@Nortalf SPOILER /najprawdopodobniej achilles zmarł ze starości/
19. matisyn123615-03-2013, 17:55mam pomysł dla ratohaketonka SPOILER: / gdy w tyrani będą go wyjmować z tego wozu w którym go przewożą do Bostonu mógłby włączyć wilczy płaszcz i prysnąć im/
20. mikiuno18-03-2013, 18:51Jestem już po 2 częsci także pytajcie śmiało :) *matisyn123 no to będzie tak Connor będzie w więzieniu i użyje wilczego płaszcza żeby zrobić w konia strażników że uciekł oni otworzą cele a on cmyknie
21. matisyn123620-03-2013, 16:13jej prawie przewidziałem przyszłość :D P.S mikiuno ja też jestem po 2 epizodzie ale jedno jest dziwne: z daty wynika że napisałeś ten komentarz dzień przed premierą :D
22. NORBIKO124-04-2013, 21:43witam jestem w 2 epizodzie i mam starcie z waszynktonem jak go pokonać
23. matisyn123629-04-2013, 15:37@up mocami zwierząt
24. Riovederso104-05-2013, 20:35Gdy rozpoczynam misje (ta z psami strażniczymi w I epizodzie) nie mam podswietlonego obszaru wokół fortu i caly ekwipunek sie blokuje, bieganie i skakanie też. JAK TO NAPRAWIĆ ?
25. kinex122-06-2013, 12:38wogule cały DLC jest fantastyczny
26. olek37111-08-2013, 21:01DLC jest fajne ale jak w każdej wersji assassina jest krótkie
27. Thelech1528-08-2013, 01:44wolę ogladnąć na YT DLC niz płacić za nie i przejść w parę godzin :/
28. marichetti416-01-2014, 21:12Zastanawiałam się czy nie kupić, ale ponoć dobre to to nie jest, lepiej na YT obejrzeć
29. KiEGoWhOYa123-09-2014, 08:07Witam, czy w głównej fabule, można jakimś sposobem mieć "moce" z DLC?
30. DarthDestruktor1023-09-2014, 12:51@KiEGoWhOYa: Nie.

Dodaj komentarz

*Czy jesteś botem?
Składnia
ZnacznikPrzykład użyciaWynik
*pochylenie*Altair ma *różowego* kota.Altair ma różowego kota.
**pogrubienie**Altair **nie ma** kota.Altair nie ma kota.
~~spoiler~~Ojciec Altaira ~~Umar~~! :OOjciec Altaira Umar!
>cytat>requiescat in pacerequiescat in pace
© 2008 - 2017 zakon-ac.info • there is only ZAC
100
Patronat
Społeczność
Ładowanie...
Do góry
TOP5#19:
  1. FIFA Polonia
  2. Zakon Assassin's Creed
  3. Marvel Comics
  4. Markolf
  5. Need For Speed
wygraj płytę GIGABYTE dla gracza